Bioenergioterapia

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

Zablokowany
Awatar użytkownika
maggie0278
Mistrzunio ❃❃❃
Posty: 3162
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:26
Choroba: CU u rodzica
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: obywatel świata
Kontakt:

Re: Bioenergioterapia

Post autor: maggie0278 » 10 sty 2011, 21:43

Nic dodać nic ująć w poście Żabusi .

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
No może tylko dodałabym od siebie, że moje córka jak choruje tak chorowała - ale 3 lata - mniejszy staż mamy :wink:

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]
dodałabym jeszcze izopatię i akupresurę. Całą resztę też przetestowałam.
Aktualnie : Pentasa 1x2gr, Imuran obniżono do 50mg z uwagi na podwyższony poziom thioguaniny, Biopron 9 2x1, Omega-3, Calperos+Vit.D3
Czopki Salofalk, wlewy z Pentasy, wlewy z Corhydronu, Budenofalk Foam, Cyklosporyna -leki, które w ogóle nie pomogły :(
Włączono Infliksymab, który nie zaindukował remisji :(
Humira od września 2012r do maja 2013. REMISJA!
dodatkowo Astma Oskrzelowa (Alvesco, Zafiron, Ventolin)

Piciu
Znawca ❃❃
Posty: 2059
Rejestracja: 02 wrz 2006, 02:13
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Bioenergioterapia

Post autor: Piciu » 10 sty 2011, 23:01

Podpisuje pod postami Żabusi oraz maggie.
Choruje od 12 lat, stosowałem zioła Ojca Klimuszki, przeszedłem drogą bioenergoterapie którą uważam za pasożytowanie na chorych -, zioła z Indii oraz Australii, zioło z Amazonii, terapie marchewkową i Bóg jeden wie co jeszcze, bo testowałem wiele tego na sobie z mizernym efektem , niektóre tylko jeszcze pogarszały mój stan.
Oczywiście umiarkowane picie tradycyjnych ziół nie zaszkodzi ,jak melisa, delikatna mięta, rumianek czy pokrzywa , wszystko oczywiście umiarkowanie z rozsądkiem.

Miejmy tylko nadzieje, że postęp medycyny będzie tak szybki ,że doczekamy rozwiązania naszych przypadłości w postaci skutecznych leków.

Awatar użytkownika
Natuśka
Ekspert ✿✿
Posty: 5135
Rejestracja: 29 kwie 2009, 12:58
Choroba: CD
województwo: małopolskie
miasto: Kraków
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Bioenergioterapia

Post autor: Natuśka » 11 sty 2011, 01:14

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Bingo! :wink:
Mi lekarz co mnie diagnozował powiedział, że jak mam kasę wydawać na "CUDownych uzdrowicieli" to lepiej żebym wpłaciła na Caritas :razz:

A tak nawiasem mówiąc: przeszłam przez BICOMY i wahadełka, uzdrawiające herbatki pite pod presją rodziny, rewelacyjne działanie ciecierzycy (tyle, że trzeba sobie ranę zrobić np. na nodze :mad: i tego typu pierdy i co? :lol:
Ciecierzycy nie wykonałam, bo wtedy to już przegięli, zwolenników wyśmiałam i szczerze? Tak też robię, gdy słyszę o kolejnych szamanach... :neutral:

W sumie te wszystkie energie itp. - jak kto woli. Dla mnie to siła perswazji :wink:
Już wolę promieniowanie monitora, gdy jestem na Forum, niż nie wiadomo jakie diabelstwo :razz:
Na zawsze razem... :*

Podpisano:Twój Crohn :flowers:

Aktualnie: Szczęśliwsza, bo krótsza :smile: + Methypred 8 mg na jelita, Humira na stawy.
W planach : Realizacja punktu 2 :E

1. 19.11.2012- hemikolektomia prawostronna metodą laparoskopową :D
2. Normalne życie...
3. ZZSK mam, ale nikomu nie oddam :razz:

Awatar użytkownika
Ala57
Aktywny ✽✽✽
Posty: 873
Rejestracja: 05 lis 2010, 20:19
Choroba: CU
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Koszalin

Re: Bioenergioterapia

Post autor: Ala57 » 11 sty 2011, 06:50

Powinnam wydrukować wasze posty dla mojej mamy,która uważa ,ze ja nie probuję sobie pomoc tylko wierzę lekarzom.Byłam ze dwa razy u bioenergoterapeuty i to za nim zachorowałam na CU poczułam dużą "ulgę"w portfelu-to tyle.

Awatar użytkownika
CatAnn
Znawca ❃❃
Posty: 2318
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:24
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Wejherowo
Kontakt:

Re: Bioenergioterapia

Post autor: CatAnn » 11 sty 2011, 15:51

Natuśka pisze: Już wolę promieniowanie monitora, gdy jestem na Forum, niż nie wiadomo jakie diabelstwo :razz:
I tego się trzymajmy :)

Też kiedyś próbowałam takich dziwów, ale według mnie to sensu nie ma. Oczywiście wszystko kwestia wiary i efektu placebo - wtedy może. Ale samo działanie dla działania?
W to nie wierzę.
A poprawianie sobie humoru czy odstresowywanie mamy w pigułce, spędzając tutaj czas ^^
Ulepimy dziś bałwana, Cudusiu...?
Rozpoznanie: czerwiec 2003 - CD. Stan: remisja, anemia, depresja, zab. adaptacyjne. Wzrost, waga: 166 cm, 52 kg. Leczenie: CSK MSW. Leki: adalimumab, mesalazyna, wenlafaksyna, lamotrygina.

Zablokowany

Wróć do „Inne”