Ciąża justam

wszystkie obawy i rady związane z przebiegiem ciąży

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ciąża justam

Post autor: kafka » 15 mar 2013, 21:54

Mnie moja gastrolog przekonywała do CC, ponieważ jak twierdziła "zwiększona aktywnośc" (eufemizm chyba :) ) brzucha przy SN może wywołac pogorszenie stanu. Koniec końców jej zalecenie okazało się słuszne, po operacji nic mi nie było, a zaostrzenie z ciąży całkiem się cofnęło, nie wiem co byłoby gdyby to był SN.

Co do skierowania na planową CC - ja miałam od lekarza prv, tyle że okulisty, ale chyba powinno działac tak samo jak z gastrologiem. Podobnie jak dziewczyny umawiałam się z lekarzem pracującym w państwowym szpitalu, ale na prywatnej wizycie w jego gabinecie. Mam też wrażenie, że kilka pań przychodziło w tym samym celu na kilka ostatnich wizyt do niego pod koniec ciąży. Natomiast skierowanie ze wskazaniami jak najbardziej musiało byc.

Truskawko, jestem mega zaskoczona, że przepisano Ci Diclofenac w ciąży. Mnie, gdy jeszcze nie miałam diagnozy, dawno temu, faszerowali nim (myśleli że mam zapalenia przydatków) i zawsze jelita po nim bolały w trybie natychmiastowym. W ulotce też napisano, że nie podaje się przy stanach zapalnych jelit. Chyba też na Twoim miejscu odstawiłabym go. Ja miałam niemal przez całą ciążę skurcze i na pierwszym etapie podawano mi Duphaston, No-Spę i Luteinę, a potem to samo tylko zamiast No-spy Fenoterol. O ile No-Spa średnio pomagała, to osławiony wśród ciążówek Fenek - rewelacja. Pytanie tylko czy faktycznie miałaś skurcze, czy malec Cię kopie (a to potrafi bardzo bolec). U mnie skurcze bolały tak jak skurcze przy okresie tyle, że dużo słabiej, nie pojawiały się żadne zgrubienia (takie miałam przy kopniaczkach, po prostu rosły mi jakby "rogi" zaokrąglone np. z boku brzucha). Jeśli dzidek kopał w dół albo ładował piąchą, to też bolał pęcherz i to było mega nieprzyjemne. Dziewczyny dobrze prawią, że przy skurczach najważniejszy odpoczynek, a najlepiej leżenie plackiem i absolutny ban na sytuacje stresowe.

Powodzenia i trzymam kciuki za wszystkie panie.

Awatar użytkownika
Małgosia
Początkujący ✽✽
Posty: 267
Rejestracja: 07 lis 2003, 15:41
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Ciąża justam

Post autor: Małgosia » 15 mar 2013, 22:04

Moja gstrolog zawsze mi powtarzała że CC to operacja i lepiej jej uniknąć (jeśli nie jest oczywiście niezbędna ze względów medycznych).

Ja miałam CC przy pierwszym porodzie (ze względu na słabnące tętno dziecka).
Kolejne dwa dzieciaczki urodziłam naturalnie. Nie odczułam żeby jelita jakoś na tym ucierpiały, ale pewnie to sprawa indywidualna i uzależniona od dotychczasowego przebiegu choroby (ja mam 11 lat remisję i miałam tylko jeden krótki rzut CU w życiu więc moje jelita są w dobrym stanie jak sądzę).

Po porodzie naturalnym szybciej się dochodzi do siebie niż po CC (co ma znaczenie, bo odrazu trzeba się opiekować maleństwem).
będzie dobrze :-D

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ciąża justam

Post autor: kafka » 15 mar 2013, 22:12

Małgosia pisze:Po porodzie naturalnym szybciej się dochodzi do siebie niż po CC (co ma znaczenie, bo odrazu trzeba się opiekować maleństwem).
Tu polemizowałabym. Znam przypadek co dochodził duuużo dłużej po SN. Tak jak piszesz, sprawa indywidualna, jak widac także gastrologów, bo każden jeden prawi co innego.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Ciąża justam

Post autor: Natuśka » 15 mar 2013, 22:15

kafka pisze:Tu polemizowałabym. Znam przypadek co dochodził duuużo dłużej po SN.
Nie ma co polemizować. Jeden przypadek na 1000, po ciężkim porodzie, może źle prowadzonym.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża justam

Post autor: Cinimini » 15 mar 2013, 22:25

Małgosia napisał/a:
Po porodzie naturalnym szybciej się dochodzi do siebie niż po CC (co ma znaczenie, bo odrazu trzeba się opiekować maleństwem).


