Krew czy buraki?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Arabella
Debiutant ✽
Posty: 28
Rejestracja: 15 lut 2009, 11:25
Choroba: IBS
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: małe misteczko :)

Re: Krew czy buraki?

Post autor: Arabella » 16 sie 2009, 23:04

Już nie mam zaparcia, znowu biegunka :( Płaczę i latam do toalety co trzy minuty :cry:

P.S. To jednak musialy być buraki, bo teraz nie ma czerwonego koloru.

Awatar użytkownika
kasieek99
Aktywny ✽✽✽
Posty: 535
Rejestracja: 06 paź 2007, 14:57
Choroba: IBS
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Słupsk
Kontakt:

Re: Krew czy buraki?

Post autor: kasieek99 » 17 sie 2009, 01:10

ja do tej pory po burakach na czerwono jade, po szpinaku na zielono, a dzis rano pełno kukurydzy znalazłam :)
Arabella pisze:Czy są jakiekolwiek leki na tą przypadłosć?
co do lekow ja biore duspatalin i prazol (ale kupuje tansza wersje helicid - to na zoladek), duspatalin na poczatku mi pomagal i 9 msc mialam swiety spokoj. czulam sie jak przed choroba. niestety od wrzesnia zeszłego roku dziala srednio. tydzien potrafi byc dobrze, pozniej pare dni masakra tzn. bole i kibelek. wszystko zelezne od stresu, a tego ciezko sie pozbyc. no i tego czego sie najem. bralam tez debridat, ale na duspatalin zareagowalam lepiej.
Arabella pisze:pani doktor na moje IBS kazała pić melisę, brać magnez i się nie stresować
bym chciala pania doktor zobaczyc jak stosuje u siebie na ibs herbatke i magnez. powodzenia. zapytaj sie pani doktor o leki, na probe jak zareaguje twoj organizm, a jak nie to zmien lekarza. napisalas, ze jestes z malego miasteczka i dostac sie do lekarza to cud, ale zdrowie masz jedno i musisz dzialac. powodzenia. w razie pytan pisz na pw. :wink:
"Życie dając jednocześnie też odbiera każdemu..."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”