Łaknienie na poziomie zera.

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ

Jaki masz apetyt przy chorobie (CU albo CD), bez sterydów ?

Nienormalnie zwiększony
3
6%
Zwiększony
3
6%
Normalny
13
28%
Zmniejszony
15
32%
Nienormalnie zmniejszony
7
15%
Zerowy (jem cokolwiek tylko na siłę)
6
13%
 
Liczba głosów: 47

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: misiek1 » 10 sie 2008, 18:34

Mam ogromny apetyt na słodycze, gdyby nie to że szkodzą jadłbym kilogramy codziennie :D
Co do reszty to zwiększony apetyt ale jeszcze w normie, tyje powoli -.-
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: CAMPARI34 » 10 sie 2008, 18:45

kurcza ani nie gadajcie ZAKUPIŁAM WAGĘ!!!!!!!!!!!!!!!codziennie staję na nią mam hopla na tym punkcie.boję się przytyc.rano jak wstaję waże 53kg.a po całym dniu jak pojem,popije drinków albo browara już 53,5 albo i 54!!!!!!! :evil: ale co dnia to samo.mam wyrzuty sumienia jak cokolwiek zjem a LUBIE SE POJESC :wink:
:D

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Raysha » 10 sie 2008, 18:46

CAMPARI34 pisze:kurcza ani nie gadajcie ZAKUPIŁAM WAGĘ!!!!!!!!!!!!!!!codziennie staję na nią mam hopla na tym punkcie.boję się przytyc.rano jak wstaję waże 53kg.a po całym dniu jak pojem,popije drinków albo browara już 53,5 albo i 54!!!!!!! :evil: ale co dnia to samo.mam wyrzuty sumienia jak cokolwiek zjem a LUBIE SE POJESC :wink:
To zahacza powoli o anoreksje..

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Raysha » 10 sie 2008, 18:56

sylwusia4114, no tak ale takie uporczywe pilnowanie wagi to też takie troszkę dziwne jest... bez przesady no nie ?

Awatar użytkownika
podblond
Początkujący ✽✽
Posty: 307
Rejestracja: 19 cze 2006, 21:50
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: podblond » 10 sie 2008, 20:11

Ja mam straszną ochotę na jakiekolwiek jedzenie, mogę zjeść absolutnie wszystko, ale cały czas muszę się kontrolować, bo przejedzenie nie wpływa dobrze na moje flaczki.
Jest strasznie ciężko, ale bardzo pomaga dziennik, w którym zapisuję co jem - rada naszej J-elitowej Pani Dietetyczki ;)

A kontrolowanie wagi (w granicy rozsądku), to zdrowy nawyk z tym, że powinno się robić pomiar co tydzień mniej więcej o tej samej godzinie. Wtedy wyniki są miarodajne.
Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło...

karolcia123
Debiutant ✽
Posty: 29
Rejestracja: 28 sie 2007, 17:24
Choroba: CU
województwo: pomorskie
Lokalizacja: nad morzem
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: karolcia123 » 10 sie 2008, 21:51

a ja mam taki apetyt, że ciągle bym coś jadłam, czy jestem głodna czy nie, już nie umiem sobie z tyym poradzić, póki jestem w pracy to staram sięnie myśleć o jedzeniu ale gdy tylko wracam do domu, to jem wszystko co wpadnie mi w ręce
biore:salofalk 500mg[2/2/2], encorton 40mg
waże: 63kg/ 175cm
pozdrawiam KR

aganta
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 25 cze 2008, 20:44
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: warszawa

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: aganta » 10 sie 2008, 22:01

ja też mam wściekły apetyt i najchętniej bez przerwy kłapałabym paszczą, ale niestety kiepsko się czuję przejedzona, więc staram się ograniczać. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: CAMPARI34 » 11 sie 2008, 08:19

mam to szczęscie że nie jadam słodyczy nigdy,poprostu od dziecka nie cierpie słodyczy niewiem dlaczego ale tak mam :neutral: za to np. w KFC, TO JA BYM POPROSTU MOGŁA MIESZKAC!!!!!!!!!!uwielbiam wszelkiego rodzaju kiełbasy,boczki,grile i mc.donaldy.a co do jedzenia to jadam 1 raz dziennie i staram sie to robic do 12.00godz .potem już tylko piję.na moje nieszczescie uwielbiam browara :smutny:
:D

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Natalka » 11 sie 2008, 12:40

CAMPARI34 pisze:jadam 1 raz dziennie i staram sie to robic do 12.00godz .potem już tylko piję.na moje nieszczescie uwielbiam browara
:o no taka dieta to Ci na pewno na zdrowie nie wyjdzie, mogłaby i zdrowemu zaszkodzić :evil:
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Misia

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Misia » 11 sie 2008, 12:48

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Raysha » 11 sie 2008, 13:46

Ja jem obiadki w McDonaldsie co 4tyg i to tylko dlatego że jadę do Wawy to tak przy okazji.
Codziennie to bym się bała.
Zwłaszcza że raz dostałam zaostrzenie do tego, ale co tam :P

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: CAMPARI34 » 11 sie 2008, 13:55

ale ja nie jadam codziennie w kfc.sporadycznie co jakiś czas.wiem że to nie zdrowe zarcie no ale co zrobic jak smakuje od czasu do czasu.za to dużo ryb i sałatek jem uwielbiam ryby .53 kg.waże już od przeszło 3 lat chciałabym taka zostac :roll: dodam że mam czworo dzieci a po dzieciach sie tyje czasem :neutral:
:D

Misia

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Misia » 11 sie 2008, 21:13

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
CAMPARI34
Aktywny ✽✽✽
Posty: 939
Rejestracja: 30 kwie 2008, 18:12
Choroba: CD
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: zagranica

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: CAMPARI34 » 11 sie 2008, 21:47

dore rady zapodajecie?ale gdzie ja mam szukac dietetyka?tu w irlandi?na upartego bym znalazła ale za jaką kasę?ludzie!!!!!!!!a czy mógłby mi ktoś z was pomódz? :smutny:
:D

Misia

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Misia » 11 sie 2008, 21:59

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”