zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

dział dla wszystkich matek, które chcą stworzyć swoje historie, podzielić się doświadczeniami, a przede wszystkim najważniejszą nowiną, że "Będzie Mamą"

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Katarzyna
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 03 gru 2008, 19:20
Choroba: CU
województwo: lubuskie
miasto: Krosno Odrzańskie
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Katarzyna » 22 mar 2015, 17:13

Muszę Was zmartwić bo nadal w dwupaku jestem...
Ale liczę że w nocy mnie złapie :) zaczęłam rano brudzić i pobolewał mnie brzuch na okres, więc myślę ze powoli coś się zaczyna... Zobaczymy, w każdym razie jak nie trafię w nocy do szpitala to jutro kolejna kontrola u gina i ktg.

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 22 mar 2015, 21:30

Camparii, 150 to juz ładnie :)
A moj synek zjada juz 90 ml, tak mu sie zmieniło od wczoraj :D
Masz racje - dopier co sie rodzili i juz miesiac... nie zdazymy sie nacieszyc. Mi kazdy dzien mija bardzo szybko - jakby czas przez palce leciał... ;( a ja tak lubie, ze moje malenstwo jest malenstwem...
Czekam na wiesci o obrazalskiej tesciowej :D

Katarzyna, nic sie nie martw - taki ból jak na okres to własnie skurcze, tylko coraz bardziej bolesne niestety, ale to juz na pewno to :-) Trzymamy kciuki dziewczyno!!
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 22 mar 2015, 21:56

I ja też trzymam kciuki, oby sie juz grzecznie urodzilo zdrowe i grubiutkie i dałdało mamie odpocząć!

Gacuniu, a propos mężów i ich wsparcia. Twoj mowi, ze jestes leniwa, moj ze mam zatrute mleko, tak w odpowiedzi na te ataki szalu przy karmieniu. Moze faktycznie lata pojenia sie Pentasa zrobily swoje?...
A u nas syn wazy 5160, lecz teraz pewnie stanie w miejscu przez To wariowanie przy jedzeniu.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 23 mar 2015, 10:09

Hej dziewczyny Kochana teściowa dzwoniła wczoraj ale nie na skypea a na telefon czyli szybko chciała sprawę załatwić bo przeca płaci za rozmowę :D
Złożyła życzenia i pytała męża czy nic się w związku z imieniem nie dało zmienić on do niej że nic grzecznie się pożegnała i odłożyła słuchawkę to tyle :D
Katarzyna pisz zaraz jak będziesz mogła trzymamy kciuki .
Jutro synek ma miesiąc już taki duży.
:D

gacunia
Początkujący ✽✽
Posty: 138
Rejestracja: 09 sie 2014, 21:26
Choroba: CU
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Nowa Sól

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: gacunia » 23 mar 2015, 13:43

Dzien dobry Koleżanki :)

Kafka, wow! Twój maluszek osiągnął piękną wagę. Zazdroszczę, bo to przeciez na samym cycu :) Mój jest znacznie mniejszy, w czwartek wazył 3640, ale rosnie prawidłowo, więc nie wpajam mu nic na siłę. Mężem się nie przejmuj, bo większej bzdury nie słyszałam! Twoje maleko na pewno jest dobre, pasowało dziecku wczesniej, więc nagle się zatruć nie mogło. Życzę Ci, aby problemy z jedzeniem się szybko skończyły.

Campari, jeszcze tak a propos strachliwości: szczerze mówią nie spotkałam się z takim problemem. Może po prostu jest bardzo wrażaliwy na bodźce? Czasem tak bywam i gdzieś czytałam, że to nie jest jeszcze wielki powód do zmartwień.
Teściowa Twoja to wariatka :P Ale jak tu ciekawie dzieki niej!
a pytanko mam: dopajasz synka wodą lub herbatką może? Bo mój ma problemy z kupką - bywa zazwyczaj luźna, ale jeden bobek mi się dzis trafił i ogolnie widzę, że od paru dni dziecko się męczy przy wypróznianiu :(

Mi się wydaje, że u Katarzyny to już ;)

