Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Wszystko co nie pasuje do innych merytorycznych działów.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
kasinp
Znawca ❃❃
Posty: 2418
Rejestracja: 19 cze 2007, 17:48
Choroba: CD
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Rumia
Kontakt:

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: kasinp » 07 sie 2007, 15:20

ja nie biegalam do wc chyba tylko jak jechalam pociagiem (przemieszczanie sie ) a czy to dom rodzicow czy moj czy tesciow wszedzie tak samo , tyle ze u tesciow to zawsze mam zatwardzenia , haha

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Aniijjaa » 07 sie 2007, 17:39

A ja stawiam na psychikę Twoją. Wróciłeś do miejsca z którym pewnie wiele sytuacji łączysz sobie podświadomie i one wpływają na Twój stres, narazie cichy ale gdzieś w środku atakuje Cię. Mieszkając w innym miejscu, nie tracąc kontaktu z mamą czułeś się wolnym, odciętym od tego co Cię przygniatało i wyniszczało Twój organizm. Są sytuacje, które zostają w człowieku na całe jego życie i ile razy powrócisz do tych miejsc w rzeczywistości, we wspomnieniach tyle razy będą zakłócały Twój spokój.
Poza tym w pewnym wieku trudno mieszka się z rodzicami i najlepiej dla obydwu stron zamieszkać osobno. :roll:
Tylko to jak powinno być a jakie mamy możliwości to zupełnie inna działka. :roll:
Aniijjaa

ESka

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: ESka » 07 sie 2007, 18:14

Od miejsc trochę to zależy. Najlepiej czuję się u siebie w domku to chyba poprostu komfort psychiczny. Ale zdecydowanie u mnie samopoczucie zależy też od ludzi, jak widzę niektórych to mi się pogarsza :evil:

Awatar użytkownika
Mol
Początkujący ✽✽
Posty: 315
Rejestracja: 10 sie 2006, 15:02
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Naklo nad Notecia
Kontakt:

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Mol » 07 sie 2007, 19:11

Podswiadomosc. Tylko i wylacznie. Jestem juz ponad rok z powrotem w domu i za cholere nie moge sie wykaraskac z zaostrzenia, choc te zaczelo sie gdy jeszcze studiowalem.

Okazuje sie jednak, ze mylilem sie sadzac, ze w domu wszystko sie uspokoi, wrecz przeciwnie nawet powiedzialbym.

Zdarzylo mi sie mieszkac za granica, ponad pol roku. (chociaz to troche nieodpowiedzialne i glupie) imprezy prawie codziennie, piwo litrami, zarcie byle jakie w sumie, i co?

I nic. Nic mi nie bylo. Pelen luz, 0 problemow ze zdrowiem.

Gdyby to wszystko bylo takie proste to daje glowe 3/4 z nas cieszyloby sie dluuuugimi remisjami.

Podswiadomosc, niestety, jest nieodgadniona.
Obrazek

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Patryśka » 07 sie 2007, 19:46

Ja tak mam w mieszkaniu mojej siostry..zawsze tam bytowalam przed samym pojsciem na klinike i wiazalo to sie wiadomo z czym..zawsze jak tam jetsem to biegam czesciej...

Awatar użytkownika
Patryśka
Doświadczony ❃
Posty: 1303
Rejestracja: 23 wrz 2006, 19:44
Choroba: CD
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków, Gronków

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Patryśka » 07 sie 2007, 21:07

No takze obwiniam ta nieszczesna podswiadomosc..Np jak wchodze do mieszkania mojej siostry i widze lazienke to nie pomysle np "o jakie ladne lustro" tylko od razu przychodza mi na mysl te wszystkie meczarnie.. Chociaz najweicej ich bylo w domu jednka dom jest pod tym wzgledem neutralny. jak jest zle to jest zle jak dobrze to dobrze..

fiesta
Początkujący ✽✽
Posty: 104
Rejestracja: 18 maja 2007, 10:49
Choroba: CU
województwo: śląskie
Lokalizacja: Chełm Śl.

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: fiesta » 07 sie 2007, 21:44

Ja nie mam z tym problemu. bardziej sie martwię o to żebym się miała gdzie załatwić poza domem niż o to, że miałbym u kogoś spać..
Mój facet mieszka na wsi.. no może nie totalnej ale dość małej mieścinie. Ja pochodzę z miasta, pełnego hałasu i tłoku. Wypoczywam tam u niego i koje nerwy oraz szukam ciszy, która pomaga mi nie tylko w stresie ale i w myśleniu. Jego towarzystwo z pewnością też ale atmosfera spokoju, daje mi wytchnienie i odpoczynek.
Samo spanie może być o tyle nieprzyjemne poza domem, że nie śpi się we własnym łóżku.. no bo własne to własne :lol:

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Aniijjaa » 07 sie 2007, 22:05

Jeżeli chodzi o śląsk to były robione badania nad innym problemem, mianowicie wrodzona skoliozą -wynik, zanieczyszczenie środowiska ma ogromny wpływ na to schorzenie i jak widać nie tylko na to.
Każdy ma coś w swojej podświadomości, co wprawia go w złe samopoczucie. Wystarczy to odszukać i umieć to nazwać i omijać wielkim kołem. Jak widzisz nie jesteś sam :roll:

Zdajesz sobie z tego sprawę :roll:
Ostatnio zmieniony 07 sie 2007, 22:09 przez Aniijjaa, łącznie zmieniany 2 razy.
Aniijjaa

