Strona 2 z 7

Re: NONI

: 15 cze 2006, 16:48
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: NONI

: 15 cze 2006, 22:23
autor: Krzysiek(R)
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

:grin: zapewniam Cię że śmiech jest w moim życiu obecny na każdym kroku, qrcze ale jakoś do tej pory nie "zaśmiałem" moich biegunek...... więc szukam dalej jakiejś alternatywy na moje dolegliwości.
A mój portfel.... gdybym wiedział że coś mi pomoże wrócić do normalnego funkcjonowania to ne pewno bym na niego nie patrzył. Za wielu rzeczy muszę się obecnie wyrzekać.

Re: NONI

: 15 cze 2006, 22:31
autor: Shima
ja tez nie "zaśmiałam"do tej pory moich biegunek ale....przyzwyczailam sie do nich(tak,tak..można) :grin:
Alternatywy juz nie szukam....jakos tak odpuściłam :???:
Chyba poprostu dotarło do mnie ze "normalne"funkcjonowanie juz nie wroci. :lol: :grin: :smile:

Re: NONI

: 15 cze 2006, 22:35
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: NONI

: 15 cze 2006, 23:34
autor: Feniks
Fajnie to zabrzmiało "nie udało mi się zaśmiać biegunki", a możesz opisać jak dokładnie wyglądały twoje próby? Pewnie potem to juz był tylko śmiech przez łzy :razz:
Tak w ogóle to taka terapie byłaby ciekawa . Naprzykład zaśmiewasz ból zęba i po kłopocie, po co dentysta (Misia- zwłaszcza ten z czułkami) :grin:

Re: NONI

: 15 cze 2006, 23:47
autor: Shima
Ojjjj...Feniks..no wiesz...!!
terapia stara jak świat :)
a ponoc śmiech to zdrowie :lol: :lol: :lol:
Mniej wiecej tak..."lecisz do kibelka i sie z tego nasmiewasz"....obracasz to w żart,cale cierpienie obracasz w smiech!!
Ja mam tak:
np.zjem cokolwiek i wolam donośnym glosem:"z drogi!!!kibel wolny??!!"
albo np.na sptkaniu przy piwku :cool: :cool:
Ci co wiedza juz sie do tego przyzwyczaili a ci co nie to dopiero maja miny!! :lol:

Re: NONI

: 16 cze 2006, 17:53
autor: Krzysiek(R)
[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
Krzysiek(R) pisze: zapewniam Cię że śmiech jest w moim życiu obecny na każdym kroku, qrcze ale jakoś do tej pory nie "zaśmiałem" moich biegunek...... więc szukam dalej jakiejś alternatywy na moje dolegliwości.
Nie mylisz się ani w calu. Nie mam 1,5m cienkiego i kawałka grubego. Fakt lekarze mówili - "jelito przejmie wchłanianie", Kituś Bajduś, do tej pory mam czasami takie napady że przydałby się korek od większej butelki z winem żeby je zastopować. Co do przyzwyczajania to żyję z tym od 98 roku, także jakoś sobie radzę. Tylko najgorsze jest to że znowu na pasażu wąsko się robi :sad:

Re: NONI

: 30 cze 2006, 10:05
autor: natalia
różne są wersje dotyczące picia soku z owocu noni, nie każdy zdaje sobie sprawę, że ten dostępny w aptekach przewaznie sprzedawany w butelkach o pojemności 500 ml jest niestety rozcieńczany, cena więc jest adekwatna do produktu (ok 50 zł). jakiś czas temu sprowadziłam noni z Kanady w butelce 960 ml ( koszt tej przyjemności ok 300 zł ). smakuje gorzej, pachnie ( a właśniwie śmierdzi) gorzej, natomiast konsystencja jest nieco inna. Gdy butelką się nie wstrząśnie na dnie pojawia się dosyć duży osad. wiecej wartości owocu niż wody. Zaznaczam, że nie ma rewelacyjnego wpływu na nasze choróbsko, ale uodpornia organizm na infekcje dnia codziennego.
jeżeli chodzi o kici pazur, to można brać. stosowałam jakiś czas, mniejsza ilość włosów w garści po porannym czesaniu, mocniejsza płytka paznokcia, jednym słowem taka mocniejsza witaminka.

Re: NONI

: 30 cze 2006, 15:02
autor: natalia
najlepiej do noni dodać trochę soku np pomaranczowego i wypić z kielonka zawartość

Re: NONI

: 30 cze 2006, 20:39
autor: Krzysiek(R)
natalia pisze:najlepiej do noni dodać trochę soku np pomaranczowego i wypić z kielonka zawartość
eee wystarczyło przepłukać usta wodą i "brzydki" zapach i smak mijał :razz: ale za droga ta przyjemność

Re: NONI

: 30 cze 2006, 21:01
autor: natalia
droga, droga, ale zawsze warto było spróbować kolejnego specyfiku

Re: NONI

: 19 sty 2007, 09:44
autor: Andrelka_82
Noni pije od pol roku i czuje sie dobrze.
A smak..? Jest w porzadku, lepsze noni niz fortrans :roll:

Re: NONI

: 19 sty 2007, 15:11
autor: jaryszek
Andrelka_82 pisze:Noni pije od pol roku i czuje sie dobrze.
A smak..? Jest w porzadku, lepsze noni niz fortrans :roll:
Fortrans ? Bleee , to jest tak ohydne ze szkoda pisac :wc:

Jak noni jest tylko ciut lepsze to nigdy bym nie sprobowal :wink:

A koci pazur zazywalem i zadnych skutkow nie odczulem , bylo tak jakbym nic nie bral :wink:

Re: NONI

: 02 lut 2007, 14:21
autor: krolik224
jaryszku co to jest koci pazur????????

Re: NONI

: 02 lut 2007, 14:31
autor: kasia88
krolik224 pisze:co to jest koci pazur????????
http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=2108 :-)