Papierosy a nasze jelita

palić czy nie palić oto jest pytanie

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kaskaaa1502
Aktywny ✽✽✽
Posty: 622
Rejestracja: 13 maja 2014, 19:50
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: kaskaaa1502 » 28 sty 2015, 12:49

patkaas pisze: raczej nie są środkiem uleczającym, a jedynie trochę pomagającym i to chyba nie wszystkim
to co pomaga jednemu choremu, innemu zaszkodzi. i tak jest ze wszystkim, nie tylko z papierosami
A jak się przewrócę, to się podniosę. A jak się nie podniosę to sobie poleżę i ...uj :P

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: patkaas » 28 sty 2015, 13:15

obyty.z.cu pisze:Chore płuca to nic fajnego...
I jest jeszcze jedno : papierosy śmierdzą !!
zgadzam się w 100%. przyznaję, że kiedyś spróbowałam jakieś smakowe, ale i tak nie zrobiły na mnie jakiegoś super wrażenia. dlatego zastanawiam się co takiego ogólnie w papierosach widzą ludzie :) poza tym papierosy nie niszczą tylko płuc, odbija się to na całym organizmie, więc patrząc na to całościowo i tak wyjdziemy na tym raczej gorzej. wydaje mi się, że nie warto dla tymczasowego lepszego poczucia od jelit niszczyć resztę organizmu, bo wiele zmian jest nieodwracalnych. z dwojga złego lepiej już chyba palić czysty tytoń, bo w papierosach jest pełno świństwa, o którym firmy już nie wspominają.

do poczytania: http://zdrowie.dziennik.pl/rzuc-palenie ... lenia.html
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: michal_mg » 28 sty 2015, 14:09

obyty.z.cu pisze:
michal_mg pisze:ciężko rozstrzygnąć czy palenie przy CU jest szkodliwe, czy nie.
palenie szkodzi całemu organizmowi,a że akurat na CU korzystne..to co,jak szkodzi no coś innego.
coś chyba akurat Ty o tym wiesz odnośnie dla przykładu sterydów, które nie przynosząc poprawy szkodzą na inne...
Źle mi się napisało. Tak, papierosy szkodzą - lub bardziej prawidłowe stwierdzenie to takie: mogą szkodzić i powodować skłonności do innych zachorowań. Mogą - ale nie muszą. Ilu nałogowych palaczy żyje i tryska zdrowiem śmiejąc się z tych ostrzegawczych napisów - nie wiadomo, bo to sprzeczne z polityką... niby antynikotynową, ale jednak prawnie palacz może w pracy zapalić, a nawet ma prawo do palarni.... więc jest polityka anty, czy pro?
Jednak lecznicze popalanie sprzyjające chorobie CU to nie paczka dziennie - wystarczy palenie nienałogowe. Czyli 2/3 papierosy i koniec. Można też e-fajka i już jest mniej trująco niż palenie.

a tak a'propo to osobiście wolałbym umrzeć na raka płuc niż :cenzura: się na śmierć - i to nie jest żart.
Obrazek

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: patkaas » 28 sty 2015, 14:49

michal_mg pisze:Ilu nałogowych palaczy żyje i tryska zdrowiem śmiejąc się z tych ostrzegawczych napisów
No nie każdy choruje od razu na raka, to jest najpoważniejszy skutek. Jest przecież wiele innych drobnych. Pytanie czy gdy ktoś paląc tryska zdrowiem z zewnątrz tak samo pięknie wygląda wewnątrz? Nie wierzę w przypadki, że absolutnie nic ze składu papierosa nie zaszkodziło komuś chociaż w najmniejszym stopniu.
michal_mg pisze:prawnie palacz może w pracy zapalić, a nawet ma prawo do palarni.... więc jest polityka anty, czy pro?
tak samo można stwierdzić, że palenie przed 18. rokiem życiem zakazane, bo niezdrowe, a po 18. dozwolone, chociaż dalej niezdrowe... Nie zakażą całkowicie palenia papierosów, bo dla rynku to byłaby wielka katastrofa. Oczywiście chodzi o nic innego jak pieniądze, akcyza, koncerny itp :)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Maatylda » 28 sty 2015, 15:14

wolę dobrze zjeść niż bulić fortunę na coś tak cuchnącego i szkodliwego :wink:
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: obyty.z.cu » 28 sty 2015, 15:32

michal_mg pisze: osobiście wolałbym umrzeć na raka płuc
wiesz ,ja paliłem ok.30 lat więc coś wiem o tym nałogu.Od chyba 16 lat nie palę,a teraz zdiagnozowano u mnie POCHP.
Ja widziałem umierających na raka,więc nie pisz,ani nie myśl w ten sposób.
michal_mg pisze:akurat Ty o tym wiesz odnośnie dla przykładu sterydów, które nie przynosząc poprawy szkodzą na inne...
nie do końca,przez wiele lat pozwalały nieźle żyć,a że człowiek był nie do końca doinformowany to inna sprawa.Teraz w dobie internetu to zupełnie coś innego.
U mnie zoperowano przez przewężenia.Przyznaję jednak że sterydy to takie "dobro-zło",ale bez nich jak na razie się nie da leczyć.Papierosy nie są lekarstwem,co najwyżej poprawiają psychikę,bo inne ich "dobro" nie równoważy zła.
Maatylda pisze:niż bulić fortunę na coś tak cuchnącego i szkodliwego
wszystkim tłumaczę,teraz palić mogą tylko ludzie bogaci.
michal_mg pisze: ale jednak prawnie palacz może w pracy zapalić, a nawet ma prawo do palarni.... więc jest polityka anty, czy pro?
czyżbyś nie zauważył jak szybko tu się zmienia w życiu publicznym ?
Inna sprawa to marketing producentów na wszystkich frontach,są ludzie którzy powtarzają ich opowieści.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: michal_mg » 28 sty 2015, 15:46

patkaas pisze:Nie wierzę w przypadki, że absolutnie nic ze składu papierosa nie zaszkodziło komuś chociaż w najmniejszym stopniu.
sztandarowym przykładem na długowieczność jest Maria Czubaszek o ile dobrze kojarzę. To wiemy wszyscy. Poza tym osoby z najbliższego otoczenia - mówię oczywiście nie o młodych, bo oni choroby mają być może przed sobą. Mówię o sędziwych i zdrowych na tyle ile można być zdrowym w swoim wieku.
obyty.z.cu pisze:Ja widziałem umierających na raka,więc nie pisz,ani nie myśl w ten sposób.
chcesz powiedzieć, że umierający na raka jelita ma lepiej? :) Śmierć na raka jest jedna i męcząca, jednak w trakcie choroby wolałbym nie krążyć wokół kibla jak ćma przy świecy, a wolałbym ledwo dychać, ale móc robić coś więcej poza załatwianiem się.
obyty.z.cu pisze:Papierosy nie są lekarstwem,co najwyżej poprawiają psychikę,bo inne ich "dobro" nie równoważy zła.
czyli negujesz zbawienne działanie nikotyny? - są normalne terapie polegające na wlewkach nikotynowych... A co do szkodliwych substancji, hm.... więcej smrodów nawdychasz się stojąc przy przejściu czekając na zielone. Pamiętajcie, że ilość wdychanych szkodliwych związków z 3/4 papierosów dziennie jest prawie zerowa od tego co wdycha paczkę, dwie lub więcej. Nie porównujcie ilość substancji z paru papierosów z ilością nałogowca, który pali dla samego palenia, bo więcej szkodliwych substancji zjadacie i wdychacie nie paląc wogóle...
Obrazek

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: obyty.z.cu » 28 sty 2015, 15:58

michal_mg pisze:terapie polegające na wlewkach nikotynowych.
chwile,.....ale to zupełnie co innego niż palenie papierosów.
Co innego alternatywne metody leczenia ,a co innego zwykłe palenie papierosa.
Co innego podać nikotyne np. w plastrach,a co innego paląc papierosa .
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: patkaas » 28 sty 2015, 16:25

michal_mg pisze:sztandarowym przykładem na długowieczność jest Maria Czubaszek o ile dobrze kojarzę. To wiemy wszyscy. Poza tym osoby z najbliższego otoczenia - mówię oczywiście nie o młodych, bo oni choroby mają być może przed sobą. Mówię o sędziwych i zdrowych na tyle ile można być zdrowym w swoim wieku.
Ale zaglądałeś tym osobom do płuc, że jesteś taki pewny? Rak nie dotyka każdego, ale to nie znaczy, że u tych wyglądających zdrowo płuca wyglądają normalnie. Poza tym skutki palenia papierosów to długi ciąg i nie każde widać gołym okiem.
michal_mg pisze:wolałbym ledwo dychać, ale móc robić coś więcej poza załatwianiem się.
i tu przykułoby Cię pewnie łóżko zamiast kibla. nie ma lepszej śmierci albo lepszego raka. każdy wyciska z Ciebie życie wraz z chemią czy to czyszcząc czy uniemożliwiając oddychanie. jest to przykry, smutny i dołujący temat, więc może lepiej tego nie poruszajmy. rak pojawia się nagle i u zdrowych całe życie i oni na pewno nie zastanawiali się jakiego woleliby mieć, bo woleliby nie mieć żadnego. nie próbuj tu gdybać i wybierać, bo nie jesteś w stanie stwierdzić czy to Cię dotknie, lepiej mówić "nie będę mieć raka" i żyć z taką myślą.

nie można chyba porównywać szkodliwości ubocznych palenia papierosów i wlewek nikotynowych, które przecież nie tworzą dymu, w którym właśnie jest najwięcej tego świństwa. mieszkam w Krakowie i wiem co to jest zanieczyszczone powietrze, gdy na zewnątrz szaro. oba "dymy" są równie szkodliwe w długim okresie czasu.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: michal_mg » 28 sty 2015, 18:02

patkaas pisze: Ale zaglądałeś tym osobom do płuc, że jesteś taki pewny?

jest to przykry, smutny i dołujący temat, więc może lepiej tego nie poruszajmy. rak pojawia się nagle i u zdrowych całe życie i oni na pewno nie zastanawiali się jakiego woleliby mieć, bo woleliby nie mieć żadnego. nie próbuj tu gdybać i wybierać, bo nie jesteś w stanie stwierdzić czy to Cię dotknie, lepiej mówić "nie będę mieć raka" i żyć z taką myślą.

nie można chyba porównywać szkodliwości ubocznych palenia papierosów i wlewek nikotynowych,
A co ma zaglądanie do tego? Zachowujesz się jak niedowiarek :) Dopiero jak rozkroisz człowieka to przekona Cię dopiero to co zobaczysz?

Tak, nie mówmy na przykre tematy, to na pewno one znikną... Możesz sobie mówić "nie będę mieć raka" a nawet, że "ja na pewno nie umrę" - ale sorry to są złudzenia naiwniaka. Mój kuzyn był tak wychowywany i teraz siedzi na psychotropach, bo się okazało, że zmierzenie się z prawdą o chorobach i śmierci tak obciąża mu nerwy, że "system pada".

Sęk z nikotyną jest taki, że jest nadal wielu lekarzy, którzy są przekonani, że nikotyna jest toksyną szkodzącą zdrowiu, a nie inne smrody. Tak się dzieje na świecie, że to nie substancja stanowi o jej szkodliwości, a jej DAWKA. Polityka jest jednak w przewadze antynikotynowa i łatwiej zdiagnozować że jakieś substancje są szkodliwe niż ustalić jaka dawka jest bezpieczna i nie ma wpływu na organizm - a każda substancja taką dawkę ma - nieszkodliwą i obojętną dla organizmu.
Dla przykładu: formaldehyd. Dawka formaldehydu, która w 100g jabłka jest kilkaset razy większa niż możliwe jest jej dostanie się w czasie wypalenia papierosa. Więc może troszke opamiętajcie się z tym działaniem substancji w paleniu - bo jak napisałem, wszystko rozchodzi się o przyjętą dawkę.

p/s nikotyna jakby nie było: "Nikotyna jest dość silną neurotoksyną, przewyższającą toksycznością wiele nielegalnych narkotyków", więc jest też szkodliwa, ale HALO !!! zależy w jakiej dawce !!
Obrazek

