pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Mam diagnozę, opisuję mój przypadek.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kubanka
Debiutant ✽
Posty: 31
Rejestracja: 09 mar 2008, 11:52
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa

pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Kubanka » 11 gru 2008, 09:53

Witam, wydaje mi się że taki temat nie był podejmowany, jeśli się mylę, proszę o przesunięcie.

Chciałam się zapytać, jakie objawy przewężenia powinny niepokoić, a jakie są "normą". Już piszę w czym rzecz. Od kilku miesięcy moje dobre samopoczucie i wyniki badań krwi wskazują na remisję (CRP z tego poniedziałku - 0,45 przy normie poniżej 5). Dziś w nocy miałam jednak nieprzyjemną powtórkę z tego, co działo się podczas zaostrzenia, czyli mocny ból, ustępujący na kilkanaście minut po wymiotach, i tak w kółko. Ból w miejscu, gdzie wiosenny rezonans wykazał "pogrubienie ściany jelita od 7-10 mm (...), zachowane światło (wąskie) jelita krętego". Nie wiem czy taki opis odpowiada przewężeniu, ale zawsze to tak interpretowałam, z powodu tych wymiotów, które występują zawsze podczas moich bóli, i dopiero jak zwymiotuję kilka razy, to ból przechodzi. Tak, jakby się to jelito na moment zatykało.

Dotychczas miałam takie epizody w trakcie zaostrzenia, stąd też moje zaskoczenie, że zdarzyło się to teraz.
Może ma znaczenie, że zjadłam wczoraj dość dużo suszonych jabłek i niedługo po tym wypiłam wodę mineralną. Wiem, brzmi to mało rozsądnie, ale wcześniej nie widziałam związku między samopoczuciem a tym co jadłam.

Czy takie objawy oznaczają jednak brak remisji, nawet przy dobrych wynikach? Czy może po prostu przewężenie zbuntowało się na takie jedzenie pomimo remisji?
Nie wiem, czy jelito jest zwółkniałe czy nie, rezonans tego nie wykazał, a kolonoskopii dawno nie miałam.
Termin wizyty u lekarza mam bardzo odległy i nie wiem, czy kontaktować się wcześniej..

Awatar użytkownika
morfi
Początkujący ✽✽
Posty: 204
Rejestracja: 20 cze 2007, 23:35
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: morfi » 11 gru 2008, 10:08

Ja niedawno miałam podobny epizod i też myślałam, że to"zapchało się" jelito i że czeka mnie szpital :/ Z tym, że u mnie zamiast bólu brzucha był ból głowy ( :neutral: ) i wymioty cały wieczór. Na szczęście następnego dnia było ok chociaż powiem szczerze, że bałam się jeść i ogólnie apetyt był mniejszy. Szybko jednak wszystko wróciło do normy. Podejrzewam, że u mnie powodem była surówka z warzyw takich jak kapusta pekińska, papryka, por itd.
Wyniki krwi też mam dobre i sądzę,że jestem od dłuższego czasu w remisji, a takie zdarzenie było jednorazowe.
Wydaje mi się jednak, że coś takiego jednorazowo każdemu może się zdarzyć i związane jest ze zjedzeniem czegoś co akurat nam zaszkodziło.
Dzisiaj mam wizytę u gastro, więc się dowiem.
Biorę: Pentasa 500mg (2/0/2)-zmniejszona z 6 tabletek od 13.12.08r.; 50mg Azathioprine (2/0/0), Trilac (1/0/0), Biofer (1/0/0), kwas foliowy 15mg (1/0/0), Omega3 (1/0/0)

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Raysha » 11 gru 2008, 13:52

Ja bym od razu nie leciała do lekarza, jedynie jakby się powtórzyło. Wg mnie też to wygląda na przewężenie, też wymiotowałam przy przewężeniach. Jednakże jak powiedzieli przedmówcy, możliwe, że to od kombinacji jedzenia. Mi zawsze powtarzano, żeby jabłka nie popijać wodą, bo mnie skręci. No cóż, pozostaje więcej ostrożności.

Natalka
Weteran ✿
Posty: 4895
Rejestracja: 19 kwie 2007, 13:54
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Natalka » 11 gru 2008, 16:11

Annrii pisze:Mi zawsze powtarzano, żeby jabłka nie popijać wodą, bo mnie skręci.
mi to samo mówili :wink:
też wydaje mi się że to od tej kombinacji jabłka z wodą mogło się zrobić.
Nie istnieją żadne określone potrawy, które zasadniczo wpływają na ciężkość przebiegu lub na rodzaj nawrotu choroby u wszystkich pacjentów.
poradnik żywieniowy Falka

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Słonko » 11 gru 2008, 17:22

O ja mam dokładnie to samo. Jestem od 4 lat w remisji (po operacji w 2004) i miewałam takie pojedyncze epizody - ból brzucha, czasem wtedy wymioty. Zazwyczaj pomagała nospa, ale tydzień temu taki incydent skończył się tygodniowym pobytem w szpitalu z powodu podniedrożności (dobrze, że nie skończyło się operacją). Badania tomografem komp. wykazały zgrubienia ścianek jelita cienkiego i zaaplikowaniem aza... Moim zdaniem zatkało mnie jedzenie (niedogotowane kopytka) no ale może coś tam się porobiło przez te lata. CRP mam bardzo niskie i resztę wyników ok, ale jak widać lepiej się badać co jakiś czas gruntownie, bo nigdy nic nie wiadomo.

Freon
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 18 paź 2008, 20:20
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: - - - - - - -

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Freon » 11 gru 2008, 23:27

Hej,
Od 3 dni, a w zasadzie nocy, mam straszne bóle w prawym podbrzuszu. W dzień jakoś wszystko "cichnie" ale wieczorem się zaczyna:( W ogóle nie mogę spać. Ból to takie kłucie które doprowadza mnie do szału, noc wydaje się wiecznością. W dodatku mogę leżeć tylko na plecach, a w tej pozycji przeleżeć całą noc to wyczyn. No i te wypróżnienia, a w zasadzie ich brak od 2 dni. Czy to są jakieś oznaki zatkania??
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
morfi
Początkujący ✽✽
Posty: 204
Rejestracja: 20 cze 2007, 23:35
Choroba: CD
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: Kalisz
Kontakt:

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: morfi » 12 gru 2008, 08:49

Przy zapchaniu prócz możliwych wymiotów i całkowitym braku wypróżnień jest też zatrzymanie gazów. Chociaż jak czytam TUTAJ zależne jest to od umiejscowienia zwężenia.
Biorę: Pentasa 500mg (2/0/2)-zmniejszona z 6 tabletek od 13.12.08r.; 50mg Azathioprine (2/0/0), Trilac (1/0/0), Biofer (1/0/0), kwas foliowy 15mg (1/0/0), Omega3 (1/0/0)

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Słonko » 12 gru 2008, 10:21

Z bólami i brakiem stolców to bym leciała do lekarza, jeśli zażyłeś rozkurczowe tabletki i nie pomaga to może być jakieś zatkanie. I faktycznie jak nie ma gazów to niezbyt dobry znak, ale jak w dzień nie boli to dziwne jakoś...

