zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

dział dla wszystkich matek, które chcą stworzyć swoje historie, podzielić się doświadczeniami, a przede wszystkim najważniejszą nowiną, że "Będzie Mamą"

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
enej
Debiutant ✽
Posty: 42
Rejestracja: 28 gru 2014, 01:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Wrocław

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: enej » 29 kwie 2015, 12:52

Hej :) podczytuję Was już jakiś czas, ale trochę mam stracha pisać... Właśnie zaczął mi sie 11 tydz ciąży a cały czas falami przychodzi zaostrzenie i zmniejszenie..
Potrzebuję porady doświadczonym mam..

Na początku ciąży brałam Metypred, później odstawienie i tylko Salofalk, Teraz wlewki i czopki z Hydroortyzonem. Ale jak to nie pomoże to znowu Metypred..

Czy przez te sterydy nic nie będzie mojemu dzieciątku? Jak to jest u Was? Jak sobie radziłyśnie? Ja nie mam biegunek. Standardowo jedno wypróźnienie dziennie, trochę jak biegunka ale jedno. I boli mnie w lewym boku i coś koło kości ogonowej. Krew jest tylko w stolcu ale nie jakoś dużo. I nie wiem co mam robić.. Co jeść? Gastrolog mówił żeby odciążać jelita od błonnika, ale co z dzieckiem jak nie będę jeść warzyw i owoców?

Mamusie drogie poradźcie coś.. To moja pierwsza ciąża i dopiero teraz mnie naprawdę zdiagnozowano..
Salofalk / pentasa czopki 1x1 lub 2x1
Asamax 3x2
Euthyrox 100/112
Encorton 20

wlewki, sterydy...

Kropku, rośnij i bądź zdrowy...

Awatar użytkownika
kate31
Początkujący ✽✽
Posty: 90
Rejestracja: 23 sie 2011, 20:58
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Zgorzelca

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kate31 » 30 kwie 2015, 13:48

moj misiek przyszedl na swiat 24.04.2015 przez cc. Jest sliczny i malutki, wazy 3280g i jest 50 cm dlugi. Niestety spadl z wagi w szpitalu do 3160g a w domu spadl kolejne 80g, nie chce jesc, ja niestety karmie mlekiem modyfikowanym i narzie jest ciezko. Jutro wazenie mam nadzieje ze cos mu przybylo. Polozna powiedziala, ze to przez lekką zoltaczke, jest leniwy,prawie caly czas spi i przesypia pory jedzenia, musze go budzic bo inaczej bedzie spal 4 godziny i nie wola jedzenia. Do tego ja sie stresuje i ciagle rycze, dla malego to zle, bo wyczya to. Ale staram sie nie panikowac, jest na granicy, od wczoraj budze go co dwie godziny i zjada 35ml mleka. Jutro sie okaze. Ale zakochalam sie w moim synku do szalenstwa:-))))


Enej ja bede trzymac kciuki,zeby wszytsko bylo dobrze, ja bralam calą ciaze azę i salofalk, Sterydow nie. Wszytsko jest ok.Ale mialam remisje. chodzilam 1 raz do toalety i krwi nie bylo. Ale bardzo ostro trzymalam diete, w ciazy przytylam tylko 4 kg. Musialam sie plnowac, bo mialam cukrzyce ciazową i do tego jelita jeszce . Wiec wykluczylam pewnie produkty. Tak jak Ci pisalam, moje zdanie jest takie, ze dieta to bardzo duzoooo sukcesu. Spokoj i opanowanie, wsparcie bliskich i wydaje mi sie ze bedzie tylko lepiej.
Bardzo tryzmam kciuki za Was dwoje.

pozdrawiam, bede zaglądac co u Was mamuski:-)))
CU od 2002r.: Salofalk 3x2 500mg, azathiopryna 3x 1 50 mg, sorbifer, kwas foliowy,

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 30 kwie 2015, 22:36

enej pisze:Czy przez te sterydy nic nie będzie mojemu dzieciątku? Jak to jest u Was?
Nic nie będzie, bardziej szkodzi nieopanowany stan zapalny niż leki. Nie martw się tym, że je bierzesz, zwłaszcza że to wlewki i czopki. Sterydy też wiele z nas brało w ciąży, w tym ja (Entocort).
enej pisze: co z dzieckiem jak nie będę jeść warzyw i owoców?

Ale czy naprawdę wszystkie Ci szkodzą? Nie ma żadnego, które możesz jeść bez sensacji? Musisz zorientować się, co Ci służy i tego się trzymać. Ja pierwszą ciążę przeszłam w zaostrzeniu od 1 do 7 miesiąca i miałam bardzo ograniczoną dietę jeśli chodzi o warzywa i owoce, ale dziecku to nie zaszkodziło, wcale nie było hipotrofikiem.
Dbaj o siebie, kombinuj z dietą i przede wszystkim bierz leki i spróbuj się nie stresować. Trzymam kciuki i zdrowia dla Was obojga.


kate31,
kate31 pisze:Do tego ja sie stresuje i ciagle rycze, dla malego to zle, bo wyczya to.
- a czym się tak stresujesz? Spadł z wagi w normie, spadek nie powinien przekraczac 10 %, więc mieścicie się. Budź go dzielnie na posiłki i spokojnie wyjdziecie na prostą, jak żółtczka minie. Nie rycz, to tylko baby blues, jak u większości kobiet po porodzie.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 01 maja 2015, 21:16

Kate31
gratuluję synka same chłopaki się rodzą :D mój też nie chciał jeść w szpitalu pielęgniarka w nicy go próbowała karmić budziła go a ten nic :( mówiła że to nie dobrze bardzo że nie je kazała budzić go co godz. I próbować a jeszcze jak się dowiedziałam że dziecko Trzeba budzić do karmienia co 3 godziny bo jak nie je to mu spada glukoza we krwi i ponoć może się potem nie obudzić myślałam że umrę ze strachu .
Teraz mały ma 9 tygodni i je co 4 godziny czasem mu w nocy robimy a ten nic nie chce zacisnie dziąsła i nie ruszy wszystko leci za :mad: ale co zrobić taki śpioch z niego :wink:
:D

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 04 maja 2015, 15:51

Witajcie moje kochane!!

jak milo, że wątek ożył :)))

wracam jak obiecałam z nowymi siłami!! Niestety po ciężkim zaostrzeniu. Poród całkiem wykończył mi ciało, CU wkradło się i wylądowałam w szpitalu. Całe 10 dni bez synka... (masakra i koszmar) Cały czas kroplówki, zastrzyki, sterydy i leków jak dla emerytki. Siadło mi wszystko - jelita, serce, jajniki... wrak! Myslę, że to ten stres mnie tak zmiażdzył, dlatego sobie odpuscilam. Jeszcze nigdy nie byłam tak cięzko chora jak teraz. Dopiero co wyszłam ze szpitala, ale jeszcze długa droga przede mna. Niemniej, mam w sobie cholerną cheć i siłę - na pewno dlatego, że jestem mamą :)

mój Wojtuś jest nadal zdrowy, zadowolony, zaszczepilismy go na rotawirusy i jakos sie kula. Starszny sie z niego zrobił żarłok - karmię go co 4 h, ale czasem mam wrazenie, że ledwie wytrzymuje. Wyrasta z ciuszków z dnia na dzień... jest drobny, ale długi :D

kate31, gratuluję synusia i świetnie Cię rozumiem. Miałam dokładnie taki sam problem z niedowagą i unormowało się, dlatego przestań się zadręczać, bo to tylko chwilowe kłopoty - obiecuję!! Wojtek chudzina jest teraz za ciężki dla mnie, a uwierz mi, musiałam stwać na głowie, żeby jadł, a teraz staje na głowie, żeby się z butla wyrobić na czas!!

Campari, ja tez podziwiam, że dajesz radę z 5 dzieci :)

Kafka, mam nadzieje, ze zdrowiejecie??

pozdrawiam wszystkie Was!!
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 04 maja 2015, 15:52

Witajcie moje kochane!!

jak milo, że wątek ożył :)))

wracam jak obiecałam z nowymi siłami!! Niestety po ciężkim zaostrzeniu. Poród całkiem wykończył mi ciało, CU wkradło się i wylądowałam w szpitalu. Całe 10 dni bez synka... (masakra i koszmar) Cały czas kroplówki, zastrzyki, sterydy i leków jak dla emerytki. Siadło mi wszystko - jelita, serce, jajniki... wrak! Myslę, że to ten stres mnie tak zmiażdzył, dlatego sobie odpuscilam. Jeszcze nigdy nie byłam tak cięzko chora jak teraz. Dopiero co wyszłam ze szpitala, ale jeszcze długa droga przede mna. Niemniej, mam w sobie cholerną cheć i siłę - na pewno dlatego, że jestem mamą :)

mój Wojtuś jest nadal zdrowy, zadowolony, zaszczepilismy go na rotawirusy i jakos sie kula. Starszny sie z niego zrobił żarłok - karmię go co 4 h, ale czasem mam wrazenie, że ledwie wytrzymuje. Wyrasta z ciuszków z dnia na dzień... jest drobny, ale długi :D

kate31, gratuluję synusia i świetnie Cię rozumiem. Miałam dokładnie taki sam problem z niedowagą i unormowało się, dlatego przestań się zadręczać, bo to tylko chwilowe kłopoty - obiecuję!! Wojtek chudzina jest teraz za ciężki dla mnie, a uwierz mi, musiałam stwać na głowie, żeby jadł, a teraz staje na głowie, żeby się z butla wyrobić na czas!!

Campari, ja tez podziwiam, że dajesz radę z 5 dzieci :)

Kafka, mam nadzieje, ze zdrowiejecie??

pozdrawiam wszystkie Was!!
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 04 maja 2015, 15:53

Witajcie moje kochane!!

jak milo, że wątek ożył :)))

wracam jak obiecałam z nowymi siłami!! Niestety po ciężkim zaostrzeniu. Poród całkiem wykończył mi ciało, CU wkradło się i wylądowałam w szpitalu. Całe 10 dni bez synka... (masakra i koszmar) Cały czas kroplówki, zastrzyki, sterydy i leków jak dla emerytki. Siadło mi wszystko - jelita, serce, jajniki... wrak! Myslę, że to ten stres mnie tak zmiażdzył, dlatego sobie odpuscilam. Jeszcze nigdy nie byłam tak cięzko chora jak teraz. Dopiero co wyszłam ze szpitala, ale jeszcze długa droga przede mna. Niemniej, mam w sobie cholerną cheć i siłę - na pewno dlatego, że jestem mamą :)

mój Wojtuś jest nadal zdrowy, zadowolony, zaszczepilismy go na rotawirusy i jakos sie kula. Starszny sie z niego zrobił żarłok - karmię go co 4 h, ale czasem mam wrazenie, że ledwie wytrzymuje. Wyrasta z ciuszków z dnia na dzień... jest drobny, ale długi :D

kate31, gratuluję synusia i świetnie Cię rozumiem. Miałam dokładnie taki sam problem z niedowagą i unormowało się, dlatego przestań się zadręczać, bo to tylko chwilowe kłopoty - obiecuję!! Wojtek chudzina jest teraz za ciężki dla mnie, a uwierz mi, musiałam stwać na głowie, żeby jadł, a teraz staje na głowie, żeby się z butla wyrobić na czas!!

Campari, ja tez podziwiam, że dajesz radę z 5 dzieci :)

Kafka, mam nadzieje, ze zdrowiejecie??

pozdrawiam wszystkie Was!!
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 04 maja 2015, 23:39

gacunia każdy mi mówi że mnie podziwia kurcze ale naprawdę nie ma za co gdybym miała dzieci rok po roku albo co 2 lata to Jest co :wink:
Moje dzieci są w różnym wieku to bardzo fajnie się takimi zajmuje ;)
Najstarszy ma 23 lata i już mieszka ze swoją kobietą i córką na swoim.
Córka ma 20 studiuje i też więcej jej nie ma jak jest.
Potem 13,9 i teraz synuś szczęście nasze :roll: a ludzi do pomocy w razie czego pełno każdy chętny każdy zakochany w bracie .
Zauważyliśmy że on lubi sobie poleżeć sam żeby go nikt nie brał na ręce nie nosił nie tarmosił :neutral: on ma tego dosyć.
:D

elwik18
Początkujący ✽✽
Posty: 96
Rejestracja: 09 gru 2010, 18:49
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: G...

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: elwik18 » 05 maja 2015, 12:06

Campari jak ja Ci zazdroszczę tych wszystkich chętnych do pomocy przy synku - u mnie posucha - przez cały dzień prawie sama jak palec, oczywiście po południu wraca mój 8-latek ze szkoły ale jak na razie niezbyt mogę liczyć na jego pomoc, choć brata kocha chyba najbardziej na świecie. Mąż pojawia się późnym popołudniem i już teraz mam problem aby nawet z nim synek został, nie rozumiem dlaczego nie chce zostawać nawet z tatusiem. Wczoraj wieczorem wyskoczyłam na 2 godzinki, to synuś przeryczał tatusiowi prawie cały czas, ale za to jak wróciłam to tak się tulił jak gdyby nie widział mnie wieki. Ja sobie nie wyobrażam powrotu do pracy i już współczuję osobie, która będzie się nim opiekować :-).

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 05 maja 2015, 22:52

elwik18 z jednej strony fajnie że każdy się nim chce zajmować nosić go przytulać ale z drugiej strony mnie to denerwuje.
Mały się denerwuje płacze jak jest noszony on lubi sobie wygodnie leżeć obserwować wszystko ;) nie wiem czy to jest możliwe kurcze ale zaobserwowałam że jak ktoś z dzieci do niego podchodzi to on szybko zamyka oczy tak jakby chciał żeby oni myśleli że śpi i żeby go nie :neutral:
Dziwne ale zaobserwowałam to od kilku dni tak robi .
Śmiać mi się z tego chce bo normalnie sobie leży i się rozgląda a jak usłyszy że ktoś podchodzi to myk oczy zamyka jak odejdą otwiera no jaja jakieś normalnie.
:D