A jeszcze taka wzmianka o mężach. O ile z kp rodzina mojego mi odpuściła, o tyle użla się niesamowicie nad rzekomym cierpieniem mojego męża. Otóż prosili mnie wczoraj przy niedzielnym obiedzie, bym była cierpliwa i wyrozumiała, bym mu wybaczała i zagryzała zęby, bo on czuje się odtrącony przeze mnie i na domiar złego przezywa szok poporodowy, bo widok rodzącego się życia był dla niego za trudny. Nikt nie chciał słuchac dlaczego nam sie nie układa, o jego podłych słowach i braku wsparcia, więc zamilkłam. A na odchodne usłyszałam, że "kobieta powinna byc uległa mężowi"...!!! To ja nie mam pytań :D I chociaż się uśmiałam! Jedynie moja kochana teściowa murem za mną stoi - to jedno mi się udało poza synkiem ;)

Bywajcie! :*
Rozpoznanie 24.12.2007
Asamax 500 3x2 tabl
Pentasa 1 x czopek



18.02.2015, 00:30, Wojtuś -> 3100g, 53 cm

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 23 mar 2015, 21:28

Dziewczyny, mowcie co chcecie, ale ja twierdzę, że faceci to jakieś zupełnie odrębne plemię. Uśmiałam się po pachy z historii o rodzinnym spotkaniu i szoku poporodowym męża, a to mi przypomnialo jak kolezanka rodzila, nota bene w Irlandii. Połozne w czasie porodu musiały zajmować się mezusiem, bo slabo sie mu zrobilo na widok tego wszystkiego, biegaly robic mu buleczke etc... A potem jeszcze kiedys jej wypomnial, ze zniszczyla mu mlodosc (niby tym dzieckiem), choc mam nadzieje, ze to akurat zart byl.

Jedno czego nie moge przebolec, bo tak to cala historia bylaby zabawna, to ze Ci Gacuniu wypomnieli, ze zona ma byc ulegla. Trafia mnie, gdy slysze takie teksty. Moze sprobuj z nim porozmawiac "na powaznie", a jesli to juz za wami i nie podzialalo, to pozostaje zacisnac zeby i zdac sie calkowicie na siebie w mysl zasady: co nas nie zanbije, to nas wzmocni.

Campari, mnie by korcilo, zeby zrobic jakis kawal. Np. Powiedziec, ze owszem zmieniliscie imie na inne, np. Na Zeus czy Neron albo Mickiewicz. Ale bylyby jaja. To troche zlosliwe, ale nie rozumiem tego wtracania sie w takie sprawy u innych, przeca to dziecko jest Wasze i nikt nie ma prawa w to ingerowac.

A dzieci karmione mm jak najbardziej należy przepajac - woda, bo herbatki to w 90 proc glukoza. Corka potrafiła 3 dni nie robic kupki i męczyć się okrutnie, póki nie wprowadzilismy wody.

U mnie coreczka strasznie zazdrosna: krzyczy, zeby nie zajmowac sie synkiem, a "tylko Nusia" i probuje mnie od niego odciagac albo mowi, zebym od niej nie uciekala, gdy ide go przewinąć... Serce mi się kraje...

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 25 mar 2015, 08:18

Dziewczyny od wczoraj a raczej od dziś w nicy mały dostaje 150 zjada :D
Co do kupnuch spraw wiecie co? on po praktycznie każdym karmieniu robi kupę i taka normalna nie twarda nie luźna a w sam raz.
:D

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 25 mar 2015, 08:18

Dziewczyny od wczoraj a raczej od dziś w nicy mały dostaje 150 zjada :D
Co do kupnuch spraw wiecie co? on po praktycznie każdym karmieniu robi kupę i taka normalna nie twarda nie luźna a w sam raz.
:D

Kamila
Początkujący ✽✽
Posty: 197
Rejestracja: 30 paź 2014, 17:48
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Dundee

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Kamila » 25 mar 2015, 15:10

kafka, miałam podobnie, córka jest starsza od synka o 2,5 roku.

Bardzo pomoglo to, że angażowałam ją prawie we wszystkie czynności przy Adasiu (kremowanie,mycie brzuszka przy kąpieli) i opowiadałam jak nią się zajmowałam jak miała tyle i tyle tygodni i co śmiesznego robiła i takie tam. Niby zajmujesz sie dzieckiem małym, ale ciągle gadasz do starszego.