Tu polemizowałabym. Znam przypadek co dochodził duuużo dłużej po SN. Tak jak piszesz, sprawa indywidualna, jak widac także gastrologów, bo każden jeden prawi co innego.
Moja mama brata rodziła przez CC, a mnie SN. Podczas porodów komplikacji nie było, a mimo wszystko Mama mówi, że po CC o wiele szybciej doszła do siebie niż po SN.
Myślę, że ile kobiet tyle opinii ...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ciąża justam

Post autor: kafka » 15 mar 2013, 22:49

Natuśka pisze: po ciężkim porodzie, może źle prowadzonym
Eeeee, no ten przypadek, który mam na myśli nie był źle prowadzony, po prostu PO zaczęły się problemy. I żeby była jasnośc: sama jestem zwolenniczką SN, więc nie mówię tego z powodu jakiegoś ideologicznego zacietrzewienia :)

Awatar użytkownika
rosalyn
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 26 sty 2011, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Ciąża justam

Post autor: rosalyn » 15 mar 2013, 23:15

Ważne jest też raczej ile kto planuje mieć dzieci. Nie można przecież (jak mówiła na dniu kobiet nasza Pani ginekolog) mieć nieograniczonej liczby CC.

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ciąża justam

Post autor: kafka » 15 mar 2013, 23:21

A tak z czystej ciekawości - ile można miec?

Awatar użytkownika
rosalyn
Początkujący ✽✽
Posty: 169
Rejestracja: 26 sty 2011, 19:13
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź

Re: Ciąża justam

Post autor: rosalyn » 15 mar 2013, 23:30

Z tego co pamiętam wypowiedź Pani doktor to tak 2-3. Potem staje się to coraz bardziej ryzykowne. U nas przydaje się zostawić trochę miejsca na ewentualne inne cięcia ;)

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża justam

Post autor: Cinimini » 15 mar 2013, 23:33

rosalyn pisze:Z tego co pamiętam wypowiedź Pani doktor to tak 2-3.
Tak, mówła tez o pacjentce - zdrowej - która miała 5 CC - niestety to ostatnie skończyło się tragicznie ...
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
kafka
Początkujący ✽✽
Posty: 429
Rejestracja: 18 lut 2010, 15:15
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Ciąża justam

Post autor: kafka » 15 mar 2013, 23:42

rosalyn pisze:to tak 2-3. Potem staje się to coraz bardziej ryzykowne. U nas przydaje się zostawić trochę miejsca na ewentualne inne cięcia
To ostatecznie można miec 2-3 cc czy 2-3 cięcia na jamie brzusznej? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam... Jeśli 2-3 w ogóle to już niewiele mi zostało :)

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Ciąża justam

Post autor: Natuśka » 15 mar 2013, 23:54

kafka pisze:To ostatecznie można miec 2-3 cc czy 2-3 cięcia na jamie brzusznej? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam... Jeśli 2-3 w ogóle to już niewiele mi zostało :)
Chodzi o CC. Znaczy się... Po tych 2-3 CC, każda kolejna ciąża jest zaliczana do podwyższonego ryzyka, bo mogą się rozejść blizny, macica może nie wytrzymać, to nie jest reguła, ale jest ryzyko dla dziecka jak i dla matki.
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Cinimini
Znawca ❃❃
Posty: 2451
Rejestracja: 27 maja 2006, 10:25
Choroba: CD
województwo: łódzkie
Lokalizacja: łódź
Kontakt:

Re: Ciąża justam

Post autor: Cinimini » 16 mar 2013, 10:36

kafka pisze:o ostatecznie można miec 2-3 cc czy 2-3 cięcia na jamie brzusznej?
Mowa o samym CC, moja Mama cięć na jamie brzusznej w simie miała 6. Ma na brzuchu wielki krzyż.
Certolizumab od lipca'08 do lutego'11 -
Była zakwalifikowana do resekcji j. grubego na 12/04/2011, ale zwiała spod noża :D
Remicade od 24/02/2012 - 07/01/2013 - odstąpiono od leczenia ze wzg. na CIĄŻĘ !! :D

JELITKO JESTEŚ ZDROWE !!

Obrazek

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Ciąża justam

Post autor: Natuśka » 16 mar 2013, 10:51

_Ray_ pisze:Nam mówiono że każdy porod po wczesniejszym cc jest zaliczany do porodu podwyzszonego ryzyka.
Ech, w sumie to źle się wyraziłam... _Ray_, prostuj prostuj :wink: Miałam na myśli, że no... Chodziło mi o to, że po 2-3 cięciach to już jest zagrożenie dla życia matki. Po jednym CC, jeśli blizna pozwala to można rodzić drogami natury (raz byłam świadkiem, że po 2 CC był PSN :neutral: ), a potem to już kolejne ciecia. Się zamotałam :neutral: I biorę pod uwagę nie tylko sam poród, ale również okres ciąży.

Kurde, mało konkretnie zaczynam się wyrażać :/
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Truskawka
Aktywny ✽✽✽
Posty: 739
Rejestracja: 20 lip 2011, 16:01
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Poznań

Re: Ciąża justam

Post autor: Truskawka » 16 mar 2013, 14:45

justam pisze:Natuśka, chyba o takie konsekwencje mu chodziło plus zaostrzenie samej choroby. Jeszcze go wypytam dokładnie następnym razem.

