Strona 4 z 7

Re: NONI

: 17 sie 2008, 18:11
autor: Kropelka
po tygodniu picia noni czulam sie troche gorzej znaczy wieksze bole brzucha a teraz nie pije juz 3 dni i znow mniej brzusio boli :smile: wiec wniosek ze chyba mi nie sluzy :wink:

Re: NONI

: 19 sie 2008, 18:11
autor: Koliberek
pilam noni przez okres 9 miesiecy,niesty na mnie nie dziala.sprowadzalam z Niemiec to bylo ok. trzy lata temu.

Re: NONI

: 06 gru 2008, 16:33
autor: kamil_k
Ja polecam NONI, ale TYLKO z CALIVITY!!

Choruje na CU, i pije noni codziennie. Pozbylem sie tradziku posterydowego i grzybkow. Dzieki noni mam lepszy humor i uklad odpornosciowy. Jego wlasciwosci przeciwzapalne pozwolily mi odstawic salofalk i inne bzdety. Sok noni z tej firmy jest specjalnie pozyskiwany i liofilizowany, dlatego zachwouje swoje wszsytkie wlasciwosci. Z tego, co wiem, to inne nonii sa pasteryzowane!! Aha, i dawki dla osob chorych nie moga byc tak mikrusienkie jak dla zdrowych. 2,3 butlki na miesiac na poczatek - to wtedy mozna zauwazyc efekty juz po 3-4 miesiacach, a nie 1 butelka na 1-1,5 miecha, dajcie sposob trzeba muslec realnie - jak ma pomoc, to trzeba umozliwic dzialanie wiekszej ilosci soku w organizmu.

W razie pytan, prosze pisac na priva.

Pzdr

Re: NONI

: 06 gru 2008, 18:56
autor: obyty.z.cu
kamil_k pisze:Choruje na CU, i pije noni codziennie. Pozbylem sie tradziku posterydowego i grzybkow. Dzieki noni mam lepszy humor i uklad odpornosciowy. Jego wlasciwosci przeciwzapalne pozwolily mi odstawic salofalk i inne bzdety.
:?:

czyzby?...jesli dla Ciebie "odstawic salofalk i inne bzdety"....przy CU jest mozliwe to chyba naprawde nic niewiesz o "naszej chorobie.....
zycze pomyslnosci przy takim nastawieniu......

Re: NONI

: 06 gru 2008, 21:30
autor: makika83
piję noni od końca sierpnia, ale nie widzę różnicy. zaczęłam pić jak wchodziłam w remisję, lekarz przyznał, że moje jelita szybko doszły do siebie i dobrze wyglądają (trafiłam na rozpoznanie ze zmienionym chorobowo całym jelitem), ale nie zrzucałabym tego na karb noni, tylko leki i restrykcyjną dietę. ale piję - dla podniesienia odporności.

Re: NONI

: 07 gru 2008, 18:57
autor: kamil_k
obyty.z.cu
czyzby?...jesli dla Ciebie "odstawic salofalk i inne bzdety"....przy CU jest mozliwe to chyba naprawde nic niewiesz o "naszej chorobie.....
zycze pomyslnosci przy takim nastawieniu......
o co Ci ogolnie chodzi? Czegóż takiego nie wiem o naszej chorobie? I cóż takiego jest nie tak w moim nastawieniu? Czy przeszkadza Ci, ze czuje sie super, nie musze brac mesalazyny? Wytlumacz mi prosze, co w moim mysleniu jest nie tak, ok?

Co do reklamy i ze trzeba pelno butelek pic itp. Tak, to zalezy od stanu zdrowia i Twojej wchlanialnosci itp. Ja sie przekonalem, ze Noni firmy Calivita jest skuteczne i to nie tylko ja potwierdzam. I to nie jest reklama, tylko fakt. Kto chce, niechaj wierzy, kto nie chce niech nie wierzy. Nie obchodzi mnie to. Ja rowniez mialem opory. Ja rowniez bylem sceptyczny. Jednak gdy zaczalem to pic, to stwierdzam, ze dzialanie tego soku jest rewelacyjne i nie zmienie go na innej firmy. Mam dowody(moje zdjecia)

Aha - nie pije tylko soku z noni z Calivity, ale zażywam rowniez inne witaminy, mineraly i probiotyk. Oczyszczanie, domineralizowanie i wzmocnienie - to jest to, co sie sklada na cala kuracje i podtrzymywanie dobrego stanu zdrowka :)

Pzdr

Re: NONI

: 07 gru 2008, 19:17
autor: obyty.z.cu
kamil_k pisze:o co Ci ogolnie chodzi? Czegóż takiego nie wiem o naszej chorobie? I cóż takiego jest nie tak w moim nastawieniu? Czy przeszkadza Ci, ze czuje sie super, nie musze brac mesalazyny? Wytlumacz mi prosze, co w moim mysleniu jest nie tak, ok?
sorki..jesli poczules sie urazony..o reklamie to nie ja.....
ciesze sie ze czujesz sie wspaniale...i panujesz nad swoja choroba....
co prawda niewiem od kiedy chorujesz i kto diagnozowal....i u kogo sie leczysz....a mam nadzieje ze pozostajesz w kontakcie ze specjalista...
tak poprostu jest,ze narazie niewynaleziono leku na nasza chorobe...mamy okresy remisji...czyli mowiac oglednie...wyciszenia choroby...wtedy majac dobra diete....podtrzymujemy ja jak najdluzej...widac w Twoim przypadku to dziala.....
zycze Tobie wszystkiego najlepszego...ale warto miec "zdrowe"spojrzenie na temat.....

jesli uwazasz ze wszystko jest oki ...to ciesze sie z Toba !

