choroby z autoagresji a nadżerki

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
montan
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 30 sie 2007, 17:13
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Pozanń
Kontakt:

choroby z autoagresji a nadżerki

Post autor: montan » 17 cze 2008, 13:32

By móc skutecznie chronić organizm przed chorobami, system odpornościowy jest agresywny ze swej natury, bo im bardziej jest on agresywny, tym ochrona naszego organizmu przed czynni-kami chorobotwórczymi jest skuteczniejsza. Jednak nierzadko zdarza się, że ten agresywny obrońca zdrowia... sam staje się przyczyną chorób. Dzieje się tak wówczas, gdy swą agresję system odpornościowy skieruje przeciwko komórkom własnego organizmu.

1. Rola systemu odpornościowego
Rola systemu odpornościowego sprowadza się do bezustannego dokonywania wyboru pomiędzy dwoma wariantami:
> wariant A: rozpoznać elementy własne organizmu i pozostawić w spokoju,
> wariant B: rozpoznać elementy obce, zniszczyć (dezaktywować) i wydalić z organizmu.
Proces rozpoznawania i niszczenia elementów obcych nosi nazwę odpowiedzi odpornościowej, zaś czynniki wywołujące tę odpowiedź noszą nazwę antygenów.

2. Antygeny
Antygenami są substancje zawierające obcy kod genetyczny. Większość antygenów przedostaje się do organizmu z środowiska zewnętrznego przez zranienia skóry albo (częściej) nadżerki w nabłonku błony śluzowej. Są też antygeny, które powstają w organizmie. Są nimi komórki zdefektowane, w których kod genetyczny zmienił się wskutek uszkodzenia, albo nieprawidłowości występujących w trakcie ich podziału lub wzrostu. Takie komórki różnią się od pozostałych komórek tkanki, a więc nie stanowią jej części. Natomiast potrafią się dzielić, a skupiska powstałe w wyniku szeregu podziałów zdefektowanych komórek tworzą guzki (nowotwory łagodne), które – gdy już są – systemowi odpornościowemu bardzo trudno jest usunąć.
Nowotwory łagodne są niezwykle groźne, ponieważ po pierwsze w istotny sposób upośledzają funkcjonowanie tkanek, w których są usytuowane, a po drugie, wskutek dalszych zmian, zwanych mutacjami, mogą z czasem przeistoczyć się w szybko rosnące nowotwory złośliwe. Nie może zatem dziwić, że system odpornościowy wszelkimi sposobami stara się odnaleźć pojedyncze zmutowane komórki, zanim jeszcze zainicjują proces wzrostu guza. O determinacji systemu odpornościowego w zwalczaniu wszelkich zdefektowanych komórek świadczy fakt, że co pewien czas do ich eliminacji decyduje się użyć groźne chorobotwórcze wirusy. Sam też nie próżnuje, i gdy tylko rozpozna komórkę ze zmienionym kodem genetycznym – niszczy ją. Ale odnaleźć tę jedną nieco inną komórkę wśród miliardów innych jest niezwykle trudno, gdyż na podstawie cech zewnętrznych komórki należy stwierdzić, czy zawarty w jej wnętrzu kod genetyczny świadczy, że jest to wariant A, i komórkę tę należy pozostawić w spokoju, czy też wariant B, czyli antygen, który należy zniszczyć.