Po malox lepiej? W razie czego też spróbuje. Na razie spróbuje przemęczyć się.
Co do twardnienia brzucha to parę razy zaobserwowałam. Hmm był wtedy taki bardziej napięty cały nie w jakimś konkretnym miejscu, bardziej obolały. Ale to miałam bardziej na początku ciąży no i ostatnio gdy nie mogłam wysiedzieć i pomagałam mężowi w malowaniu mieszkania :oops: Nie wiem wtedy co mnie bolała czy mięśnie podtrzymujące brzuch, czy macica, sama nie wiem. Truskawko może nie forsuj się i odpoczywaj, właśnie więcej leż jak polecił lekarz. Lepiej dmuchać na zimne. Może to tylko mała wariuje w co też bym się nie zdziwiła bo koleżanka mi mówiła, że prawie miała góry i doliny na brzuchu, gdzieś jakiś łokieć gdzieś indziej kolanem wypycha się.
nio u mnie tez brzuszek sie rusza czasem cały:)
czy po maloxie lepiej-lepiej na mnie działa:)
Grunt to sie nie przemeczac - ja sie staram ale ile mozna lezec:)
A Ty za dużo nie pomagaj :) Raczkami nie machaj :)
Za tydzień mam wizyte to się okaże czy wszystko dobrze:)
Zdrówka życzę:)

[ Dodano: 16-03-2013 ]
kafka pisze:Mnie moja gastrolog przekonywała do CC, ponieważ jak twierdziła "zwiększona aktywnośc" (eufemizm chyba :) ) brzucha przy SN może wywołac pogorszenie stanu. Koniec końców jej zalecenie okazało się słuszne, po operacji nic mi nie było, a zaostrzenie z ciąży całkiem się cofnęło, nie wiem co byłoby gdyby to był SN.

Co do skierowania na planową CC - ja miałam od lekarza prv, tyle że okulisty, ale chyba powinno działac tak samo jak z gastrologiem. Podobnie jak dziewczyny umawiałam się z lekarzem pracującym w państwowym szpitalu, ale na prywatnej wizycie w jego gabinecie. Mam też wrażenie, że kilka pań przychodziło w tym samym celu na kilka ostatnich wizyt do niego pod koniec ciąży. Natomiast skierowanie ze wskazaniami jak najbardziej musiało byc.

Truskawko, jestem mega zaskoczona, że przepisano Ci Diclofenac w ciąży. Mnie, gdy jeszcze nie miałam diagnozy, dawno temu, faszerowali nim (myśleli że mam zapalenia przydatków) i zawsze jelita po nim bolały w trybie natychmiastowym. W ulotce też napisano, że nie podaje się przy stanach zapalnych jelit. Chyba też na Twoim miejscu odstawiłabym go. Ja miałam niemal przez całą ciążę skurcze i na pierwszym etapie podawano mi Duphaston, No-Spę i Luteinę, a potem to samo tylko zamiast No-spy Fenoterol. O ile No-Spa średnio pomagała, to osławiony wśród ciążówek Fenek - rewelacja. Pytanie tylko czy faktycznie miałaś skurcze, czy malec Cię kopie (a to potrafi bardzo bolec). U mnie skurcze bolały tak jak skurcze przy okresie tyle, że dużo słabiej, nie pojawiały się żadne zgrubienia (takie miałam przy kopniaczkach, po prostu rosły mi jakby "rogi" zaokrąglone np. z boku brzucha). Jeśli dzidek kopał w dół albo ładował piąchą, to też bolał pęcherz i to było mega nieprzyjemne. Dziewczyny dobrze prawią, że przy skurczach najważniejszy odpoczynek, a najlepiej leżenie plackiem i absolutny ban na sytuacje stresowe.

Powodzenia i trzymam kciuki za wszystkie panie.
Dziękuję Kafko:)
moja gin wie,że mam coś tam z jelitem:) i przy czopkach jej wspomniałam -ona zaznaczyla,ze mam je wziąc 3 dni tylko po 1 na noc..ale pisałam jak się skonczyło wziełam 2 dni za kazdym razem po 10 minutach leciałam do wc i juz nie biore :)
wpomne na wizycie....staram sie leżec ale jak juz pisałam ciężko jest długo wytrzymac....
mam mniej chodzi totez ze spacerów zrezygnowaliśmy....
co do tych skurczy a raczej twardnienia brzucha to ja włąsciwie sama nie wiem co to
pojawia sie kuleczka koło pępka nie boli mnie to ale czuje takie rozpieranie i czasem parcie na pęcherz...jak byłam u gin akurat nic takiego sie nie działo....
mam łożysko na przedniej ścianie także ono troszke te uderzenia amortyzuje i wypinanie pewnie też...mam nadzieje,ze to jednak nic poważnego...za tydzien (25 III) mam wizyte wiec sie okaze....
Dziękuję za odpis i za wszystkie dobre rady:)
Pozdrawiam gorąco:)
Truskawka:)

Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Przebieg Ciąży”