Łaknienie na poziomie zera.

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ

Jaki masz apetyt przy chorobie (CU albo CD), bez sterydów ?

Nienormalnie zwiększony
3
6%
Zwiększony
3
6%
Normalny
13
28%
Zmniejszony
15
32%
Nienormalnie zmniejszony
7
15%
Zerowy (jem cokolwiek tylko na siłę)
6
13%
 
Liczba głosów: 47

Confutatis

Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Confutatis » 27 lip 2008, 21:39

Jaki macie apetyt (w sensie łaknienia) przy CU? Ja mam prawie zerowy. Ewentualnie owoce świeże i czekoladę jeszcze mógłbym jeść, ale też nie za dużo. :/

I nie piszcie, że nie można jeść w/w rzeczy w CU - jakoś jem i na moją chorobę nie wpływa to specjalnie. :oops:

Na razie.
Ostatnio zmieniony 28 lip 2008, 12:51 przez Confutatis, łącznie zmieniany 1 raz.

Misia

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Misia » 27 lip 2008, 22:18

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Agikkus
Początkujący ✽✽
Posty: 423
Rejestracja: 21 cze 2007, 16:11
Choroba: CU
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: UK/Herts
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Agikkus » 28 lip 2008, 01:23

Jak mialam zaostrzenie to mi sie jesc nie chcialo wcale, nawet pic mi sie nie chcialo i musialam wode w siebie wmuszac. A odkad mam remisje to jw. :mrgreen:

Awatar użytkownika
doelli
Aktywny ✽✽✽
Posty: 501
Rejestracja: 03 gru 2007, 17:20
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: doelli » 28 lip 2008, 10:53

Tak, jak Agikkus, kiedy się ma zaostrzenie, to nic nie można przełknąć, ale jak tylko w miarę wraca się do normy chce się jeść, choć pozostaje lęk przed bólem...
doelli
Jak dobrze, że jesteście!

Confutatis

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Confutatis » 28 lip 2008, 11:05

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Racja, chodziło mi o łaknienie raczej... :razz:

Awatar użytkownika
junior
Początkujący ✽✽
Posty: 336
Rejestracja: 14 paź 2006, 17:54
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Starościn/Kraków
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: junior » 28 lip 2008, 12:04

Ja mam ten sam problem. Niby jest lepiej z chorobą (o pełnej remisji nie ma mowy), ale za to apetyt prawie zerowy. Zgadzam się, że ma to raczej związek z psychiką. Ja np. nie mam problemu z płynnymi posiłkami np. zupami. Ale jeśli mam już coś pogryźć to czasem nabieram takiego jadłowstrętu, że nie mogę jeść. :smutny:
Why So Serious?!

http://promocjozercy.pl/ - Najlepsze promocje zebrane w jednym miejscu!

Czy te oczy mogą kłamać?

genus
Początkujący ✽✽
Posty: 378
Rejestracja: 26 lis 2007, 10:04
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: -- poza Polską --
Lokalizacja: Poznan

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: genus » 28 lip 2008, 12:43

U mnie zmiany w żołądku i jelicie cienkim powodują marny apetyt. jak tylko zapalenie się zmniejszyło, jem z większym apetytem, a jest to zwiazane z tym, ze lepiej trawie i że nie czuję się fatalnie po każdym posiłku, nawet najmniejszym. Chciałabym w tym kontekście zwrócić uwagę na kwestię bardzo szybko następującego uczucia sytości - ledwo coś przełknę, a już czuję się niemiło najedzona.

Awatar użytkownika
Rose
Początkujący ✽✽
Posty: 66
Rejestracja: 08 wrz 2005, 13:27
Choroba: CU
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Rose » 28 lip 2008, 13:07

U mnie to zależy od dnia. Raz mam duży apetyt i jem oczami , zaś innym razem sama myśl o jedzeniu wywołuje wstręt.
Jednak najcześciej brak apetytu występuje przy pogorszeniu, wtedy myśl o bólu powoduje niechęć.

Misia

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Misia » 28 lip 2008, 13:52

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Confutatis

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Confutatis » 28 lip 2008, 15:18

[cytat usunięty na prośbę użytkownika]

Podpisuję się pod tym. :roll: :P

Awatar użytkownika
kineczkaa
Początkujący ✽✽
Posty: 465
Rejestracja: 07 cze 2006, 10:16
Choroba: CD
województwo: zachodniopomorskie
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: kineczkaa » 28 lip 2008, 15:42

W czasie zaostrzeń to nie jestem w stanie niczego przełknąć...
Kiedy mam remisje hmm... mam taki średni apetyt :P

Obecnie mam dosyc duży apetyt. Zapewne wakacje, ładna pogoda i przede wszystkim odpoczynek tak na mnie działają :roll:

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Natalka » 28 lip 2008, 16:36

Zaznaczyłam w ankiecie że mam normalny apetyt, ale ta odpowiedź dotyczy tylko okresu remisji, natomiast w zaostrzeniu to, tak jak poprzednicy, wmuszam w siebie maleńkie porcyjki.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Artur rodzic
Aktywny ✽✽✽
Posty: 584
Rejestracja: 03 paź 2007, 21:16
Choroba: CD u dziecka
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Sandomierz

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Artur rodzic » 28 lip 2008, 20:34

Wziołem udział w ankiecie za mojego 10 letniego syna Adasia. Jego apetyt można skwitować chyba najlepiej tak jak ja to oceniam, że nie posiada on zwykłych bezwarunkowych odruchów które powinien posiadać każdy to jest potrzeby picia i jedzenia. Gdyby nie nasze ciągłe gderanie Adam jedz, Adam napij się sądzę, że już dawno porwałby go wiatr. Po 3 dniowej głodówce - przygotowanie do kolonoskopi i moim pytaniu czy jest głodny oświadczył, że nie.
Witam wszystkich i dziękuję za miłe przyjęcie na Forum.

Adam 18 lat, 63 kg, 176 cm, CD zdiagnozowane w 2005 roku Bierze Pentasa 1*2. Leczony w MSWiA kolejny rok z "Biologią".

Awatar użytkownika
PIRa
Początkujący ✽✽
Posty: 329
Rejestracja: 01 lip 2007, 22:09
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: PIRa » 08 sie 2008, 16:08

kineczkaa pisze:W czasie zaostrzeń to nie jestem w stanie niczego przełknąć...
Kiedy mam remisje hmm... mam taki średni apetyt :P
dokładnie! :)
"Pragnienie bycia kimś innym to marnowanie osoby którą się jest"

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: Łaknienie na poziomie zera.

Post autor: Raysha » 10 sie 2008, 17:27

PIRa pisze:kineczkaa napisał/a:
W czasie zaostrzeń to nie jestem w stanie niczego przełknąć...
Kiedy mam remisje hmm... mam taki średni apetyt :P


dokładnie! :)
otóż to.
Ale najlepszy jest apetyt podczas remisji i bez sterydowy.
Przynajmniej sztucznego apetytu nie ma :D
Bomba jak dla mnie :D
I najlepsze że ja jem dużo słodyczy to nie tyje nawet ;)

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”