Re: NONI

: 08 gru 2008, 20:53
autor: kamil_k
Wiem, ze sa okresy zaostrzen i remisji, ale mozna wszsytko tak dopracowac, zeby te zaostrzenia pojawialy sie coraz zadziej. I dzieki preparatom Calivity + odpowiednia dietka jest wszsytko ok :) Kontaktowalem sie z lekarzem w tej sprawie, przedstawilem mu wszystko, co biore, dalem katalog, jestem z nim w kontakcie i przyzwolil, zebym nie bral salofalku, bo takie ilosci jakie bralem(1gr/dziennie) nie wplywa praktycznie w ogole na zdrowie, dziala jak placebo :D I przestalem brac i nadal jest gicior, z tym ze czuje sie lepiej, bo watrobka juz tak nie obciazona :]

Bedac zapisanym do firmy, mozna zbierac punkty na rabaty za produkty, a pozniej kupowac je za pol ceny!! I dlatego mnie na nie stac!

Swietny pomysl z tym Photoshopem, prosze nie oceniac ludzi po sobie... Nie jestem z tych, co oszukuja. Pandzia, skoro jestes z Poznania, to mozemy sie spotkac - byle gdzie - to jest chwilka, zebym sie rozebral do pasa i pokazal slady, ktore mi zostaly po wrzodach na ciele...

Wszsytkie witaminki, mineraly itd biore z Calivity, poniewaz sa lepiej przyswajalne niz te aptekowe. O probiotyku juz napisalem w temacie o takowych, w ktorym rowniez nieomieszkalas sie wypowidziec :]

Pzdr

Re: NONI

: 20 gru 2008, 23:34
autor: Tofik__PL
Ja zacząłem pić sok z noni kiedy praktycznie nie mogłem już jeść z powodu zwężenia na jelicie (crohn). Po tygodniu mogłem już jeść a dziś (po 4 tygodniach) znów mogę chodzić do szkoły i żyć jak normalny człowiek.

Soki, o których piszecie (jakieś z aptek, zielarni, z niemiec) to jedna wielka ściema. Prawdziwe noni produkuje firma Tahitian Noni z Polinezji Francuskiej. Butelka kosztuje coś koło 2 stówek, mi osobiście wystarczy 1,5 do 2 butelek miesięcznie. I to nie jest żadna reklama. Piszemy na ty forum żeby sobie pomóc, więc traktujmy wypowiedź każdego z nas jako płynącą z serca chęć pomocy inny chorym.

Pozdrawiam

Re: NONI

: 29 kwie 2009, 09:35
autor: AlexNotman
Piję sok z Noni od mniej więcej 2 miesięcy i szczerze mówiąc, nie zauważyłem żadnej różnicy, ani na plus, ani na minus. Może komuś to pomaga, mnie bynajmniej nie, a wszystkie rady sugerujące, iż czasami należy go pić kilka miesięcy są moim zdaniem próbami zwiększenia zarobku. A sok, jakby nie mówić, specjalnie tani nie jest, także... Moim zdaniem nie warto.

Re: NONI

: 24 maja 2009, 00:23
autor: CzarnaMamba
http://www.zdrowie.brat.pl/tahitian-non ... -2708.html Prosze, poczytajcie. Moze sie skusze na ten sok, jak bedzie, ale tylko w tej firmie, zainwestuje te 2 stowki, moze wzmocni mnie trosie.....

Re: NONI

: 26 maja 2009, 11:42
autor: makika83
nie wiem czy działa, ale ja odnosiłam wrażenie, że moje jelita się po tym soku uspokajają. i nie kupowałam żadnego za 200 zeta, tylko taki za 50-70 - nie wierzę, że ten za 200 będzie o niebo lepszy. dla mnie to raczej kwestia nastawienia i wiary. ja podchodziłam sceptycznie, a efekt (gładkie jelita z widocznymi unerwieniami) to raczej zasługa wszystkiego razem: diety, nastawienia psychicznego, wyciszenia emocjonalnego i być może soku noni. to tak jak wszelkie balsamy wyszczuplające - bez ruchu i diety mogą co najwyżej nawilżyć skórę.

Re: NONI

: 28 maja 2009, 23:46
autor: CzarnaMamba
Po kolonce i po obrazie moich jelitek na razie rezygnuje z tego soku :) sa ladne, wsio widac, tylko w jednym miejscu mam 2 owrzodzenia, chyba ze dla uodpornienia organizmu :)

Re: NONI

: 26 cze 2009, 17:40
autor: Renata2
Nie piłam noni nigdy, pił mój znajomy ( kłopoty z sercem) . Bardzo chwalił. No przeczytałam wszystkie posty, sądzę, że producent jest ważny. A jeśli chodzi o skuteczność - to tak jak z np. Alveo- jednym pomaga, innym nie. jesli ktoś czuje się dobrze, to nie widzę sensu w piciu noni, chyba dla podtrzymania dobrego samopoczucia-także psychicznego. Wg mnie te środki są deczko przereklamowane, w pewnym okresie panuje "moda" na dany specyfik.Potem pojawiają się nowe a starsze odchodzą w zapomnienie. Czy mogą pomóc- jeśli się wierzy- to pewnie tak. Ale z choroby na pewno nie wyleczą.

Re: NONI

: 18 lut 2010, 22:17
autor: Justa1985
ja chyba spróbuje co mi szkodzi :razz: