Strona 5 z 6

Re: biegunka

: 02 cze 2011, 21:54
autor: obyty.z.cu
Alutka86 pisze:obyty.z.cu widzę, że sumiennie studiujesz wszystkie moje posty, szczególnie te nieprzyzwoite..
:razz: :razz: no tak....
czytam forum,niekiedy cos tam wpisuje :oops:
a jak mam skojarzenia jakies ( :oops: czasem może i dla mnie śmieszne) to wpisuje...
Alutka86, nic prywatnego do Ciebie nie mam...prócz "nitki " sympati forumowej :wink: :razz:
wiesz jak to jest,... lepiej że cos piszą ,niż nie zauważają :razz:

sorki,że to OT,ale to odpowiedz na ...post wyżej ,czyli poczułem się wywołany do odpowiedzi.

Re: biegunka

: 03 cze 2011, 13:47
autor: Alutka86
obyty.z.cu, gdybym Cię nie lubiła to bym nie zaczepiała... :) A, że świntucha ze mnie :oops: no cóż... :wink:

Re: biegunka

: 08 cze 2011, 17:42
autor: Lemoni
Może zadam głupie pytanie, ale nie jestem aż tak doświadczona w objawach chorobowych jak wielu z Was;)
czy określenie wodnista biegunka odnosi się do konsystencji czy treści?
od jakiegoś czasu wylewa mi się z jelita woda, czasem towarzyszy biegunce, czasem śluzowi i krwi, czasem normalnemu stolcowi a czasem twardemu... ale to wygląda po prostu jak woda. czy to u nas normalne? coś to oznacza czy nie należy się przejmować?

Re: biegunka

: 08 cze 2011, 19:09
autor: Alutka86
nie wiem jak ci odpisac... napisze jak ja mam :)
dla mnie biegunka to:
-papkowaty stolec;
-wodnisto-galaretowaty- tak go okreslam bo tak wyglada woda ze sluzem
-wodnisty- siusia sie odbytem :oops:

Re: biegunka

: 08 cze 2011, 19:44
autor: Lemoni
wodnisty czyli zupełnie przezroczysty, tak? to nie jest fajne :/. a czy towarzyszy taka konsystencja jednocześnie normalnemu wypróżnieniu?

Dari, dzięki. Podobnie to sobie tłumaczę, nie wiem tylko czemu nie miesza się ta woda ze stolcem, tylko niezależnie wychodzą ;)

Re: biegunka

: 09 cze 2011, 15:26
autor: dariah4
A ja pierwszy raz słyszę, a raczej czytam o czymś takim tzn o tej wodzie :wink: . Nigdy tak nie miałam.

Re: biegunka

: 09 cze 2011, 21:41
autor: obyty.z.cu
dariah4 pisze:Nigdy tak nie miałam.
:wink: wiesz ,jesteś młoda,jeszcze wszystko przed Tobą :wink:
no dobra...sorki.
Takie "wodniste" stolce są i tyle.
Czasem sam niewiem czemu,tak bez powodu.

Re: biegunka

: 10 cze 2011, 20:04
autor: dariah4
No ja się modle, żeby to wszystko jednak nie było przede mną. Chociaż nie narzekam bo nie jest tragicznie. :mrgreen:

Re: biegunka

: 10 cze 2011, 20:59
autor: obyty.z.cu
Dari pisze:Wniosek: w niektórych przypadkach strach przed nieznanym jest większy niż ten w momencie realnego kłopotu.)
z tym sie zgadzam.
Dodałbym też,że z biegiem czasu ..chorowania,człowiek się przyzwyczaja do objawów choroby.
Wyrabiają się "obronne" odruchy,przemyślenia,oswajanie itd...
Po prostu inaczej sie patrzy i myśli czytając np. tekst: mam biegunke,już 3 razy na dobe musze do WC.
Ilość nie jest ważna...ważne jest osiagnięcie remisji,a przynajmniej wyciszenia....

Re: biegunka

: 01 lip 2011, 10:25
autor: sylunia80
Wczoraj znowu mnie przeczyściło-biegunka ale na szczęście bardzo mało krwi i to tylko przy ostatnim razie-wydaje mi się że to przez załamanie pogody-czy Wy też tak macie?
Nie wiem co będzie dziś bo jak narazie to tylko zawroty głowy i nic...

Re: biegunka

: 01 lip 2011, 10:33
autor: Gottii
też dziwnie się zachowuje mój organizm abyś miała sylwunia80 racje że to tylko pogoda bo jak idzie zaostrzenia to ja wysiadam $%@%^(@%8!!

Re: biegunka

: 01 lip 2011, 15:21
autor: eni80
sylunia80 pisze:-wydaje mi się że to przez załamanie pogody-czy Wy też tak macie?
Właśnie wczoraj się nad tym zastanawiałam . Zauważyłam ,że chyba moje jelita reagują na zmiane pogody . Wczoraj też miałam jakieś pogorszenie , bóle i więcej wizyt w toalecie,do tego straszne zawroty głowy i duszności .

Re: biegunka

: 01 lip 2011, 15:23
autor: Gottii
eni80 jakbyś pisała o mnie (oprócz biegunek) ale za o bulgotanie jak w czajniku podczas gotowania wody

Re: biegunka

: 01 lip 2011, 17:02
autor: eni80
Gottii pisze: ale za o bulgotanie jak w czajniku podczas gotowania wody
a to , to już standard . :wink:

Re: biegunka

: 01 lip 2011, 22:22
autor: Kropelka
Ostatnio będąc na wizycie u laryngologa, lekarz powiedział mi, że pogoda ma wpływ na gorsze samopoczucie (ból brzucha, biegunki) przy zmianach pogody w chorobach jelit i żołądka i że mam poobserwować swój organizm, więc może coś w tym jest.