Strona 2 z 6

Re: Niszka i maleństwo

: 29 kwie 2013, 21:32
autor: Jarczyslaw
Gratulacje! :)

Re: Niszka i maleństwo

: 29 kwie 2013, 22:00
autor: Orzelek
Niszka

Gratulacje dla kolejnej jelitowej ciężarówki :roll: Buziaki dla Ciebie i bąbelka :* :*

Re: Niszka i maleństwo

: 29 kwie 2013, 22:08
autor: ita71
Niszka pisze: martita napisał/a:
jesoooo czy Ty też Grey'a czytałaś?
Hehe, nie Jeszcze nie, bo jestem na niego namawiana, ale w bibliotece kolejka - 134 na liście byłam jak zamawiałam, więc pewnie jeszcze poczekam
:
Ja właśnie wypożyczyłam, ale szczerze mówiąc boję się zacząć czytać :wink:

Niszka gratuluję :razz:

Re: Niszka i maleństwo

: 29 kwie 2013, 22:18
autor: Cinimini
ita71 pisze:Niszka napisał/a:

martita napisał/a:
jesoooo czy Ty też Grey'a czytałaś?
Hehe, nie Jeszcze nie, bo jestem na niego namawiana, ale w bibliotece kolejka - 134 na liście byłam jak zamawiałam, więc pewnie jeszcze poczekam
:
Ja właśnie wypożyczyłam, ale szczerze mówiąc boję się zacząć czytać :wink:
Mnie zupełnie nie wciągnęła, za to mojego męża ku zdziwieniu i owszem... :D

Re: Niszka i maleństwo

: 29 kwie 2013, 22:45
autor: Horadoopka
buziak i gratulacje i uważaj na siebie :*

Re: Niszka i maleństwo

: 29 kwie 2013, 23:40
autor: mgiełkaa
Gratuluję :smile:

Re: Niszka i maleństwo

: 30 kwie 2013, 12:44
autor: Truskawka
Niszko dopiero zauważyłam:) GRATULUJĘ!! trzymam kciuki :)
co do mdłości i jadłowstrętu to ja mialam do 5 m-ca ciąży...masakra to była jadłam tylko serek hoogenizowany jagodowy...i wszystko mi smierdziało...najbardziej mięso....:)
piłam dużo , sucharki pod ręką....
mi pomagałą woda z cytryną na mdłości i imbirem....
a mięta potęgowała...
jeszcze można rumianek spróbować:)
każda musi znaleźć swój sposób:)

:*

Re: Niszka i maleństwo

: 01 maja 2013, 17:54
autor: rosalyn
Niszka, gratuluję.
Ja miałam mdłości 24 godziny na dobę plus częste wymioty - przeszło samo ok. 14/15 tygodnia. Pomagała mi herbata z imbirem i miodem - ale żeby był efekt nie piłam nic innego, bo wypicie jednej dziennie nie przynosiło żadnego rezultatu.
Ważne aby często jeść po trochu i nie pić zaraz po posiłku. Picie najlepiej dopiero po pół godziny od jedzenia. Mdłości mi nie ustępowały, ale chociaż pomagało na wymioty.
No i jeszcze picie pepsi - ćwiartka szklanki :) Wydaje mi się, że o dziwo pomagało.
Trzymam kciuki - musisz to przetrzymać.
Ja to przez długi czas z domu nie wychodziłam bo mogłabym zwymiotować np. w sklepie - zero kontroli.
Bardzo drażnił mnie zapach kapusty, smażonego, nie mogłam otwierać lodówki.

