Alkohol a CU

wpływ alkoholu na NZJ, nasze doświadczenie i rady

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Alkohol a CU

Post autor: Patryśka » 13 mar 2007, 21:35

A nie zamierzasz tego jakos zmienic? Juz ci tak wszystko obojetne?

exa
Doświadczony ❃
Posty: 1741
Rejestracja: 28 sie 2006, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź/Piaseczno

Re: Alkohol a CU

Post autor: exa » 15 mar 2007, 06:48

flatron, dlaczego zacząłeś pic?.....miałam w zyciu stycznośc z osobami mającymi, delikatnie mowiąc, kłopot z alkoholem i racje ma Zeno, najpierw trzeba chciec....zanim bedzie za poźno....
choruję od 96 roku, diagnoza od 98, remisja: od 2004 z 3 miesięczną przerwą:) bez leków (nie polecane)

Awatar użytkownika
Natanael
Początkujący ✽✽
Posty: 158
Rejestracja: 10 sty 2006, 23:00
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Alkohol a CU

Post autor: Natanael » 15 mar 2007, 17:47

Trzeba jak najszybciej coś zmieniać bo im później tym trudniej. Nie dawaj sie chłopie życie nie jest takie złe.
Ostatnio zmieniony 16 maja 2007, 20:01 przez Natanael, łącznie zmieniany 1 raz.
22 lata - CU
...Ufać Bogu to wszystko co nam zostało...

bynio
Debiutant ✽
Posty: 47
Rejestracja: 22 mar 2007, 13:16
Choroba: CU
Lokalizacja: rybnik
Kontakt:

Re: Alkohol a CU

Post autor: bynio » 30 mar 2007, 12:16

W wieku 12 lat po 1 lampce Ryslinga niałem atak choroby i wyladowałem w szpitalu. Teraz 44 lata i po golonce idawce conieco kazdej czuję się nawet lepiej , ale trzeba obserwowac organizm( w twoim przypadku).Myślę ,że dochdzi do odwodnienia organizmu i ti jest w moim przypadku kozystne :wink:
bynio

Renata2
Początkujący ✽✽
Posty: 394
Rejestracja: 22 sty 2007, 21:36
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Alkohol a CU

Post autor: Renata2 » 02 kwie 2007, 18:22

Tylko wino, i to wilościach neduzych- do 2-ch szklanek. Potem boli jak nie wiem co. Wódka nawet w drinkach odpada, piwo /przez gaz / tez. Ale u mnie mimo długiej remisji kazde nieodpowiednie jedzenie i picie wywołuje sensacje. Jednak nieduże ilości alkoholu jeszcze chyba nikomu nie zaszkodziły :wink: - trzeba tylko obserwować jak sie czujesz. Wydaje mi sie ,że to co robisz z piciem, to przesada, alkohol to taki "pstryk" :twisted: pijesz-czujesz się dobrze psychicznie. Ale na krótką metę, bo potem problemy wracają, a samopoczucie się pogarsza :cry: .Wtedy dopiero jest dół. To trzeba chcieć zmienić. Bo co ci zostanie? TYLKO :wc: fatalne samopoczucie.
Renata2
asamax / salofalk /pentasa / 500g 2-0-2
tardyferon fol

Stary
Debiutant ✽
Posty: 7
Rejestracja: 29 mar 2007, 13:36
Choroba: CU
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Alkohol a CU

Post autor: Stary » 03 kwie 2007, 16:36

Wiedziałem!Zawsze wiedziałem, że duch w narodzie nie zginie!!!Jako,że nowy tu jestem, więc tak się rozglądam po tym forum...Tak patrzę, co bardziej wazne, co mniej.Gdzie ludzie chetniej cos piszą, a gdzie nie.I co?Myslicie pewnie, że leki?- nie.... Diety moze?- tez pomyłka....Temat postu : Alkohol a CU/CD...ALLELUJA!!!!BĘDĘ ZYŁ, SAMI SWOI!!!
Teraz muszę iść w skupieniu podziękować, bo się normalnie wzruszyłem!
Ps.Wino nie teges(no chyba,że do duszenia jekiegos chudego mięska-cokolwiek sobie wyobrazacie), piwko może być, ale trzeba w dzień następny odcierpieć.Wódka niestety NEVER!!!Nic nie jest warte tego bólu.Tak jest u mnie.A że duzy juz chłopczyk ze mnie, wiem co mówię;) Bywajcie
A taki fajny pomnik w Rzeszóweczku mamy,ze hej;))

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Alkohol a CU

Post autor: Piciu » 16 maja 2007, 00:07

Jeżeli coś "leży" na żołądku np . kiełbaski , boczuś i itp z grilla to proponuje tylko i wyłącznie wytrawne czerwone wino ( Cabernet Sauvignon ) , dobre są z Mołdawi - francuskie są przereklamowane.
Za winami nigdy nie przepadałem , gdyż twierdziłem i nadal twierdze że smakują i pachną jak sfermentowany kompot :wink:
Lecz faktycznie lżej robi się na żołądku po wypiciu kielilszka lub 2 takiego wina.
Można również rozcieńczyć takie wino wodą w stosunku 1:1 lub 1:2.

Przypuszczam że rewolucje lub sensacje w jelitach zachodzą po wypiciu słodkiegiego lub pólsłodkiego wina z winy z nieprzepracowanego w nich cukru lub dodania ich do nich przez rozlewnie win .

Generalnie jednak wytrawne winko powinno być pite do dań mięsnych ,serów , ciężkich i tłustych dań których w polskiej kuchni nie brakuje :wink: .

