Strona 2 z 5

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 20 lut 2006, 23:23
autor: Kinga
Tak powiedzial lekarz kobiecie u ktorej wlasnie wykryto toksoplazmoze, jest to choroba odzwierzeca a nie odkocia :lol: czyli nie tylko koty ja roznosza (a raczej ich kupki)
Tatar z kota?! No moze w restauracjach chinskich :D

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 21 lut 2006, 00:25
autor: ranka
sprawdzam sprawdzam...

wydaje mi sie a wydaje na 90% ze kot to sprawca nieszczescia i gołębie.. 8)

no ale czlowiek jest w tym przypadku zywicielem ostatecznym wiec jesli zjemy swieze mieso zwierzecia zarazonego to mozemy sie zarazic..racja :D

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 11 wrz 2007, 13:05
autor: Dorota71
Witam.Urodzilam 2 dzieci a choruje od 10 lat .Przed zajsciem w ciaze lekarz kazal odstawic leki i prze cala ciaze tez nic nie bralam .Przy drugim dziecku akurat choroba byla w stanie remisji wiec wiadomo.Niestety teraz jest nieciekawie ,choroba dala o sobieznac po porodzie .Karmie piersia i dlatego zastanawiam sie czy moge brac pentasa czopki?Moze ktos wie ?

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 11 wrz 2007, 13:13
autor: megi_25
Ja poroniłam przez toxoplazmozę /chociaż zdania lekarzy są podzielone/.

Zachorowałam mimo,że w tym okresie nie miałam nawet "wzrokowego" kontaktu z kotem. Z tego co mi powiedział lekarz to toxoplazmozę przenoszą koty,ale oczywiście można się zarazić np. zjedząc nieumytą sałatę itd.

Pozdrawiam
Megi

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 11 wrz 2007, 20:50
autor: ranka
Karmie piersia i dlatego zastanawiam sie czy moge brac pentasa czopki?Moze ktos wie ?
Mozesz.Centrum Zdrowia Dziecka nie widzi przeciwskazan.:)

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 11 wrz 2007, 22:10
autor: Mamcia
W literaturze rówież nie ma przeciwskazań. Chętnym przesyłam przetłumaczony poradnik Falka.

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 12 paź 2007, 19:51
autor: Terry
Ja choruje na CU i w ciaze zaszlam w silnym zaostrzeniu choroby i przy silnej anemii (dostawalam zelazo dozylnie). Leki bralam cala ciaze wg wskazan gastroenterologa i takze ginekologa, ktory moj przypadek potraktowal powaznie i zaczal sie doksztalcac w kierunku CU+ciaza. Jedynie sterydy zaczelam odstawiac jak dowiedzialam sie o ciazy i lekarze nie mieli nic przeciw temu. W 6 m-cu ciazy objawy CU ustapily i w koncu jestem w remisji (po paru latach zaostrzen). Bralam i biore nadal Asamax500 tylko przed remisja 3x2 a teraz 2x2. Synek okaz zdrowia!! Jedyne na co mogla miec wplyw moja choroba i byc moze leki to przedwczesny porod, urodzilam 3,5 tyg przed czasem, ale ciaza wg lekarzy byla donoszona. Karmilam piersia tylko 1,5 m-ca, ale przestalam zupelnie z innych powodow niz CU. Niektorzy gastronterolodzy nie kaza karmic piersia, zupelnie niewiem skad taka rozbieznosc w leczeniu...

Monikat, 8monia1 zycze Wam radosci ze Smykow!!

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 15 paź 2007, 17:33
autor: Agikkus
Tez pytalam lekarza o branie lekow w czasie ciazy (biore Sulfasalzin 2/0/2) i powiedzial mi dokladnie to samo o czym mowia dziewczyny wyzej. Brac leki przez cala ciaze i nigdy nie odkladac. Leki nie sa grozne dla dziecka (choc zadna firma farmaceutyczna nie moze zagwarantowac 100% pewnosci). Sama choroba jest natomiast zagrozeniem dla ciazy. Wiec brac leki i dbac o siebie i malucha by nie doszlo do zaostrzenia!

