Strona 1 z 9

colitis a wysiłek fizyczny

: 28 sie 2005, 17:26
autor: [użytkownik usunięty]
W rodzinie mam chorą na wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Ponieważ nie ma ona dostępu do internetu przekazuję jej pytanie: co na podstawie własnych doświadczeń możecie powiedzieć o wpływie wysiłku fizycznego na samopoczucie chorego, na nasilenie się objawów. Moja kuzynka mieszka na wsi, ma dużo fizycznej pracy a lekarz zaleca jej wciąż odpoczywanie.

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 29 sie 2005, 13:15
autor: Misia
treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 04 wrz 2005, 14:14
autor: Ania16
ja podczas calej choroby nie odczuwalam nic specjalnego po jakims wysilku fizycznym, czulam sie tak samo jak cwiczylam jak i nie cwiczylam :wink: alekiedys byl taki temat na forum ale to dawno bylo i z tego co wiem niektore osoby odczuwaja roznice po wysilku fizycznym, ale nie wszystkie :wink:
pozdrawiam

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 05 wrz 2005, 15:03
autor: Wojtas
Ostatnio pracowałem miesiąc na budowie i było dużo wysiłku fizycznego ale w żaden sposób nie wpłynęło to na moje jelita ale obecnie mam remisje w zaostrzeniu byłem bardzo "sflaczały"

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 01 lis 2005, 18:13
autor: doem76
Zrezygnowalam z zajec aerobiku, bo cwiczenia byly zbyt intensywne (3 razy w tygodniu po 45 minut), duzo podskokow i cwiczen na miesnie brzucha. Odradzam tez wielogodzinne podroze autobusem i samochodem, za kazdym razem moje jelita bardzo to odchorowywaly. Bardzo dobrze czuje sie na basenie, na rowerze i codzinnie spaceruje do/z pracy (prawie pol godziny dosc szybkim krokiem). Co do obowiazkow domowych - nic sie nie zmienilo.

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 03 lis 2005, 08:20
autor: zosia
wiesz, ja też zaobserwowałam zły wpływ podróży, dlatego teraz jak jadę gdzieś np. za granicę to tak to organizuję, żeby jechać z nocowaniem, a nie 24 h pod rząd. jak myślicie, z czego wynika ten zły wpływ podróży?

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 03 lis 2005, 08:25
autor: Balconik
pewnie w pozycji siedzacej Twoje jelita sa nico scisniete, a przebywanie wiele godzin w takiej pozycji na pewno nie jest dla nich obojetne.

:)

: 04 lis 2005, 07:41
autor: Zakrętka
Zgadzam się podróże to zgroza :? U mnie dochodzą jeszce odruchy wymiotne. Zaczynam chodzić na basem mam nadzieję,że się nic nie będzie działo. :wink:

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 04 lis 2005, 13:05
autor: Ata
Tak fakt jak jest źle to nie ma sił na nic ale jak jest dobrze to cwiczenia sa ok Przynajmniej u mnie,wieczorkiem jak nie porobie brzuszków to moje jelito jeszcze bardziej sie buntuje.Praca fizyczna jednak wysiłkowa nie jest dobra, wtedy czasami boli ...:):)

spływ kajakowy

: 04 gru 2005, 16:06
autor: BP
ja tylko tyle, ze wyjezdzajac na splyw kajakowy (w okresie wzglednej remisji) balem sie, zeby cos przez ten tydzien "nie wyskoczylo"

na szczescie, gdybym mogl, to bym tak caly czas plywal, bo bylo super (do 2x dziennie w stanie stalym;) )

wydalo mi sie ze ten ruch mial pozywtywny wplyw
tydzien pozniej w domu pojawil sie nawrot choroby...

wysilek byl umiarkowany do nieduzego; natomiast praktycznie przez calutki dzien od wstania i wyplyniecia do wieczornego rozbijania namiotu, wiec takiej terapii w zyciu codziennym nie widze ;-)

pozdrawiam wszystkich
jestem teraz na asamaxie (tanszy od pentasy) [nie jest to kryptoreklama]
zadzialal po pierwszej dawce! z restza keidys pentasa tez (odstawilem i po kilku miesiacach mialem nawrot bez zadnego leczenia podtrzymujacego czy cos)

czy ktos ma problemy z alergiami skornymi i uczuleniem na zimno?

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 04 gru 2005, 20:46
autor: Mamcia
Drogi BP zarejestuj się. Lubimy Gości, ale jednorazowych. Co do skóry to napisano na Forum morze. Uczulenie na zimno mam ja, a nanzj nie choruję. Niestety następny długi spacer dopiero na wiosnę.
Mamcia

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 05 gru 2005, 09:31
autor: bambi
Hej!
Normalnie kazdy rodzaj sportu-wysilku mi sluzy!
Jezdze konno, aerobik, taniec - i czuje sie swietnie - brzuszki rano i wieczorem obowiazkowo bo tez zuwazylam ze mi to bardzo pomaga...
Niestety w okresie zostrzenia czuje sie wykonczona i mam ochote jedynie na spanie...przychodze z pracy i padam...
Zmuszam sie do wyjscia z domu - jakis spacerek czy spotkanie ze znajomymi, ale czuje sie bardzo zmeczona i kompletnie bez energii...
Godzina flamenco meczy jak dzien chodzenia po gorach....

pozdrawiam!!!

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 05 gru 2005, 09:42
autor: inkaska
bambi pisze:Hej!
Normalnie kazdy rodzaj sportu-wysilku mi sluzy!
Jezdze konno, aerobik, taniec - i czuje sie swietnie - brzuszki rano i wieczorem obowiazkowo bo tez zuwazylam ze mi to bardzo pomaga...
Niestety w okresie zostrzenia czuje sie wykonczona i mam ochote jedynie na spanie...przychodze z pracy i padam...
Zmuszam sie do wyjscia z domu - jakis spacerek czy spotkanie ze znajomymi, ale czuje sie bardzo zmeczona i kompletnie bez energii...
Godzina flamenco meczy jak dzien chodzenia po gorach....

pozdrawiam!!!
tanczysz flamenco????

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 05 gru 2005, 11:47
autor: bambi
tak - dopiero pare miesiecy, ale zakochalam sie od "pierwszego zatańczenia":D
Wczesniej tanczylam taniec arabski - czyli taniec brzucha....he he he nalezy dbac o swoje CU, a co!
Ty tez???

Re: colitis a wysiłek fizyczny

: 28 sty 2006, 21:54
autor: Hoży Ambroży
Choruje na zesztywniajace zapalenie stawow kregloslupa, do tego mam colitis i i tak regularnie cwicze na silowni, robie brzuszki codziennie, chodze na basen i uprawiam jogging... ponadto jak tylko zdazy sie okazja gram w pilke wszelakiego rodzaju i jakos nie narzekam. tylko na stawy czasem jak sie pogoda zmienia... to co Ci ludzie tutaj pisza o zakazaniu uprawiania sportu jest wedlug mnie wyssane z palca i nie nalezy si etym przejmowac...

narazie