Dagmarka
Debiutant ✽
Posty: 23
Rejestracja: 11 kwie 2007, 17:14
Choroba: CU
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Alkohol a CU

Post autor: Dagmarka » 16 maja 2007, 19:08

Witam!!! Ja ogólnie nie pije alkoholu, ale moim zdaniem przy Cu, Cd ani przy jakiekolwiek chorobie nie powinno się pić akoholu!!

anko
Debiutant ✽
Posty: 1
Rejestracja: 16 maja 2007, 17:23
Choroba: CU
Lokalizacja: Szczecin

Re: Alkohol a CU

Post autor: anko » 17 maja 2007, 16:36

Oczywiście, że alkohol szkodzi, tak jak owoce czy warzywa zawierające dużo błonnika i powodujące podrażnienie jelita. Na pewno większość z Was rezygnuje ze ścisłej diety jaką zalecają lekarze, bo przecież jakoś trzeba żyć. Dopiero jak strach zajrzy w oczy , bo coś zaczyna się dziać to wówczas nawet kleik z ryżu smakuje i o innych przyjemnościach się nie myśli. W czasie aktywnej choroby odradzam. W czasie remisji, czemu nie? Powinno się moim zdaniem dostosować dawkę salazopiryny z tytułu bądź co bądź ujemnego wpływu alkoholu na colitis. Chociaż małe ilości mogą nie przynosić żadnych konsekwencji. pozdrawiam .anko
anko

Awatar użytkownika
Shima
Doświadczony ❃
Posty: 1262
Rejestracja: 29 lis 2004, 20:10
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Zdunska Wola
Kontakt:

Re: Alkohol a CU

Post autor: Shima » 18 maja 2007, 19:07

anko pisze: Dopiero jak strach zajrzy w oczy , bo coś zaczyna się dziać to wówczas nawet kleik z ryżu smakuje i o innych przyjemnościach się nie myśli
To ja chyba juz jestem na innym etapie...bo jak mi srach zagląda w oczy i bol nie daje żyć to siegam po "znieczulacz suplementowy".
Zawsze służę rozmową [you] :)
Choroba:CD, astma, alergia, łuszczyca, ginekologiczne powikłania w trakcie leczenia immunosupresyjnego, podobno przebyta gruźlica jelit Stan:Lewostronna hemikolektomia,resekcja zwężenia w miejscu zespolenia i jeszcze dodatkowych kawałków jelit, zaostrzenie Leki:asamax3x1000mg,helicid2x1, metotreksat i parę innych paskudztw Waga/wzrost 99/173

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Alkohol a CU

Post autor: goniusia » 12 cze 2007, 12:25

Poradżcie w sobotę idę na wesele.Mam podejrzenie UC ale do końca jeszcze nie wiadomo.Zawsze lubiłam sobie wypić drina o piwie nie wspomnę,ale tak się wystraszyłam tym choróbskiem że nie piję od miesiąca nic.Biorę sulfasalazynę en w ilości 4*1 i czuję się dobrze.Czy mogę wypić drina czy lepiej poczekać na diagnozę?Wesele bez kielicha?

Awatar użytkownika
Mol
Początkujący ✽✽
Posty: 315
Rejestracja: 10 sie 2006, 15:02
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Naklo nad Notecia
Kontakt:

Re: Alkohol a CU

Post autor: Mol » 12 cze 2007, 13:29

goniusia pisze:Poradżcie w sobotę idę na wesele.Mam podejrzenie UC ale do końca jeszcze nie wiadomo.Zawsze lubiłam sobie wypić drina o piwie nie wspomnę,ale tak się wystraszyłam tym choróbskiem że nie piję od miesiąca nic.Biorę sulfasalazynę en w ilości 4*1 i czuję się dobrze.Czy mogę wypić drina czy lepiej poczekać na diagnozę?Wesele bez kielicha?
Ja bym sobie nie odmawial, przynajmniej sprawdzisz czy Ci szkodzi, no nie? :mrgreen:

A jesli zaszkodzi to od razu nie umrzesz... :wink:

Decyzja nalezy do Ciebie tak czy owak.
Obrazek

Awatar użytkownika
sztaba
Aktywny ✽✽✽
Posty: 515
Rejestracja: 16 paź 2004, 14:38
Choroba: CU
województwo: pomorskie
miasto: Słupsk
Lokalizacja: SŁUPSK
Kontakt:

Re: Alkohol a CU

Post autor: sztaba » 12 cze 2007, 13:44

przed moim własnym weselem lekarz powiedział "jeden kieliszek, czy nawet dwa nie zaszkodzą". I faktycznie - nie zaszkodziło. :drunk:

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Alkohol a CU

Post autor: Piciu » 12 cze 2007, 17:50

Jeżeli nie masz zaostrzenia i czujesz się dość dobrze, to sobie nie odmawiaj wódeczki na weselu lub WYTRAWNEGO czerwonego wina - w rozsądnych ilościach :wink: .
Przed alkoholem oczywiście mięsko musowo musisz zjeść i to nie mało :wink: - może być lekko tłuste.
Piwka nie polecam - ale to sprawa indywidualna. Raczej wódeczka byłaby wskazana.
I zaszalej na parkiecie :wink:

Awatar użytkownika
jaryszek
Aktywny ✽✽✽
Posty: 805
Rejestracja: 25 maja 2006, 11:56
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Oborniki Śląskie
Kontakt:

Re: Alkohol a CU

Post autor: jaryszek » 12 cze 2007, 19:03

Piciu pisze: I zaszalej na parkiecie :wink:
O tak , szalenstwo na parkiecie - wskazane :wink:
Chroba:CU, Stan:zaostrzenie Leki: Asamax 500mg(3x2), Metypred 32mg, Calperos 1000mg,azathrioprine 50mg(1x2),Waga/Wzrost:50/171 Brak typowej remisji od 4 lat /Jestem pacjentem prof. Paradowskiego we Wrocławiu.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Alkohol”