zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

dział dla wszystkich matek, które chcą stworzyć swoje historie, podzielić się doświadczeniami, a przede wszystkim najważniejszą nowiną, że "Będzie Mamą"

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 15 cze 2015, 01:39

O kurcze, u nas z kolei przy corce, ktora byla na mm kazali dopajac niemal od razu. I faktycznie , odkad wdrozylismy wode, przeszly jej zaparcia. Ale pila malenko, kolo 10 ml dziennie. A Wasz ile wypija?

Kamila
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 30 paź 2014, 17:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Dundee

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Kamila » 15 cze 2015, 11:21

Cześć dziewczyny:) Jak wasze maluchy?

CAMPARI34, z tego pamiętam mieszkasz w IRL? Tam sie szczepi na gruźlicę? W Szkocji się nie szczepi. (Czasem szczepią dzieci z Indii czy Pakistanu)
Moja córcia też nie chciała nic pić, zresztą oprócz piersi nic nie uznawała, nawet smoczka czy gryzaka...Taka juz została, cały czas musze jej przypominac o piciu, na codzień spragniona nie jest prawie nigdy.

gacunia, mój synek miał taką gulę z przodu na głowce przy skroni. Oczywiście wszelkie badania porobione (bo ona rosła), ale na koniec okazało się ,że to tłuszczak.
Idź do lekarza, nie czekaj.
Może to być też węzeł chłonny, dzieci często mają je na potylicy.
Nie ma co czekać - lepiej dmuchać na zimne.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 15 cze 2015, 19:29

Kamila jest gruźlica a zaczęli szczepić na wzw ale się z tego cieszę bo gdyby nie szczepili na własny koszt bym go zaszczepiła.
:D

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 19 cze 2015, 08:50

przedobrzyłam synek ma katar :( patrzyłam na te matki Irlandki i ich małe dzieci nawet takie młodsze od mojego :| kurcze wszystkie gołe bez czapek w samym body bo ciepło porozbierałami ja małego żeby go nie przegrzewać i mam :( dziecko z katarem :( to pierwsze moje dziecko które w wieku 4 miesięcy ma katar żadne nie miało jak nie sugerowałam się innymi tylko robiłam po swojemu .
Dobrze mi tak tylko szkoda synka sama sobie bym w pysk dała :'(.
Ostatnio zmieniony 23 cze 2015, 15:27 przez CAMPARI34, łącznie zmieniany 1 raz.
:D

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 20 cze 2015, 15:32

CAMPARI34, ich dzieci też z katarem biegają, tylko tamtejsze mamunie średnio się tym przejmują. Poza tym oni już inne geny mają od tego ciągłego wychladzaniai :-) . Odciagaj mu jak najczęściej nochalek i będzie OK. Eryk jak mial ostatnio katar, to trwal on bagatelka miesiac.

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 21 cze 2015, 22:44

czesc dziewczyny!

juz sie bałam o Was... :P

Campari, moje dziecko, jak i Twoje, nie chce pić i już. Nie ma jednak żadnych objawów odwodnienia, ale gdzies w głębi się martwię. I chyba troche jest tak, ze jesli nie pije to widac nie musi... Kazdy maluch jest inny w końcu.


Kamila, ten guzek (czy co to było) znikłęło mi, nie wyczuwam już, ale przy kolejnej wizycie szczepiennej poprosze lekarkę, aby dokładnie mu obmacała główkę.

Kafka, wspołczuje i mam nadzieje, ze choroba sie uspokoi. Ja po szpitalu miałam 1,5 miesiaca spokoju i teraz jak schodze z encortonu to mam jakies objawy zaostrzenia znowu... Na razie jeszcze bez krwi, ale zaliczyłąm juz dwa dni biegunek i ogolnie jelita cos ciezej pracuje i nie wiem dlaczego, skoro biore leki :(((


Moj synek na razie usmiecha sie błogo, ale przez sen jeszcze sie nie smieje :( Za to przy naszych wygłupach tak :)

a jeszcze mam pytanie do was:
czy ćwiczycie w jakis sposob z waszymi pociechami? w sensie miesnie, panewki, trzymanie głowki... chodz mi o rozwoj psychomotoryczny, czy wspieracie go czy nie bardzo? Podpowiedzcie, prosze, co mozna z takim maluszkiem robic... Boje sie, ze moj za duzo na plecach lezy, choc bardzo sie staram pilnowac, aby tak nie było!
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 22 cze 2015, 08:56

Kupiłam takie coś do kontaktu na inhalacje dałam na noc rano mu przeszło zero kataru :) co do ćwiczeń to mi każą na brzuch go często dawać on wtedy sam ćwiczy mięśnie :) ale on nie lubi bardzo.Poleży z 5minut i już się denerwuje .Bardzo dużo mu wieszamy na tasiemkach roznych zabawek żeby chwytał rękami ale on też nie lubi widzę że go to denerwuje :) on lubi mieć pustą przestrzeń i świat obserwować.Pić dalej nie pije ciepło jest a ten nic zero pić nie chce :)
:D

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 22 cze 2015, 16:56

Super, że synek Twój uwolnił się od kataru! :) Nie wyrzucaj sobie, moim zdaniem nie sposób uniknąc takich drobnych infekcji.
Mój tez nie pije. Uparciuch!! No właśnie wiem o tym brzuszku i oczywiście moje dziecko nie znosi leżec na brzuchu. 5 min to u nas maks... :/
Campari, Twój mały to jakiś filozof może rośnie? :)
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 23 cze 2015, 04:24

Ja też nie ćwiczę specjalnie z małym, na plecki go nie kładę, bo sam się ciągle na nie przekreca - bardzo to lubi, najchętniej spalby też na plecach, ale na to nie pozwalam. Z innych ćwiczeń to głównie noszenie na rekach :-) , a że waży jakies 8300 - 8400, to oczywiście jako bonus do mini-zaostrzenia poszly mi stawy wszystkie od łokci w dół. Reasumując: pogoda do bani, Książę bardzo nerwowy domagajacy się rączek, a ja obolala. Czy Was nie bolą ręce od noszenia?