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 18 paź 2007, 12:37
autor: Behemot(ka)
Nie wiem od kiedy jestem chora, jeśli brać moje objawy IBS, które miałam przez 2,5 roku, to właśnie tyle. W tym czasie zaszłam w ciążę i urodziłam córeczkę 14 sierpnia tego roku. Nie brałam leków, lae powikłaniem nieleczonego CU u mnie w czasie ciąży bylo niewydolne łożysko. Mała urodziła się z niedowagą i miesiąc za wcześnie, bo były zmiany zwyrodnieniowe naczyń w łożysku wywołane autoimmunizacją i groziła jej zamartwica. Z tej historii wynika jedno BRAĆ LEKI! Nawet jak moje CU jest i było (odpukać) bardzo łaskawe dla mnie, to i tak żałuję, że nie zdoagnozowano mnie przed ciążą, a nie wciskano IBS :evil:

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 22 paź 2007, 13:03
autor: Malutka
Bylam pare dni temu u mojego ginekologa, chcialam porozmawiac o planach posiadania potomka, uslyszec jego opinie.
I jestem bardzo zadowolona:) Z jego podejscia do sprawy, mial dwie pacjentki z CU ktore urodzily zdrowe dzieciaczki:)
Leki mam brac jak dotad, on nie bedzie w to wnikal, a biore Sulfasalazyne EN 3x2 i Salofalk czopki. Od poczatku lipca remisja :))), zadnych przykrych objawow, czuje sie jak przed choroba:) Przede mna jeszcze tylko wizyta u profesora, zeby potwierdzil, ze moge sie juz starac o dzidziula i....zobaczymy, czy uda sie corcia:)))

Trzymam kciuki za wszystkie ciazowki:) Te obecne i te planujace:)

podwójna komplikacja

: 30 paź 2007, 18:09
autor: basiakrk
Hej

Choruję od 2-3 lat, choć możliwe, że dłużej. Pierwsze zaostrzenie miałam w I 2005; lekarze stw że to nadwrażliwość jelit i że zobaczymy się za 50 lat najwcześniej, bo wszystko ze mną ok;
Drugi nawrót miałam w IV 2006, na początku 8 m-ca ciąży. Męczyłam się przez 2 mce!!! Mimo choroby i ciąży na wyniki rektoskopii w narutowiczu czekałam ponad 4 tygodnie!!! Wtedy po raz 1szy stw, że to cu. Sulfasalzayny wzięłam raptem pare tabletek; i jestem przerazona niekompetencją lekarzy; jak dziś czytam stare wypisy ze szpitala i widzę co mi dawali to aż włos sie na głowie jeży jak widze tam wiele leków, których przy cu absolutnie nie wolno;

miałam cesarkę; dziecko ułożone pośladkowo, pierwsza ciąża - wiadomo; a do tego 2 m-ce srania, ja osłabiona, dziecko nie przybierało na wadze; juz PO lekarze powiedzieli mi że sam by się nie urodził....

Na temat cc jest tak samo wiele rozbieżnych opinii jak na temat cu; Wybierając złoty środek, postanowiłam, że chcę mieć ok. 2 lat różnicy między dziećmi; żeby w kwestii cesarki czuć się możliwie bezp i miec jakieś szanse na poród sn; jako już bardziej świadoma przyszła ciężarówka, zaczęłam od kolonoskopii; niestety - 8-11 cm coś jest; cyt. "Fragmenty błony śluzowej j. g. o prawidłowej architektonice
gruczołów. W nieco obrzękłej i przekrwionej blaszcze właściwej umiarkowanie
obfite przeważająco 1-jądrzaste nacieki"; dostałam jucolon 1-1-0 i salofalk 500 0-0-1; dodam że wlasciwie wczesniej sie nie leczyłam; raz przez ok 2 tyg sulfa, kiedyś przez jakiś czas juzolon; i tyle; poszłam po raz pierwszy do gastroent. kazał zwiększyć dawkę; biorę więć jucolon 1-1-1, a salofalk 1-0-1. 12 listopada mam rektoskopię. Ale już nie wierzę, że pozwolą mi zajść w ciążę... Od ok m-ca mam straszne wzdęcia i ...:/ gazy; ich charakterystyczny "zapach" zawsze mi sygnalizował nawrót, czyli sraczkę 20xdz; a teraz nie dzieje się nic; do tego mam zabuzrenia hormonalne i tuż po owulacji zaczyna mi sie pms; o ile w owulacji mam tendencje sraczkową, o tyle w pms mam zaparcia; gastro zalecił mi lactulozę...taaa tylko, że brana z jucolonem blokuje jego działanie; i ufaj lekarzom...

Przepraszam, że tak dużo piszę, ale cieszę się że mogę się komuś wyżalić; czuję się strasznie osaczona wszystkimi utrudnieniami; niby śmieje sie ze do zajscia w ciaze potrzebuje 4 facetów: 3 (proktol, gastro i gin), którzy powiedza ze moge i 1, który zrobi, ale w gruncie rzeczy nie do śmiechu mi wcale; czuje sie jakbym była bezpłodna...zła jestem, bo dookoła pełno ciężąrnych i młodych matek a u mnie wszystko tak opornie idzie

Marzę o drugim dzidziusiu, marzę o porodzie sn.Chcę urodzić zdrowe dziecko.
Pytania do Was:
1. Jaki wpływ na dziecko mogą mieć leki typu mesal. lub sulfasal. brane w ciąży?
2. Czy dużo jest przypadków poronień po salicylanach?
3. Czy słyszał ktoś jakoby cu lub inne jelitowe paskudztwo było przeciwskazaniem do porodu sn? Czy jak zachoruje w ciazy to juz na stówe drugie cc?

W ogóle może jakaś ciężarówka ma ochote na prywatne konsultacje i wsparcie? Potrzebuję kogoś, kto pomoże mi przestać się bać tego wszystkiego i da mi odrobine nadziei. Na lekarzy liczyć nie moge.

A na koniec humor z dupy strony :D:
Gdybym miała zaostrzenie cu to na pewno bym się posrała ze śmiechu :D

Zmarł znany kardiolog i urzadzono mu bardzo uroczysty pogrzeb.
Podczas ceremonii za trumną ustawione było ogromne serce, całe pokryte kwiatami. Kiedy skończyły się przemówienia i modlitwy, serce otworzyło się i trumna wjechała do środka.
Następnie piękne serce się zamknęło i tak ciało doktora pozostało w nim na zawsze.
W tym momencie ktoś z obecnych wybuchnął głośnym śmiechem.
Wszystkie oczy zwróciły się na niego, więc powiedział:
- Bardzo przepraszam, ale wyobraziłem sobie właśnie swój pogrzeb.
- Jestem ginekologiem.
..Proktolog zemdlał...




pozdrawiam

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 30 paź 2007, 18:49
autor: Mamcia
Pytania do Was:
1. Jaki wpływ na dziecko mogą mieć leki typu mesal. lub sulfasal. brane w ciąży?
nie ma przeciwskazań
2. Czy dużo jest przypadków poronień po salicylanach?
nie wywołuja poronień
3. Czy słyszał ktoś jakoby cu lub inne jelitowe paskudztwo było przeciwskazaniem do porodu sn? Czy jak zachoruje w ciazy to juz na stówe drugie cc?
Cu nie jest przeciwskazaniem do psn.

jak masz zajęty tylko ostatni odcinek j. grubego to leczniem z wyboru powinny byc czopki i wlewki. Napisz do mnie e-mal a prześlę przetłumaczony podarnik Falka.

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 30 paź 2007, 19:00
autor: ranka
z tego co ja sie orientuje to jesli w ciazy nie ma zaostrzenia to preferowana dorga porodu to naturalna.problemem przy cc moga byc zrosty a to moze miec pozniej konsekwencje.
przychylam sie do postu Mamci ,leki nie szkodza chodzi mi o salicylany.
jesli w ciazy jest rzut choroby,niestety trzeba sie liczyc ze dziecko mzoe sie urodzic z hipotrofia lub moze wystapic przedwczesny porod co zreszta chyba jest logiczne (chodzi mi o hipotrofie).

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 30 paź 2007, 19:14
autor: Behemot(ka)
Moja córa urodziła się z hipotrofią przez CU, nie daruję sobie, że uwierzyłam lekarzom, że to tylko IBS ;(

Re: ciąża z wrzodziejącym zapaleniem...

: 07 lis 2007, 06:35
autor: Sylvia
Czesc Wam , jestem pierszy raz na Forum, znalazlam je przez przypadek , ale bardzo mnie zainteresowła dyskusja i chcialam sie podzielić swoimi doświadczeniami.
Zachorowalam pierwszy raz na CU wlaśnie w ciąży 8 lat temu, meczyłam sie długo zanim powiedziałam o moich objawach lekarzowi, nie wiedziałam co to jest, myślałam że hemoroidy a to czesto spotykane w ciąży, w koncu jak juz krwawiłam nie na żarty skierowano mnie do chirurga a potem juz szybko od lekarza do lekarza i choroba zdiagnozowana, w 8 miesiącu ciaży miałam kolonoskopie , bez znieczulenia i pobierane wycinki do badania,brałam tylko Pentase ,ale przeżyłam i urodziłam wspaniałego zdrowego synka, teraz ma juz prawie 7 lat.
No i własnie jestem drugi raz w ciąży w 15 tyg., biore cały czas pentase i ogolnie czuje sie dobrze, mam tylko straszne wzdecia, mam podejrzenia , że to przez CU, ale zostrzonego stanu choroby nie mam i jestem dobrej myśli. :razz: