Strona 2 z 2

Re: napady jelitowe

: 30 sty 2012, 00:07
autor: lilo
ewkunia pisze:Cześć. Słuchajcie, czy Wam dokucza coś takiego:
idziecie rano do wc, wypróżniacie się niezbyt obficie. wychodzicie z domu, po jakimś czasie znów - wc, mała kupa;p (przepraszam,ale inaczej nie wytłumaczę) ;p Dalej brzuch wzdęty, po jakimś czasie znowu silne parcie na stolec, ale mimo po pójściu do wc znów prawie nic Następnego dnia jest ok, choć jadłospis się nie zmienia jakoś specjalnie. Do tego cały dzień brzuch jak beczka ...

Co to kurde jest i jak pomóc sobie to wyregulować? Probiotyki? Więcej błonnika?
Ja mam podobnie, jak mnie zdrowo przeczyści, to mam spokój na kilka dni, większość naszych chorób jelit nawet 99 procent moim zdaniem to patologiczne narastanie jakiś bakterii ,grzybów lub pasożytów, zakłucona równowaga w jelitach np. po antybiotykach lub stresie,czytałem artykuł
http://www.medicalnewstoday.com/articles/240352.php
że w ciepłym klimacie ludzie mniej chorują, moim zdaniem wszystko chodzi o deszcz czyli niż,
ile z nas przed deszczem czuje się gorzej, ja tak mam, brzuch pęcznieje jak balon a potem biegunka i spokój ,dużo ludzi z chorobami stawów ma bóle stawów przed deszczem i deszczowej pogodzie, moja teoria jest taka że bakterie są na świecie dłużej od nas i one pozwoliły żeby powstała ewolucja, bo potrafiły się namnażać w kontrolowanych ilościach , żeby nie zabić gospodarza ale na nim pasożytować, czytałem kiedyś taki mądry artykół jakiegoś Noblisty,
bakterie czują nadchodzący niż i się namnażają w jelitach, organizm się broni i próbuje wszystko wydalić i o to tym bakteriom chodzi, po deszczu mają większą szansę na przeżycie bo jest mokro, dopiero od niedawna mamy kibelki, wcześniej zwierzęta i ludzie robili to na dworze,
jak by jakieś laboratorium mogło przeprowadzić badania jak bakterie reagują na zmianę klimatu, to dużo by to wyjaśniło, nie sądze jak idze zmiana pogody na słoneczną to bakterie się namnażają, one muszą się przygotować do przeżycia, To jest moim zdaniem oczywiste,
tak jak my uczymy się na błędach, mi pomaga sok z kiszonej kapusty i ogórków, ale tych kiszonych w domu a nie ze sklepu gdzie dodają świństwa, naturalne bakterie mlekowe, nie jogurt bo mój organizm nie toleruje mleka, podstawa to opanować stres i błędne koło jak choroba się zaczyna, dobrze przeżuwać pokarm, mi pomaga jak jem coś to popijam ciepłą herbatką np śniadanie, w tedy pokarm jest lepiej trawiony i bakterie mają mniej pożywki,przepraszam za błędy, mi też pomaga zestaw jeden paracetamol , 1000mg witamina. C i 2 tabletki tranu, ale tylko raz na jakiś czas np co dwa tygodnie , bo jak biore codziennie To zero efektów, może komuś pomogę , to są moje spostrzeżenia przez 15. lat choroby

Re: napady jelitowe

: 14 maja 2012, 11:46
autor: MartynaT
równie dobrze można zwalić to na fermentację - przed burzą zupa ci się też może ukisić... sranie w banie

ale do rzeczy, ja mam tak samo - jeju jak mi się chce kupę! jeju nie wytrzymam! lecę do toalety, a tu plum... wypadł bobek i po sprawie... za dwie godziny to samo, a w tym czasie ciągłe parcie. Teraz mimo picia Lactulosy drugi dzień bez stolca, wczoraj parcie, lecę, siedzę 10 min, sam śluz...
dopiero zaczynam uczyć się choroby i swoich zachowań (wcześniej zwalałam wszystko na jelito drażliwe i zwykłe zaparcia, że tak ma być, i nic nie robiłam w kierunku, żeby było lepiej) więc niestety nie potrafię ci nic poradzić, mogę tylko poklepać po plecach i powiedzieć też tak mam - rozumiem...