Strona 1 z 1

Poradzicie coś... ?

: 17 cze 2008, 14:04
autor: psycholinka
Pół roku żyłam z myślą, że jestem zdrowa(wcześniej leczyłam się na cu). Szanowany profesor mnie zapewniał... i prawie wywalił z gabinetu, bo nie było nawet o czym gadać. Odstawiłam wszystkie leki.

W zeszłym tygodniu byłam u dr Degowskiej w MSWiA, bo czułam się coraz słabiej - chudłam, brakło mi apetytu i miałam codziennie bóle brzucha. Dostałam skierowanie do szpitala, na diagnostyke... i wtedy się zaczęło:( mam biegunke non stop - dzień zaczynam i kończę w kibelku :( biorę Enterol, ale nie działa. Nie wiem kompletnie co mam robić... kiedyś mój poprzedni lekarz zabronił mi brac cokolwiek przeciwbiegunkowego poza Enterolem. Więc co? Dieta - nie jem prawie nic, bo po wszystkim silne skurcze no i kibelek... Macie jakiś pomysł? Mój lekarz rodzinny kompletnie odpada.

Nie chodzę do pracy(na szczęście szefowa wyrozumiała), nie mogę pisac magisterki - bo nie wysiedzę w bibliotece. Nie mam siły zresztą na nic.

Boję się, że do 2 lipca, kiedy idę do szpitala, się wykończę.

Re: Poradzicie coś... ?

: 17 cze 2008, 14:31
autor: -Ania-
hm mozesz w bólu zadzwonic po karetke i Cie przyjma wczesniej
powiedz jak przyjada ze chcesz do MSWiA

zycze sily do walki z chorobą

ania

Re: Poradzicie coś... ?

: 17 cze 2008, 16:44
autor: Natalka
Oczywiście że nie ma sensu czekać do terminu przyjęcia do szpitala, przecież to jeszcze 2 tygodnie, w takim stanie to masakra, nie ma co pogarszać sprawy, bo tylko się wycieńczasz. Ania ma rację, tak zrób psycholinka.

Re: Poradzicie coś... ?

: 17 cze 2008, 17:17
autor: psycholinka
Słuchajcie, ale mi sie wydaje, że nie jestem az takim drastycznym przypadkiem, żeby wpychać się przed bardziej potrzebujących... przecież ludzie miesiącami czekają tam na wizytę (ja sama 2,5) i ja mam tak po prostu wejść? Ja - tylko skromna biegunka i bóle... A tam ludzie z perforacjami, zwężeniami, ropniami...

Nie wiem, muszę to przemyśleć. Jak nie będę mogła wytrzymać z bólu to może...Narazie chciałabym jakąś "domową metodą" opanować biegunkę.

Re: Poradzicie coś... ?

: 17 cze 2008, 21:47
autor: Mamcia
Psycholinko, a nie masz mojego numeru telefonu????

Re: Poradzicie coś... ?

: 18 cze 2008, 08:56
autor: magdalena
Radzę jak najszybciej zgłosić się do szpitala, jeśli tylko masz skierowanie, lub tak jak radzi Ania wezwij karetkę. Obawiam się,że w tej sytuacji czekanie na poprawę nic nie da. Natomast wmawianie sobie, że są cięższe przypadki to nieporozumienie. Czasem może coś wyglądać niepozornie a potem się okazuję, że to poważna sytuacja :cry: Lepiej niech wypowie się kompetentny lekarz.

Re: Poradzicie coś... ?

: 02 lip 2008, 13:54
autor: psycholinka
Nie poszłam wtedy do szpitala, bo poczułam się lepiej i chciałam iść normalnie w terminie... i popełniłam WIELKI błąd!!!

Niestety jak się okazało, od wczoraj został zmieniony system finansowania przez NFZ szpitalu MSWiA, i niestety na pobycie dziennym nic nie można zrobić... nawet morfologii czy posiewu kału. Trzeba się położyć normalnie... Wsciekłam się strasznie, bo gdybym poszła wtedy, miałabym badania już dawno zrobione.

Ehhh... a tak, następna wizyta w sierpniu...

Re: Poradzicie coś... ?

: 02 lip 2008, 14:12
autor: Natalka
No to pech ;/

na drugi raz słuchaj rad ludziów z forum :wink:
psycholinka pisze:niestety na pobycie dziennym nic nie można zrobić... nawet morfologii czy posiewu kału. Trzeba się położyć normalnie...
no to kładź się.

Re: Poradzicie coś... ?

: 02 lip 2008, 15:31
autor: psycholinka
Pobyt dzienny- nie wiem, może nazywa się to inaczej - miałam skierowanie do szpitala na jeden dzień, aby zrobić wszystkie badania. Jakie oprócz posiewu i morfologii, nie pamiętam, bo pierwszy raz słyszałam o takich...

Re: Poradzicie coś... ?

: 02 lip 2008, 15:51
autor: psycholinka
No pójdę, jak tylko dostanę skierowanie. A następna wizyta - 5 sierpnia.