Czy da się w ogóle normalnie żyć z CU?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Cogitus Nocens

Czy da się w ogóle normalnie żyć z CU?

Post autor: Cogitus Nocens » 15 maja 2008, 18:41

Cześć

Nie wyobrażam sobie przyszłości z moim CU. Jeśli będą konieczne częste hospitalizacje,podawanie leków, będę ciągle słabym chuderlakiem... to jak uda mi się studiować,ukończyć studia i pracować? :cry:

Jak Wam się to udaje??

Czy da się to w ogóle? Przecież w dzisiejszym "agresywno-konkurencyjnym" świecie, w tej dżungli, nie ma miejsca dla słabych i chorych. To taki wynaturzony pseudo-dobór naturalny jest! :mad:

Zachęcam do opowiedzenia - czy da się prowadzić normalne życie z CU obfitującym w częste zaostrzenia? Właściwie to mam zaostrzenie prawie ciągle,nieraz z anemiami i osłabieniem,że z łóżka się prawie nie ruszam, a co dopiero do uczelni czy pracy!! Kilkuletnie zaostrzenie,Remicade dopiero parę m-cy temu mi to przystopował, choć na ile to to nie wiadomo :cry:

Dajecie radę ze studiami? Da się coś osiągnąć z tym, czy czeka mnie bezrobocie - bo nikt nie weźmie takiego słabowitego pracownika przecież :evil:

Pzdr

PS Możecie przykleić ten wątek, jeśli taka będzie Wasz wola - to piszę do Modów :]

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Czy da się w ogóle normalnie żyć z CU?

Post autor: goniusia » 16 maja 2008, 12:09

Każdy z nas żyje i funkcjonuje normalnie.Niestety choroba nie wybiera i trzeba nauczyć się z nią żyć czekając na wieczną remisję.Głowa do góry nie taki diabeł straszny jak go malują :wink:

Artur rodzic
Aktywny ✽✽✽
Posty: 584
Rejestracja: 03 paź 2007, 21:16
Choroba: CD u dziecka
województwo: świętokrzyskie
Lokalizacja: Sandomierz

Re: Czy da się w ogóle normalnie żyć z CU?

Post autor: Artur rodzic » 16 maja 2008, 17:15

Też sądzę,że wszyscy musicie stać się normalnie żyć, grunt to się nie załamywać i walczyć ze swoją chorobą. Mój syn Adam co prawda ma dopiero 10 lat ale staram mu się wpoić aby starał się bardziej od innych gdyż nigdy nie wiadomo kiedy znowu wyląduje w szpiatalu. W chwili obecnej niestety wygląda na to że znowu tam się znajdzie po 7 miesiącach brania Entocortu w dniu wczorajszym odebrałem jego podstawowe badania krwi - bardzo pogorszyły się w ciągu 2 ostatnich miesięcy. Z takich też powodów musicie się bardziej starać od innych aby w przyszłości zdobyć wykształcenie które da wam możliwość podjęcia pracy czy też rozpoczęcia własnej działalności. Grunt to się nie załamywać i walczyć z całych sił ze swoją słabością i chorobą. Napewno wasi rodzice tak jak i my w stosunku do naszego syna będziemy się z całych sił starać umożliwić wam normalny start w dorosłe życie. Jeszcze raz powtarzam grunt to walczyć a nie załamywać się.
Witam wszystkich i dziękuję za miłe przyjęcie na Forum.

Adam 18 lat, 63 kg, 176 cm, CD zdiagnozowane w 2005 roku Bierze Pentasa 1*2. Leczony w MSWiA kolejny rok z "Biologią".

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”