Aniijjaa
Początkujący ✽✽
Posty: 469
Rejestracja: 27 sty 2007, 14:49
Choroba: CU
województwo: opolskie

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Aniijjaa » 07 sie 2007, 22:20

Oj już dobrze, dobrze tyle gadania na jeden raz :wink:

To Twój cytat"Ja mam dosc.. dziwny problem/spostrzezenie [ jak to ja ]. "
więc go sobie podzieliłam Problem/spostrzeżenie :wink:

To tak aby nie było, że zupełnie nie rozumie :wink:
Ostatnio zmieniony 07 sie 2007, 22:25 przez Aniijjaa, łącznie zmieniany 1 raz.
Aniijjaa

ESka

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: ESka » 07 sie 2007, 22:21

Zenobius pisze:oprocz mojego mieszkania rodzinnego.
Zenobius pisze:Moja zacna rodzicielka sciagnela mnie tutaj znow
a może Ty źle reagujesz na obecność rodziny? może nadmierna opieka, albo sama nie wiem? jakieś złe wspomnienia z tego miejsca głęboko w podświadomości? :neutral:
Tylko bez obrazy tak tylko sobie pomyślałam po przeczytaniu twojego pierwszego postu.

Awatar użytkownika
tom-as
Ekspert ✿✿
Posty: 6438
Rejestracja: 22 lut 2006, 14:49
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Oberschlesien / Las

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: tom-as » 08 sie 2007, 09:02

też coś napisze.. bo może nie w takim stopniu jak Zeno, ale jednak czasem takie coś odczuwam, że poza domem jest jakby lepiej... z tego co sam zauważyłem to taka zmiana miejsca zamieszkania u mnie wpływa jakoś tak raczej pozytywnie na psychikę... trudno mi to jakoś racjonalnie wytłumaczyć, ale takie mam odczucia...

w tym roku podczas 2 tyg. pobytu na turnusie jakoś miałem większy komfort psychiczny niż będąc w domu.. co prawda niewiele większy, ale jakiś tam na pewno był... fizycznie raczej się nic nie zmieniło... natomiast rok temu w Wysowej czułem się także lepiej fizycznie.. po powrocie do domu niby się nic nie zmieniło.. a jednak wycieczek do WC zrobiło się więcej... nie wiedzieć w sumie czemu.

może to jakieś oderwanie od tego ładunku emocjonalnego, który jest powiązany z domem... nowe miejsce bez przeszłości.. nowa karta w życiorysie.. psychika nie wiąże z tym miejscem negatywnych odczuć... no nie wiem... tak sobie to jakoś tłumacze.

Deniro_RS

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Deniro_RS » 08 sie 2007, 09:31

Co do miejsca zamieszkania to róznie bywa u Synka raz jest lepiej raz jest gorzej. Ma na to wpływ wiele czynników, radosci, porazki zycia codziennego. Jednak na wyjezdzie zmiana klimatu, wody i róznych czynników nie wpłynęło jednak na poprawę jego stanu a nawet powiem jakby częsciej występowały bóle i wycieczki w wiadome miejsce :neutral: Na razie trwają wakacje i jeszcze pracujemy nad nim :razz: zobaczymy jak wróci do szkoły :wink:

Awatar użytkownika
Mol
Początkujący ✽✽
Posty: 315
Rejestracja: 10 sie 2006, 15:02
Choroba: CU
województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Naklo nad Notecia
Kontakt:

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Mol » 08 sie 2007, 10:10

Zenobius pisze:estem swiadom tego, ze cos mam w podswiadomosci, dlatego pytam, czy wy tez macie - zeby zebrac dane ;-)
No ja tez jestem swiadom. I chyba nawet wiem po czesci co to jest i skad sie wzielo... :roll:
Obrazek

Awatar użytkownika
goniusia
Aktywny ✽✽✽
Posty: 650
Rejestracja: 10 cze 2007, 21:06
Choroba: CU
województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: okolice Wrocławia

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: goniusia » 08 sie 2007, 11:28

Ja to zaczynam się denerwować przed wyjściem do pracy i już w pracy i wtedy oczywiście latam do :wc: Byłam dwa tygodnie na urlopie,z czego 10 dni w Łebie.Zmiana klimatu,jedzenie wcale nie zdrowe,driny,gofry....czyli wszystko co złe.I co?I nic mi nie było.Kibelek raz albo dwa razy w ciągu dnia.A po powrocie do domu,do tej szarej rzeczywistości,do pracy zaczęły się bóle brzucha i biegunki.Więc myślę że w moim przypadku tu chodzi chyba o stres :cry:

Ania76
Debiutant ✽
Posty: 26
Rejestracja: 18 mar 2007, 19:43
Choroba: CU
Lokalizacja: Radom

Re: Cu/Cd a miejsce zamieszkania?

Post autor: Ania76 » 08 sie 2007, 11:40

Na mnie mój rodzinny dom i moi rodzice działają mega toksycznie i zawsze tam się żle czuje - niestety taka prawda :smutny: Przekraczam próg tego domu w dobrym humorze, a wychodzę wyssana energetycznie "do żywego" z bólem brzucha. Całe szczęście, że od kilku lat z nimi nie mieszkam ... Taki paradoks - przeważnie rodzinny dom to azyl i miejsce do którego się chętnie wraca, a u mnie jest odwrotnie. Coś w tym jest niektóre miejsca i niektórzy ludzie wywołują u nas negatywne emocje, a co za tym idzie złe samopoczucie.
Anka

ODPOWIEDZ

Wróć do „Ogólnie o NZJ”