3. Lektyny
O to, by nie narazić się systemowi odpornościowemu, czyli nie być wziętą za niebezpieczny dla organizmu antygen, lecz udowodnić, że jest się w pełni sprawną komórką, prawidłowo wypełniającą w organizmie wyznaczone jej funkcje – o to komórki muszą zadbać same. Dlatego każda komórka na swej powierzchni posiada specjalne oznaczniki – lektyny będące glikoproteinami, czyli związkami białek i węglowodanów.
Aparaty kopiujące komórek roślin, bakterii i zwierząt produkują lektyny według własnego kodu genetycznego. Komórki ze zmienionym kodem genetycznym, np. zestarzałe, uszkodzone, nowotworowe albo nie w pełni wykształcone produkują lektyny odbiegające układem białek i węglowodanów od układu białek i węglowodanów komórek pełnowartościowych. To wystarczy, by komórka została rozpoznana przez system odpornościowy jako antygen i zniszczona. Czyli to właśnie lektyny decydują o tym, czy system odpornościowy daną komórkę zniszczy (wariant B), czy też nie (wariant A).
Każdy człowiek posiada indywidualny rodzaj lektyn, dlatego przeszczep organu bez jego odrzucenia możliwy jest jedynie między osobnikami z tym samym kodem genetycznym, czyli między bliźniętami jednojajowymi posiadającymi ten sam kod genetyczny. W pozostałych przypadkach, gdy dawcą jest osoba obca, czy nawet najbliższy członek rodziny, biorca organu musi przez resztę życia zażywać leki immunosupresyjne, których zadaniem jest osłabienie systemu odpornościowego, by nie był w stanie odrzucić przeszczepionego organu, który dla niego jest antygenem jako całość.
Komórki niektórych tkanek nie są wyposażone w komplet lektyn, a jedynie pewną ich część, co sprawia, że owe tkanki nie zawsze są rozpoznawane przez organizm biorcy jako pochodzące od innego osobnika, czyli nie są zwalczane jako antygeny. Z taką sytuacją mamy do czynienia w przypadku krwi, w której, w przypadku gatunku ludzkiego, wyróżniamy niewiele, bo jedynie 4 grupy, między którymi możliwe jest przetaczanie krwi (dla porównania – wśród krów jest aż 20 grup krwi). Z tego właśnie względu pewne lektyny w kontakcie z krwią osób z daną grupą krwi wywołują gwałtowną reakcję w postaci aglutynacji*, ale te same lektyny – w kontakcie z krwią osób z inną grupą krwi – aglutynacji nie wywołują.
Zjawisko to wykorzystuje się w serologii do oznaczanie grup krwi. W badaniu tym miesza się w probówce (in vitro) lektyny wyizolowane z odpowiednich produktów żywnościowych z krwią pobraną od pacjenta i pod mikroskopem obserwuje reakcje, które zależą zarów-no od grupy krwi pacjenta, jak i rodzaju lektyn użytych do badania, a więc rodzaju pożywienia, z którego owe lektyny pochodzą.

* Aglutynacja (łac. agglutinare – sklejać, spajać), zwana odczynem zlepnym, jest reakcją systemu odpornościowego zachodzącą w krwi. Aglutynacja polega na oblepianiu antygenu przez krwinki, w wyniku czego powstają duże skupiska, co ułatwia organizmowi unieszkodliwienie i wydalenie antygenów.


4. Lektyny pokarmowe
Lektyny wchodzą w skład komórek roślin i zwierząt, i siłą rzeczy znajdują się w naszym pożywieniu. Najbardziej znaną lektyną pokarmową jest występujący w ziarnach wielu zbóż gluten.

5. Lektyny pokarmowe w krwi
Jeśli lektyny pokarmowe zetkną się z krwią człowieka, to wywołają reakcję systemu odpornościowego. Co dziwić nie może, gdyż – dla prawidłowo funkcjonującego systemu odpornościowego – każde obcogatunkowe białko, jeśli znajdzie się w krwi, jest antygenem i musi wywołać reakcję obronną organizmu.
Rzecz w tym, że lektyny są glikoproteinami, czyli związkami białek i cukrów, a zatem nie ma możliwości, by zostały wchłonięte z przewodu pokarmowego i zetknęły się z krwią. By to było możliwe, lektyny muszą zostać strawione, czyli rozbite przy udziale enzymów trawiennych na proste substancje – pojedyncze aminokwasy i cukry proste – ale... wówczas przestaną być posiadającymi informację genetyczną lektynami.
I oto doszliśmy do sedna sprawy – nadżerek w nabłonku jelitowym. To przez nie wnikają do krwiobiegu resztki nie strawionego pożywienia i stykają się z krwią. A to, które wywołują zależną od grupy krwi reakcję systemu odpornościowego – jest już sprawą drugorzędną; konsekwencją nieprawidłowości, jaką jest wniknięcie resztek nie strawionego pożywienia do krwiobiegu.