U mnie zdało to egzamin celująco.

Fajne są też książeczki, np z serii o Zuzii.

Katarzyna
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 03 gru 2008, 19:20
Choroba: CU
województwo: lubuskie
miasto: Krosno Odrzańskie
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Katarzyna » 26 mar 2015, 13:43

Witajcie :) wczoraj wyszliśmy ze szpitala :) W poniedziałek urodziłam o 15.55 Filip ważył 4 kg i mierzy 56 cm :) Poród był ogólnie ciężki o czym dowiedziałam się po porodzie bo nie mając doświadczenia myślałam ze tak już jest... Jestem jeszcze bardzo osłabiona mam kiepską morfologię i niedobór żelaza, ledwo siadam ale z chodzeniem jest lepiej :) Poród oczywiście był naturalny ale bałam sie bo przebili mi pęcherz na 3 cm i wody były zielone... Rozwarcie nie chciało się robić ale nie ważne, najważniejsze że Malec jest z nami a ja się pozbieram :) Nie umię go dostawiać do piersi a pokarmu przychodzi więcej i bolą i czuję kamienie w nich... Noce nie przespane bo Filip w dzień jest grzeczny a nocami daje koncerty... Dzisiaj byłam tak wykończona że nie słyszałam go i mąż całą noc do niego wstawał z mamą a ja spałam i dwa razy próbowaliśmy go dostawić do cycka co skończyło się raz fiaskiem a za drugim razem 15min pociągnął i zasnął. Teraz tak szybko się tu nie pojawię pewnie ale trzymajcie za nas kciuki :) w miarę możliwości będę zaglądać :) Na szczęście mam mamę która bardzo mnie wspiera i nam pomaga :)

Awatar użytkownika
kate31
Początkujący ✽✽
Posty: 90
Rejestracja: 23 sie 2011, 20:58
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Zgorzelca

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kate31 » 26 mar 2015, 14:22

Katarzyna gratuluje synka, chyba juz tylko zostalam ja, ale jeszce mam 5 tygodni, za to okropne bole glowy mam, juz trzeci dzien, biore paracetamol, bo nie moge wytrzymac, tak dawno nie mialam migreny.. :smutny:

trzymajcie sie mamuski i cieszcie sie swoimi pociechami:-))))
CU od 2002r.: Salofalk 3x2 500mg, azathiopryna 3x 1 50 mg, sorbifer, kwas foliowy,

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Maatylda » 26 mar 2015, 15:37

Katarzyna, gratuluję z całego serducha! dzielnaś!
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: kafka » 26 mar 2015, 23:09

Gratulacje dla świeżo upieczonej mamy! Synus ma ładną wagę, oby zdrowo rosl!
A na nawal to najlepsze jest jak nnajczęstsze dostawianie malca, no i system: oklady cieple, dostawienie dziecia, oklad z zimnej kapusty podziabanej widelcem. Duzo zdrowka!

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: CAMPARI34 » 27 mar 2015, 09:30

Katarzyna
Gratulacje teraz będzie już tylko lepiej .
Super że już po wszystkim .
:D

Katarzyna
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 03 gru 2008, 19:20
Choroba: CU
województwo: lubuskie
miasto: Krosno Odrzańskie
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie

Re: zapraszam do dyskusji przyszłe mamy 2014 ;D

Post autor: Katarzyna » 27 mar 2015, 21:14

Dzisiaj jesteśmy po wizycie położnej i musimy z maluszkiem popracować nad języczkiem bo nie chce chwytać piersi :( jest dzień że złapie a jest taki że za skarby nie chce.. Dzisiaj zaczął nam zwracać po moim mleku bo nie chce mu się odbijać po karmieniu i nie wiem dlaczego... No i po karmieniu zaraz jest kupa... Wiem ze jelitka są nie wykształcone i dopiero zasiedla się flora bakteryjna ale gazy mu tak odchodzą w nocy i brzuszek męczy że nocki są z głowy... Już jestem strasznie zmęczona a co to będzie później ... Piersi bolą ale zobaczymy co będzie później... Do niedzili będę mieć mamę przy sobie a później będziemy próbować razić sobie bez pomocy... Będzie ciężko ale musimy się siebie nauczyć :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Mamusie i Maluchy”