Awatar użytkownika
kate31
Początkujący ✽✽
Posty: 90
Rejestracja: 23 sie 2011, 20:58
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Zgorzelca

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kate31 » 07 maja 2015, 08:49

witajcie mamuski

dzieki dziewczyny za gratulacje

u nas juz lepiej, maly zaczal tyc, nie ma juz zoltaczki. osiagnąl juz prawie wage urodzeniowa, obecnie wazy 3240, wiec brakuje mu 40g, jutro polozna bedzie go wazyc. Ale za to ja mam herpes na ustach, i musze caly czas w masce chodzic, to znaczy wtedy kiedy sie do malego zblizam. pozatym mam zaklejoną opryszczkę plastrem. i myje zawsze rece i dezynfekuje przed podejsciem do malego. Ale jak zwykle stresu sie najadlam, dzwonilam do kliniki i lekarz powiedzial, ze jesli mialam w ciazy herpes, a milam dwa albo trzy razy to maly ma przeciwciala. ALe ostroznosci nie za duzo, wiec higiena musi byc.

Campari podziwiam takie mamuski z liczebna rodzinką, bardzo chcialabym miec wiecej dzieci, zobaczymy, narazie koncetruje sie na moim skarbie, jakie to szczescie wlasne dzieci, dopiero to teraz pojelam, jak mam swoje.

gacunia no wlasnie tak to jest, dzieci tez musza sie zaklimatyzowac w nowym swiecie, ale tak jak Ty tez sie stresowalam, teraz jest juz dobrze,

mamuski, ciesze sie ze dzieciaczki rosną i dobrze sie chowają.

pozdrawiam Was :-))
CU od 2002r.: Salofalk 3x2 500mg, azathiopryna 3x 1 50 mg, sorbifer, kwas foliowy,

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 07 maja 2015, 13:56

Dziewczyny moje dzieci chcą siostry albo brata dla synka bo jak to one mówią za rok jak on zacznie chodzić to się nie będzie miał za bardzo z kim bawić bo my już tacy duzi i co ja na to :D
:D

Katarzyna
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 03 gru 2008, 19:20
Choroba: CU
województwo: lubuskie
miasto: Krosno Odrzańskie
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Katarzyna » 07 maja 2015, 21:58

Dawno mnie tu nie było... Ale ciężko mi znaleźć czas na zrobienie obiadu a nie wspomnę o sprzątaniu... Filip bardzo mało śpi w domu (ale za to na spacerach jak się odbije dobrze a rzadko się to zdarza to śpi nawet 3 godz) i nie chce leżeć sam jak u CAMPRII... Dzisiaj byliśmy na pierwszym szczepieniu i był bardzo dzielny :) zapłakał tylko przy wkłuciach i zaraz przestawał :) w nagrodę dostał od razu cycusia :)Za to wieczorem strasznie płakał i marudził... nawet nie wiem cz się najadł bo nie chciał ciągnąć cycka, jak mu podałam w butelce to też odrzucił, na smoczka zareagował tak samo i przez dwie godz próbowałam go uśpić... zasnął chwile temu i nie wiem jak długo pośpi...

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 07 maja 2015, 22:32

Chwale się uwaga.
Nasz synek śpi całą noc nic a nic się nie budzi do jedzenia nastawia mąż budzik tak na 2-3 w nocy robi mu mleko ciężko je nie chce on chce spać nie jeść (no ale trzeba) więc mąż się dwoi i Troi zeby synek zjadł chociaż z50 kładzie go i ten śpi dalej rano po 7.00 młodzież powstaje do szkoły ja kawę wypiję a synek tak po 8.00 się zwleka :) oczu otwiera i zaczyna gaworzyć leży sobie sam i gaworzy sam ze sobą wtedy ja wpadam odsłaniam roletę a ten zadowolony uśmiechnięty nie głodny.
Ps. Dziewczyny na youtube wpiszcie sobie śpiew słowika w gaju cała godz. cudownej uspokajającej muzyki albo kołysanki dla dzieci też cała godzina może to na niego tak działa już sama nie wiem :wink:
:D

Katarzyna
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 03 gru 2008, 19:20
Choroba: CU
województwo: lubuskie
miasto: Krosno Odrzańskie
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Katarzyna » 08 maja 2015, 19:38

CAMPRI zazdroszczę Ci. Nasze dziecko zaśnie koło 22giej i śpi do 2 w nocy o 3 zaśnie znowu to przed 5 tą już jest głodny i je później ok 7,9 następnie idziemy na spacer wracamy ok 13 i je, później o 15tej i idziemy na spacer, następnie 17, 19 i 21. tak wygląda nasz plan dnia. cycek odbijanie, cycek, odbijanie spacer i tak w kółko... W domu na ogół śpi po 15 minut góra pół godz. na spacerach różnie dziś ładnie spał :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mamusie i Maluchy”