6. Jeść zgodnie z grupą krwi
Ta teoria bierze się z błędnego założenia, że czymś normalnym jest wniknięcie do krwiobiegu resztek nie strawionego pożywienia, jakimi są lektyny pokarmowe. Jej twórca, Peter J. D’Amado, usystematyzował relacje między grupami krwi a żywnością, którą podzielił na trzy grupy:
1. Pierwsza grupa to żywność „wskazana”, czyli ta, której lektyny – po wniknięciu do krwiobiegu człowieka o określonej grupie krwi – nie wywołują żadnej reakcji systemu odpornościowego. Po prostu – jako obcogatunkowe białka – krążą sobie swobodnie w krwi, a organizm nie robi nic, by je dezaktywować i usunąć... Co się dalej z nimi dzieje? – tego już autor nie opisuje.
Mnie jednak dalsze losy owych z pozoru przyjaznych lektyn interesują najbardziej, gdyż podejrzewam, że to właśnie one czynią najwięcej szkód, o czym napiszę w punkcie 8.
2. Grupa druga to żywność „obojętna”, gdyż jej lektyny – po wniknięciu do krwiobiegu człowieka o określonej grupie krwi – tylko z rzadka wywołują niewielką reakcję systemu odpornościowego.
3. Trzecią grupę autor określa słowem: „unikać” i zalicza do niej żywność, której lektyny – po wniknięciu do krwiobiegu człowieka o określonej grupie krwi – wywołują gwałtowną reakcję systemu odpornościowego. Reakcja ta występuje w miejscu bezpośredniego kontaktu owych lektyn z systemem odpornościowym, czyli w rejonie nadżerek nabłonka jelitowego, a jej objawy są typowe dla miejscowego stanu zapalnego – zaczerwienienie, obrzęk i ból. Potocznie objawy chorobowe wywołane spożyciem pokarmu nazywamy niestrawnością.
Warto zwrócić uwagę, że gwałtowna reakcja systemu odpornościowego na pojawienie się w krwiobiegu antygenów – do których z pewnością należą obcogatunkowe białka, jakimi są lektyny pokarmowe – jest reakcją jak najbardziej prawidłową.

7. Użyteczność diety zależnej od grupy krwi
Wyeliminowanie z jadłospisu produktów zawierających lektyny wywołujące reakcję systemu odpornościowego u ludzi o określonej grupie krwi przynosi spodziewane efekty w postaci braku tychże reakcji i – co za tym idzie – polepszenie samopoczucia osób stosujących tę dietę. Sam spotykam osoby, które jedzą zgodnie ze swoją grupą krwi, i bardzo sobie tę dietę chwalą, gdyż dzięki niej pozbyli się trapiących ich wcześniej niestrawności.
Ale czy to powinno dziwić? Wszak istotą każdej diety jest wyeliminowanie z jadłospisu żywności wywołującej objawy reakcji systemu odpornościowego w postaci niestrawności. Na przykład kamica woreczka żółciowego charakteryzuje się niestrawnością po spożyciu określonych produktów, najczęściej cebuli oraz kwaszonej kapusty. W tej sytuacji unikanie spożywania cebuli i kwaszonej kapusty pozwala uniknąć niestrawności, ale czy spowoduje ustąpienie kamicy woreczka żółciowego? Z pewnością nie! Jedynie da nam luksus doczekania operacji bez niestrawności. I taka jest istota wszystkich diet – maskowanie objawów chorobowych.
Toteż dietę zgodną z grupą krwi – jak każdą dietę – należy stosować w czasie choroby. Ale ten czas powinno się wykorzystać na usunięcie przyczyny choroby, którą są nadżerki w nabłonku jelitowym, by żadne nie strawione resztki pokarmowe nie miały możliwości wniknięcia do organizmu. Wówczas możemy nie przejmować się jakimikolwiek korelacjami między tym, co jemy, a naszą krwią, bowiem żadne lektyny nie wnikną do naszego organizmu, by „skontrolować” jej grupę.
W przeciwnym razie, gdy zadowolimy się li tylko ustąpieniem niestrawności wskutek jedzenia produktów „zgodnych” z grupą krwi, narażamy się na poważne konsekwencje swobodnego krążenia w krwi lektyn, które nie wywołują reakcji systemu odpornościowego.