Re: Niszka i maleństwo

: 01 maja 2013, 23:54
autor: kasia38
o to i ja dołączam do gratulacji :)

Re: Niszka i maleństwo

: 02 maja 2013, 20:40
autor: Truskawka
A i lodówka mi śmierdziała mimo ,że myta była:)
jak mąż ją otwierał to od razu się na niego darłam i okna otwierał:) był ubaw bo to było zimą:) haha:)

Re: Niszka i maleństwo

: 02 maja 2013, 21:57
autor: Cinimini
Niszka pisze:A jadłowstręt też miałam, on mi przeszedł jakieś 2 tygodnie temu czyli ok 14 tyg.
Muszę przeczekać, pewnie kiedyś przejdzie. Tylko skoro ja mało jem, to skąd to maleństwo ma brać cokolwiek?
Kochana to normalne... Ja w pierwszym trymestrze schudłam 4 kg. Nie mogłam jeść ani gotować. Był okres, że mężowi robiłam obiad, a sama zjadałam dosłownie łyżkę ziemniaków z masłem. W końcu mama zabrała mnie do siebie na odżywianie i jak miałam podstawiane jedzenie pod nos co 2h to jakoś się rozbujał apetyt. Z tym, że to już było pod koniec I-go trymestru. Nadrobisz, nie martw się, ja teraz jestem w II-gim trymestrze i odrabiam stracone kilogramy, apetyt mam ogromny.
Nie stresuj się, najważniejsze to uświadomić sobie, że jadłowstręt to zupełnie normalna sprawa w ciąży. Ponad to huśtawki nastrojów, rozdrażnienie, wyolbrzymianie...jak zrozumiesz, że to "tylko" hormony to łatwiej będzie Ci się tym nie przejmować ;)

Re: Niszka i maleństwo

: 04 maja 2013, 18:32
autor: Truskawka
Jajka na miekko jak najbardziej wskazane:) ja jem:)
chodzi o salmonellę a ona jest wyparzona...przeciez są we wrzącej wodzie kilka minut :oops: :) są bezpieczne i bardzo zdrowe:) oczywiscie ,że surowe niewskazane..ale jak żółtko jest lejące a białko ścięte nie ma obawy:)

co do surowego mięsa-oczywiscie niewskazane ,sery plesniowe również oraz sushi rzecz jasna:)


jeśli chodzi o preparaty witaminowe to miałam kwas foliowy i od początku brałam Centrum Materna z DHA

próbowałam Matruelle oraz Prenatal clasic ale mają za dużo żelaza i mnie po prostu czyszczą....

:roll:

Re: Niszka i maleństwo

: 04 maja 2013, 19:54
autor: Cinimini
Truskawka pisze: niewskazane ,sery plesniowe
A ja w jednym z programów TV słyszałam, że z serami plesniowymi to mit. Bo aby doszło do zakażenia to należałoby go podac drogą ... dopochwowa, a doustną jest zupełnie bezpieczny. Aczkolwiek, ja sobie odpuściłam na czas ciąży.
Niszka pisze:zastanawiam się tylko nad jakimiś takimi Centrum właśnie :)
Ja biorę od początku ciązy Prenatal Classic, a oprócz tego Acidum Follicum 5 mg.

Re: Niszka i maleństwo

: 04 maja 2013, 20:05
autor: Cinimini
Niszka, polecam zamówić w DOZ przez net i odebrać w najbliższej aptece - wtedy jest kilka zł. taniej, a przy ok. 40 zł/90 szt to istotne ;). Choć opakowanie wystarcza na 3 mce, wiec w gruncie rzeczy nie ma tragedii.

Re: Niszka i maleństwo

: 04 maja 2013, 20:18
autor: Cinimini
Niszka pisze:wyniki na toxo, wyszły negatywnie - nie byłam chora i nawet nie złapałam jej w ciągu życia ;)
A u mnie wyszło, że toxo przechodziłam...ale w sumie nie dziwi mnie to bo ja od dziecka z kotami na rekach po dworzu biegałam. Teraz ma dwa swoje, domowe, ale one są "bezpieczne" bo niewychodzące.
Niszka pisze:Za 3 tygodnie będę robić HIV, kiłę i WZW typu C
tak, tak taki standard, choć mnie też dreszcz przeszedł. Szczególnie jak wynuk na HIV i Kiłe był do odbioru w innym pokoju, w kopercie i po okazaniu dowodu...jako "ściśle tajne" ;). Pozostałe mąż mógł mi odebrać.