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7790
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: obyty.z.cu » 12 gru 2008, 23:50

Freon pisze:Od 3 dni, a w zasadzie nocy, mam straszne bóle w prawym podbrzuszu. W dzień jakoś wszystko "cichnie" ale wieczorem się zaczyna:( W ogóle nie mogę spać. Ból to takie kłucie które doprowadza mnie do szału, noc wydaje się wiecznością. W dodatku mogę leżeć tylko na plecach, a w tej pozycji przeleżeć całą noc to wyczyn. No i te wypróżnienia, a w zasadzie ich brak od 2 dni. Czy to są jakieś oznaki zatkania??
Pozdrawiam

znaczy,ze masz problem rozne)...biore leki nasennnei i..no. Afobam....to troche pomaga...ale ja wiem ze tak zalecil lekarz...wiec i tobie propobuje wizyte u specjalisty
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

Awatar użytkownika
Słonko
Początkujący ✽✽
Posty: 486
Rejestracja: 08 wrz 2006, 20:35
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Słonko » 18 gru 2008, 00:27

Ja dziś wróciłam od swojego gastro. Niestety taki epizod jest powodem do zmartwień, bo uznano, że mam zaostrzenie (właśnie te przewężenia na tomografie prawdopodobnie o charakterze zapalnym) więc radzę uważać. Wydawało mi się, że nic mi nie jest, zwyczajnie coś tam stanęło, ale lekarze uważają inaczej. Ostatecznie mam sterydy, aza, asamax. A było tak milo na pentasie... A tak na co dzień czuję się dobrze i w zasadzie nic mi nie jest :neutral:

Freon
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 18 paź 2008, 20:20
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: - - - - - - -

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Freon » 25 gru 2008, 08:38

No i sie wyjaśnioł:( Wrócilem na przepustke do domu na święta ze szpitala, ale po świetach wracam na operacje:( Boje sie tego okropnie, bo nie wim dokładnie co mnie czeka i jak to wszystko wygląda. Jak to dokładnie przebiega? Wiem że wszystko mi napewno wytłumaczą, ale jak narazie żyje w niepewności.
Pozdrawiam

Misia

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Misia » 25 gru 2008, 11:44

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Freon
Debiutant ✽
Posty: 14
Rejestracja: 18 paź 2008, 20:20
Choroba: CD
województwo: lubelskie
Lokalizacja: - - - - - - -

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Freon » 25 gru 2008, 12:17

Dzięki Misia za wyczerpującą odpowiedź. Najbardziej przerażają mnie te dreny i co najgorsze cewnik (nie wiem czy on będzie, ale widziałem faceta który sporo się nacierpiał z jego powodu :( ). Nie wiem jak też wytrzymam chęć kichnięcia czy kaszlu po operacji bo cos czuje że bedzie sprawiało to niezły ból :(
Reszta sie okarze, może lepiej będzie nic nie wiedzieć?

Misia

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Misia » 25 gru 2008, 12:22

treść wpisu została usunięta na prośbę użytkownika

Awatar użytkownika
Raysha
Weteran ✿
Posty: 4274
Rejestracja: 06 sie 2006, 12:44
Choroba: CD
województwo: dolnośląskie

Re: pojedyncze epizody, przewężenie a remisja

Post autor: Raysha » 26 gru 2008, 13:36

Ja miałam żp tydzień przed operacją i nie musieli mnie czyścić.
Obudziłam się z drenem i z cewnikiem. Cewnik mnie nie bolał ani nic, przy wyciąganiu jest dziwne uczucie, ale jest ok. Trzy doby po operacji nic mnie nie bolało, dawali mi na pewno nie morfinę, ale też mocny przeciwbólowy. Dren miałam i nie bolało, jedynie przy wyciąganiu.

Kazali mi pić już drugi dzień po operacji i jeść na trzeci dzień. Po jedzeniu mnie brzuch bolał, ale dopiero po miesiącu mi przeszło i jem normalnie. Z tego co słyszałam to ja jestem dziwnym przypadkiem, bo ludzie wcześniej potrafią normalnie jeść u mnie to było dłużej.

Wyszłam po operacji w sumie półtora tygodnia po :D

Tyle, że mi wycięli 40cm jelita i wyłonili stomię, Tobie nie koniecznie muszą wyłaniać.

ODPOWIEDZ

Wróć do „CuDaczny Oddział - Mam Diagnozę”