Jelito grube czy może jednak nie ?

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Pytający
Debiutant ✽
Posty: 2
Rejestracja: 25 paź 2020, 17:59
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: małopolskie
miasto: Kraków

Jelito grube czy może jednak nie ?

Post autor: Pytający » 07 lis 2020, 20:06

Witajcie, piszę z prośbą o pomoc. W połowie bieżącego roku leczyłem się na zapalenie jelita grubego (stan zapalny bańki odbytnicy, a także dolnej części „właściwego” jelita ). Do wizyty u proktologa skłoniła mnie żywoczerwona krew na papierze toaletowym, także pasemka takiej krwi powlekające kał. Lekarz wdrożył leczenie „z dwóch stron” 😊 Pentasę doodbytniczo i doustnie, Debutir, Vivomixx…poprawa pojawiła się prawie że od razu. Mam jednak jeszcze jeden objaw, który nie ustępuje. Mniej więcej co 2 tygodnie, kiedy spaceruję , czuję dyskomfort w okolicy odbytu (świąd, pieczenie). Po przyjściu do domu podcieram się i widzę coś co przypomina rozwodnioną jasnoróżową krew. Nie jest jej dużo, nawet nie jest w stanie mi zmoczyć bielizny w widoczny sposób. Trzy razy miałem rektoskopię w ostatnim czasie ale typowo „odbytniczych” schorzeń (szczelina, hemoroidy) nie stwierdzono, a objawy mam podobne do tych przy hemoroidach tyle, że ludzie leczący żylaki mają problem przy siadaniu, ja mam problem przy chodzeniu. Nasuwa mi się szereg pytań. Czy powinienem łączyć te objawy z zapaleniem jelit, które miałem w połowie roku? Czy nerwy, stres , napięty sposób chodzenia mogą sprzyjać takim objawom? Jakie jeszcze inne mogą być przyczyny : niewłaściwa higiena (chociaż się staram), zalegające resztki stolca drażniące tamte okolice? Wiem że i tak czeka mnie kolonoskopia ale w przypadku moich obecnych dolegliwości wyraźnie czuję dyskomfort „na dole” a kolor tej „krwi” też nie wskazuje żeby problem był gdzieś w wyższych partiach jelita. Macie jakieś pomysły co do tego jak zinterpretować te objawy?

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”