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: patkaas » 28 sty 2015, 18:46

michal_mg pisze:A co ma zaglądanie do tego? Zachowujesz się jak niedowiarek Dopiero jak rozkroisz człowieka to przekona Cię dopiero to co zobaczysz?
chodzi mi o to, że człowiek może wyglądać na zdrowego przy paleniu papierosów, ale w środku i tak dzieje się swoje i dokładnie, nie wierzę w to, że są palacze, którzy mają niezmienione płuca.
michal_mg pisze:Możesz sobie mówić "nie będę mieć raka" a nawet, że "ja na pewno nie umrę" - ale sorry to są złudzenia naiwniaka.
hmm czegoś tu nie rozumiem. Oczywiście każdego czeka śmierć czy to szybciej czy to później, ale nie każdy będzie miał nowotwór, a napisałeś to tak jakby wszyscy byli na to skazani. To co piszesz to są słowa pesymisty i wydawało mi się, że jesteś zdania iż psychika w naszych chorobach ma duże znaczenie, a takie słowa nie powinny padać jeśli to rzeczywiście ma znaczenie. Osobiście owszem zdaję sobie sprawę z tego, że przez moją chorobę i fakt że mam całe jelito zajęte prawdopodobieństwo wystąpienia raka jest większe niż u zdrowych. Ale mimo to wciąż wierzę, że mnie to nie spotka. Mam na uwadze chemoprewencję i jak "naiwniak" powtarzam sobie "nie będę mieć raka". I nie uważam, że przez takie myślenie skończę również na psychotropach jak Twój kuzyn po zderzeniu z rzeczywistością, bo jestem świadoma tych rzeczy, a najwyraźniej takiej świadomości właśnie mu zabrakło. Nieuświadamianie, że świat jest też brutalny powoduje takie sytuacje.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
michal_mg
Aktywny ✽✽✽
Posty: 532
Rejestracja: 11 paź 2013, 18:39
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: michal_mg » 28 sty 2015, 19:35

jestem realistą, a to jednak różnica. Uważam, że o chorobie trzeba się dużo dowiedzieć aby ze spokojem i uświadomieniem z nią walczyć, a nie iść "w ciemno" na oślep. Przygotowanie się na najgorsze wg mnie nie jest pesymizmem, a jak się okaże choroba "mniej zła" będziemy jednak mile zaskoczeni... niż kiedy okaże się coś czego nie braliśmy pod uwage - a taka opcja wydaje mi się jest brana pod uwagę przez Ciebie.
Obrazek

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: patkaas » 28 sty 2015, 19:46

michal_mg, mamy trochę odmienne zdanie na ten temat. Ja uważam, że przygotowywanie się na taką chorobę jak nowotwór oznacza skazanie siebie na nią. Realistą być trzeba owszem, ale bez popadania w skrajność :) dobra zakończmy tu tę dyskusję, bo zeszliśmy z głównego tematu wątku do OT. Jednym słowem kto będzie chciał, to i tak będzie palił papierosy i nic go nie przekona i być może dla części chorych jelitowa ulga przeważy szkody dla innych organów. Każdemu remisja się należy czy to w taki sposób czy inny i ja tego każdemu właśnie życzę ;)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7788
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: obyty.z.cu » 28 sty 2015, 19:47

michal_mg pisze:a jak się okaże choroba "mniej zła" będziemy jednak mile zaskoczeni... niż kiedy okaże się coś czego nie braliśmy pod uwage
taa...będziesz się leczył na coś,a jakiś kre..n w aucie cie przejedzie.
Marna argumentacja.
W rodzinie zmarła neurolog ze specjalizacją, na raka..gardła.W 3 dni.
Przewidywać to sobie możesz.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Papierosy a nasze jelita

Post autor: Mamcia » 28 sty 2015, 20:13

Palenie przy CU jest udowodnionym poleprzaczem zdrowia.
Jakoś nie pamiętam aby badania nad wlewkami z nikotyny i plastrami potwierdzały pozytywny wpływ na CU. To co wiadomo, że rzucenie palenia może prowadzić do zaostrzenia. Ostrzegam też przed e-papierosami. Mogą być skuteczne przy rzuceniu palenia, ale na dłuższą metę to niewiele wiemy a ostania praca w NEJM http://www.nejm.org/doi/full/10.1056/NEJMc1413069 jest tego kolejnym dowodem.
michal_mg napisał/a:
osobiście wolałbym umrzeć na raka płuc
Większej bzdury nie czytałam.
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Papierosy”