zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

dział dla wszystkich matek, które chcą stworzyć swoje historie, podzielić się doświadczeniami, a przede wszystkim najważniejszą nowiną, że "Będzie Mamą"

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
panbubka
Początkujący ✽✽
Posty: 260
Rejestracja: 24 wrz 2012, 13:37
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: panbubka » 27 lip 2015, 14:35

Ja gotuję i blenderuję bo tak mi jest wygodniej. Rozgniatać widelcem też można ale przy mieskach to się nie spawdza. W dodatku możemy jeść to samo, z tym że ja gryzę :wink: Korzyść obopulna :roll:

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 28 lip 2015, 00:43

Ja dawalam słoiczki Hippa. Teraz pewnie też będę. Od wielkiego dzwonu sama gotowalam i rozdrabnialam widelcem bardzo dokładnie.

elwik18
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 09 gru 2010, 18:49
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: G...

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: elwik18 » 28 lip 2015, 08:56

Ja też gotuję zarówno zupki jak i większość deserków. Do tej pory rozdrabniałam blenderem ale synek ma już prawie 11 m-cy więc teraz większość warzyw ścieram na tarce lub kroję w drobną kostkę a synek juz ładnie nauczył się sam rozdrabniać dziąsełkami. Dla mnie gotowanie w domu ma ta przewagę że wiem co wrzucam do garnka - ekologiczne warzywa, mięsko też. Jak widzę na gotowych słoiczkach tak długą datę przydatności do spożycia to jakoś nie dowierzam, że wszystko jest takie super i bez konserwantów. Wiadomo, jak już gdzieś jadę to kupuję gotowe ale widzę po moim małym, że niezbyt dobrze przyswaja te gotowe obiadki - zawsze coś zwróci, a domowe nie :-). Przeważnie gotuję większą porcję (dwie zupki na zmianę) a później mam spokój przez prawie półtora tygodnia. Wszystko jest szczelnie pozamykane, czeka w lodówce na mojego łasucha.

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 28 lip 2015, 14:27

elwik18, ale Ci fajnie, ze masz wlasne ekologiczne uprawy, ja niestety nie mam tego szczescia ani rodziny/ przyjaciol z takowymi. Natomiast oczywiscie warzywniaki nie dostarczaja sprawdzonych produktow, a powiedzialabym, ze przeciwnie. Niania mojej corki mieszkala obok duzych gospodarstw rolniczych sprzedajacych warzywa czy miesko na handel i opowiadala historie, od ktorych wlos sie na glowie jezy. Czlowiek mysli, ze je zdrowe danie, np. Ziemniaczki z marchewka na parze, a tu...

No a data waznosci nie wynika z konserwantow tylko ze sterylizacji lub pasteryzacji produktu. Warto czytac sklad. Zgodze sie, ze niektore dania sa oblesne w smaku, np Gerberki, dlatego zawsze probuje oraz wacham. Nie daje dziecku czegos, czego sama bym nie zjadla. Szczerze mowiac Hippa tez jem w zaostrzeniach i dobrze mi wchodzi. Ale masz racje, ze najlepiej miec wlasne produkty lub od zaufanej rodziny, wtedy mozna byc pewnym, co wkladamy do gara.

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 28 lip 2015, 21:42

Dziewczeta, chciałabym się Was poradzić, ale najpierw przyłączę się do dyskusji :P

enej, nie martw się ani zaostrzeniem ani porodem - na pewno wszystko będzie dobrze, zobaczysz! Każda z nas sie bała, ale i każda wie, że wszystko jest do przeżycia i podobnie jak Kafka, nigdy nie słyszałam o wpływie zaostrzenia na dziecię:)

No to tak: my też już jesteśmy po pierwszych próbach z nowymi smakami. Mieliśmy zaczekać do ukończenie 6 miesięcy, ale wyszło inaczej. Mąż wycisnął synkowi sok z bio marchewki i z bio jabłek i było ok. Dobrze sprawdzają sie u nas też soczki bobo fruit. I tu ukłon w stronę Katarzyny, że przekonała dziecko do wody. Mnie się nie udało, ale wydaje mi się, że za mało się starałam :( W każdym razie nastały upały i odtąd dopajamy syna soczkami, bo dręczyły mnie lęki, że się odwodni. Campari, może też spróbujcie??
Z posiłków stałych na razie gotowana marchewka i zjedzone do 4 łyżeczek. Czyli bez rewelacji, ale Wojtuś wykazał chociaż zainteresowanie smakiem.
no i właśnie, mój mąż jest wielkim miłośnikiem blenderowania, więc pewnie głównie tak będziemy karmić, ale na pewno sięgniemy też po gotowe słoiczki - uzalezniam to po prostu od możliwości czasowych :)
Kafka, mój synek także nie wkłada sobie jeszcze stópek do ust, za to kontepluje je namiętnie, rączki zreszta też... Wszystko inne (poza nogami) ląduje w buziaku i niekiedy nie nadążam z wycieraniem ślinki :)

A poradzić sie Was chciałam o gluten. Czy go wprowadzacie, kiedy i jak? Bo juz zgłupiałam, tyle opinii słyszałam... bede wdzieczna za Wasze wypowiedzic!
buziaki:*
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 29 lip 2015, 01:29

Z glutenem jest rewolucja, bo wszystkie stare teorie odeszły do lamusa. Dlugi wpis u Hafiji tutaj: http://www.hafija.pl/2015/01/wprowadzan ... -2015.html
Więc generalnie nie wczesniej niż 5-6 ms, choć dla mnie 5 ms to nieco za wcześnie. Na Twoim miejscu bez spinki probowalabym dawać koło 6 ms, bo to przecież i tak czas na rozszerzanie diety. Corce, ktora była karmiona mm dawalam malenkie ilości kaszy do obiadku właśnie w 6 ms i na razie jest zdrowa.

Awatar użytkownika
panbubka
Początkujący ✽✽
Posty: 260
Rejestracja: 24 wrz 2012, 13:37
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: panbubka » 29 lip 2015, 07:28

Ja zaczynałam podawać glutem na początku raz na kilka dni. Jest to gotowana kaszka manna dodawana do deserków. Nie spieszyłam się z wprowadzeniem - początek około 7 miesiąca. Młoda jest na Nutramigenie, wydawała się mocno alergiczna zaraz po urodzeniu (skorupa z ciemieniuchy, prawie że liszaje na skórze, furczała przez nos) ale teraz wydaje się być ok. No, w każdym razie po glutenie nic się nie "załamało" :roll:

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 30 lip 2015, 09:52

Ja próbuje sama zakupiłam blender i puki co sama :) ale to są jedynie jakieś owoce czy marchew.Grubsze rzeczy to zdaje się nie ma mowy :( jakaś cielęcina z brokułem i ziemniaki :( o matko raczej nie.Może będę kupować ale te organiczne z Hippa bo o bobovicie nie chcę nawet słyszeć.
:D

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 01 sie 2015, 22:41

Moje dziecko jest z deko niegrzeczne od 2-3 dni piszczy jak kastrat jakiś :D
:D

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 02 sie 2015, 00:43

CAMPARI34, :-) . Moze zabki mu idą albo skok rozwojowy się zaczyna? Mój sie nauczyl nowego rodzaju stękania: takie "yyyyyy", które ciągnie bardzo długo. Popisuje się tym, gdy nie chce jeść, a to ostatnio zdarza się często. Wasze dzieci na upale też nieglodne?

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 02 sie 2015, 08:31

Kafka może coś w tym jest oby to nie zęby jeszcze nie jeszcze za wcześnie .Niechrze sobie popiszczy chłopak co lepsze kąski się nagrywa jak będzie starszy i słuchał nie będzie,postraszy się go że na fejsa się wrzuci kumple padną ze śmiechu ;).O jakich upałach ty piszesz mieszkam w :wink: tu i upały hahahaha.
:D

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 02 sie 2015, 20:20

Hehe, ano racja. W IE 17 stopni to już klęska upałów!
Synek dalej ma anemie, mimo podawania żelaza :( . A nowe produkty nie bardzo mu podchodzą. W środę wypowie się pediatra, a do tego czasu pozostaje mi denerwować się.
Któryś dzieciaczek jeszcze tutaj to anemik?

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 06 sie 2015, 21:23

Kurczę, Kafka, jakim cudem ma anemię? Przeciez karmisz go piersia i tak ładnie przybiera na wadze... :(
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 06 sie 2015, 23:21

gacunia, niestety karmienie nie bardzo ma tu jakikolwiek wpływ. 5-6 ms to fizjologiczna anemia u wielu niemowlaków, którym kończą się zapasy żelaza z okresu ciąży. A że ja miałam w ciąży anemię, i to dosyć wcześnie, mamy tego właśnie rezultaty. Lekarka powiedziała, że jeszcze fakt, że jest taki wielki i gruby działa na jego niekorzyść, bo właśnie za małe są te zapasy, a z duże ciałko, bo przybiera cały czas w normie. I że często ludzie się spodziewają anemików chudych i małych, a tu jak najbardziej może być na odwrót. Karmienie piersią nas ratuje o tyle, że z mleka matki żelazo się łatwiej wchłania, ale marna to pociecha, skoro i tak ma tę anemię. Tyle, że na mm mogłoby być jeszcze gorzej.

Kazała dalej podawać Actiferol, podnosząc dawkę o połowę, który jak dotąd nie pomógł wcale i wprowadzać dania mięsne. Całkiem jestem już głupia i nie wiem czy nie zmienić po prostu lekarza.

Katarzyna
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 03 gru 2008, 19:20
Choroba: CU
województwo: lubuskie
miasto: Krosno Odrzańskie
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Katarzyna » 07 sie 2015, 14:02

Kafka jak wykryli anemię u Malucha? coś się działo? te upały są straszne... Na szczęście moje dziecko zaczęło w nie trochę częściej sypiać ale pot, aż z niego cieknie... pijemy wodę i chłodzimy się bawiąc mokrą pieluszką :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mamusie i Maluchy”