8. Dalsze losy lektyn „wskazanych”
Jak już napisałem (punkt 6), najbardziej interesujące są losy owych „wskazanych” lektyn pokarmowych, które – po wniknięciu do krwiobiegu – nie wywołują żadnych reakcji systemu odpornościowego, czyli mogą swobodnie krążyć, niesione prądem krwi, i dotrzeć tam, gdzie im się spodoba. Pytanie brzmi: gdzie osiądą? Musimy pamiętać, że każda z lektyn nosie w sobie informację genetyczną, czyli swoisty klucz świadczący o powinowactwie do komórek określonej tkanki: http://mikstura.kei.pl/forum/4209.htm#36076. W konsekwencji połączenia owych „wolnych” lektyn z lektynami powierzchniowymi komórki powstaje fałszywa informacja dla systemu odpornościowego, który – mając do wyboru dwa warianty – wybiera wariant B, czyli uznaje owe komórki jako antygeny i niszczy je (punkt 1). Nazywamy to autoagresją, czyli zwróceniem się systemu odpornościowego przeciwko komórkom własnego organizmu. Wybitny immunolog David Freed charakter lektyn określił następująco: – Lektyny to przyczyny szukające sobie chorób.
Tego wyjaśnienia nie można znaleźć w oficjalnych danych o po-chodzeniu chorób z autoagresji, bowiem według medycyny akademickiej choroby te mają charakter idiomatyczny, czyli niedające się wytłumaczyć, natomiast wszelkie pozostałe dane wskazują na takie właśnie pochodzenie chorób z autoagresji.

http://mikstura.kei.pl/forum/4210.htm#36085
Ostatnio zmieniony 17 cze 2008, 23:49 przez montan, łącznie zmieniany 2 razy.
Dolina . . .

Awatar użytkownika
tata pirata
Specjalista ds. nowości w medycynie
Posty: 209
Rejestracja: 17 mar 2007, 12:39
Choroba: CD u dziecka
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: choroby z autoagresji a nadżerki

Post autor: tata pirata » 17 cze 2008, 15:41

czy jest administrator na tej sali?

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: choroby z autoagresji a nadżerki

Post autor: misiek1 » 17 cze 2008, 16:06

Torvik pisze: Jest. Moderator też jest. O co chodzi?
Chodzi o to że nie są to nowości związane z CU i CD oraz źródło tego artykułu jest bardzo wątpliwe a sama treść raczej nie ma nic wspólnego z badaniami naukowymi.
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
misiek1
Aktywny ✽✽✽
Posty: 889
Rejestracja: 09 gru 2006, 19:43
Choroba: CD
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Re: choroby z autoagresji a nadżerki

Post autor: misiek1 » 17 cze 2008, 16:13

Gdzieś do tematu o bioenergoterapii może ? :razz:
Ważne żeby nikt nowy , niedoświadczony nie wziął tego za radę.
Martwisz się chorobą ? ale z Ciebie egoista, na tej samej ziemi umiera codziennie tysiące dzieci z głodu, to jest prawdziwa choroba.

Zaglądam tu raz na jakiś czas ale nie są to godziny ani dni a nawet tygodnie :)

Awatar użytkownika
tata pirata
Specjalista ds. nowości w medycynie
Posty: 209
Rejestracja: 17 mar 2007, 12:39
Choroba: CD u dziecka
województwo: lubuskie
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: choroby z autoagresji a nadżerki

Post autor: tata pirata » 17 cze 2008, 16:17

Uszatek,
czytasz w moich myślach,
może dlatego, że jesteś blisko - w Zielonej Górze ?
pozdrawiam

Awatar użytkownika
montan
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 30 sie 2007, 17:13
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Pozanń
Kontakt:

Re: choroby z autoagresji a nadżerki

Post autor: montan » 17 cze 2008, 21:04

uszatek pisze:Gdzieś do tematu o bioenergoterapii może ? :razz:
Ważne żeby nikt nowy , niedoświadczony nie wziął tego za radę.
dlaczego do tematu bioenergoterapii?
Dolina . . .

Misia

Re: choroby z autoagresji a nadżerki

Post autor: Misia » 17 cze 2008, 23:45

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
montan
Początkujący ✽✽
Posty: 187
Rejestracja: 30 sie 2007, 17:13
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Pozanń
Kontakt:

Re: choroby z autoagresji a nadżerki

Post autor: montan » 18 cze 2008, 00:53

a dlaczego z przymrużeneim oka? :roll:
Dolina . . .

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”