Strona 1 z 1

koci palec

: 21 wrz 2013, 11:12
autor: anetada
Pytanie kieruję do osób posiadających koty bądź do weterynarzy (o ile jakiś znajdzie się na forum ;) ). Niedawno przygarnęłam kotka, kotek postanowił zwiedzać dom i niestety skręcił cobie palec jest obrotócony oo 90' byłam u weterynarza kotek dostał leki i pani powiedziała że kotek jest mały i nie ma martwicy i może tak zostać, bo i tak nie da się tego "naprawić". Powiedziała że może ewentualnie usunąć. Czy jeden usunięty paluszek u kotka w tylniej łapce będzie dla niego dużym kalectwem? Czy skoro nie ma martwicy zostawić ten paluszek tak jak jest? Dodam że kotek nie ma opuchnietej lapki i nie kuleje.

Re: koci palec

: 21 wrz 2013, 13:24
autor: Cinimini
anetada pisze:Czy jeden usunięty paluszek u kotka w tylniej łapce będzie dla niego dużym kalectwem?
Kotek jest wychodzący czy typowy domator? Jeśli nie planujesz go wypuszczać na żadne samotne eskapady, to brak jednego paluszka nie będzie dla niego problemem. Moja mama ma kociaka, który ma usunięte wszystkie zęby. Wydawałoby się, że sam nie poradzi sobie z jedzeniem tymczasem on śmiało zajada nawet chrupki.

Co do kwestii czy usuwać czy nie to nie pomogę, bo weterynarzem nie jestem, a "jedynie" miłośnikiem kotów. Zdaj się na to co doradzi weterynarz ew. zasięgnij opinii innego weta, a nie tylko tego jednego.

Re: koci palec

: 21 wrz 2013, 13:41
autor: anetada
Właśnie pani weterynarz powiedziała że ten paluszek jest raczej kwestią estetyczną (nie chowajacy się pazurek wygląda trochę nieciekawie) bo nie przeszkadza mu. Planuję odwiedzić jeszcze innego weterynarza ale to już dopiero jak wyleczę przeziębienie :/

Re: koci palec

: 21 wrz 2013, 14:24
autor: Natuśka
Ja też nie wypowiem sie w kwestii weterynaryjnej, ale napiszę, że koty potrafią się odnaleźć w rożnych niefizjologicznych warunkach :wink:
Kiedys miałam kotkę, która opaliła sobie wąsy i połamała ogon. Wiadomo, że jej funkcjonowanie uległo zmianie, ale sobie radziła.
Aktualnie mam małą kotkę, która ma niedorozwinięte lewe łapki i pokrzywiony ogon, a zasuwa jak zdrowe kocisko :razz: No może po drzewach nie figla :neutral:

Grunt, żeby kota to nieszczeście nie bolało...

Re: koci palec

: 21 wrz 2013, 15:07
autor: anetada
Właśnie nie boli i nie przeszkadza mu to, więc zastanawiam się czy jest sens ucinać mu ten paluszek. mimo tego lekkiego uszkodzenia biega i wariuje po całym domu :mrgreen:

[ Dodano: 23-09-2013 ]
Dzisiaj byłam z kotkiem u weterynarza i niestety wdało się zakażenie (dzisiaj leciała mu ropa) i trzeba będzie usunąć paluszek :smutny:

Re: koci palec

: 23 wrz 2013, 23:33
autor: mora
Hmmm... Skoro ten pazurek mu tak cały czas sterczy (nie chowa się), to czy kocina nie bedzie zaczepiać nim o różne tkaniny (np. obicia mebli, dywaniki, Twoje ubranie)? Jeśli tak zaczepi w czasie zabawy, a więc będąc w ruchu, i szarpnie - to może być dość bolesne. Może lepiej by było jednak usunąć. W sumie to nie mogę sobie jakoś zwizualizować położenia tego paluszka i tak tylko gdybam...

Re: koci palec

: 01 gru 2013, 14:23
autor: Margot
Jeśli usuniesz pazurek czy tam paluszek, nie wpłynie to w ogóle na funkcjonowanie kotka. Za to może oszczędzić mu takich przygód, jak pisze mora, nie będzie zaczepiał nim o nic i nie urazi sobie zmiany.