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 23 cze 2015, 04:28

Ja też nie ćwiczę specjalnie z małym, na plecki go nie kładę, bo sam się ciągle na nie przekreca - bardzo to lubi, najchętniej spalby też na plecach, ale na to nie pozwalam. Z innych ćwiczeń to głównie noszenie na rekach :-) , a że waży jakies 8300 - 8400, to oczywiście jako bonus do mini-zaostrzenia poszly mi stawy wszystkie od łokci w dół. Reasumując: pogoda do bani, Książę bardzo nerwowy domagajacy się rączek, a ja obolala. Czy Was nie bolą ręce od noszenia?
Te kulki o których piszecie, to raczej na pewno węzły, dzieci ponoć często mają powiekszone. Corce w wieku kilku miesiecy jeden szyjny sam z siebie zrobił się jak śliwka i taki już został. Oczywiście kontrolowalismy go na USG.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 23 cze 2015, 10:00

Gacunia to słowa mojej Julii że on to jakiś filozof :wink: co do noszenia na rękach pamiętam jak w ciąży byłam :) mówiłam do męża żadnego wózka ja nie chce ja sobie będę go w nosidełku nosić :) mąż mówił:zwariowałaś ?ale dobra jak tam chcesz zobaczymy jak mały będzie miał pół roku czy tak będziesz go chętnie nosić.Miał rację hehe ręce więdną :smutny: na szczęście mały lubi sobie sam leżeć.
:D

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 24 cze 2015, 05:13

Hehe w moim poście miało oczywiście być, że nie kładę go specjalnie na brzuszek :-) , a nie na plecki.

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 24 cze 2015, 21:17

Troszkę mnie uspokoiłyście ;)

Ja swojego kłądę na macie edukacyjnej, na bujaku też mu wieszam rózne ciakowostki, by sobie sięgał, po każdej kąpieli ćwiczymy kolanka do łokci, bo uwielbia i ten nieszcześny brzuszek.
Nie pozwalam mu spac na brzuchu, bo chyba musialabym sterczec nad łózkiem całymi nocami :)

Kafko, dziekuje za uspokojonie - zapytam lekarza, bo jednak znowu wyczułam, ale zdecydowanie mniejsza kulke niz wtedy.

Campari, moj syn wypił dzis 20 mil wody... wow :/

Mi też więdną ręce, siada kręgosłup, dlatego staram sie nie nosic za dużo dziecka, ale same wiecie, ze to niemolziwe :/ Pogoda jest wstrętna, ja schodzę ze sterydów i tym samym straciłam cała werwę - jakby wyssano ze mnie powietrze. Nastrój sie jakoś tam utrzymuje, bo synek mnie pozytywnie nakręca, ale fizycznie... Powiem Wam, ze mnie ciąza naprawde wykończyła. Objawy zaostrzenie sie na razie nie pogłębiaja, ale tez i nie moge schudnac. Ogolnie jestem chudzielcem, ale terapia enortonowa sprawiłą, ze przytułam i napuchłam na twarzy i nie moge zrzucic tego balastu :/ :( Najgorsze sa twarz i brzuch.

Jak tam u Was z waga? ;)
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 25 cze 2015, 11:48

Gacunia moja waga jest schowana i nie korzystam z niej i nie będę gruba nie jestem ale mam z czego zrzucać :D puki co smolę to ja się już dosyć w życiu na odchudzałam teraz się cieszę tym że dzieci mam fajne,zdrowe i że ja jestem zdrowa :) moja synowa się ciągle odchudza a ja się zastanawiam Boże czy ja też taka durna kiedyś :neutral: po cholerę się tak katować tyle dobrego jedzenia w :mrgreen: życie spędzić na dietach ,odchudzaniu się NIE to nie dla mnie już.
Wczoraj mi zaszczepili synka kurde aż 2zastrzyki w udo ja tradycyjnie (taka ze mnie dobra matka) zostawiłam synka z córką a sama za winklem schowana ryczałam .
Bałam się go szczepić bo ma jednak lekki katar ale lekarz mówi jak nie ma gorączki można zaczepić.
Ostatnio zmieniony 25 cze 2015, 22:55 przez CAMPARI34, łącznie zmieniany 1 raz.
:D

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 25 cze 2015, 11:55

A zła jestem jak jasna kurcze dopiero co mieszkam nie cały rok w nowym apartamencie zła byłam bo dali nam parter do tego uszcześliwili nas ogrodem nie lubię tego ogrodu :( to jak już się pogodziłam z tym że będę do końca życia mieszkać na parterze z durnym ogrodem .Posadziłam więc rdest auberta tak mi się cudnie przyjął rośnie o płot się zawija to kurde z menagmentu przyszli wczoraj i proszą czy mogą nam ogród rozkopać bo codziennie tam z rurami muszą poprawiać :( tera siedzę i pilnuje a niech spróbują mój rdest ruszyć to tak zacznę ryczeć że :cry:
Ostatnio zmieniony 25 cze 2015, 22:54 przez CAMPARI34, łącznie zmieniany 1 raz.
:D

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mamusie i Maluchy”