Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Clare
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 10 lut 2020, 11:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

Post autor: Clare » 04 mar 2020, 16:35

Dzień dobry,

jestem w bardzo złej, zagrażającej życiu sytuacji spowodowanej chorobą jelit, której lekarze nie potrafią rozpoznać. Mój stan jest tak poważny, że wyglądam porównywalnie do człowieka po dwóch zawałach, z rakiem i skrzeplinami w sercu, którego niedawno poznałam-jest to ocena tego człowieka, nie moja. Wizyty na SORach nic nie dają. We krwi są tylko minimalne odbiegi od normy. Natomiast czuję się i wyglądam jakbym była o krok od wylewu.

Problem nie poddaje się standardowym procedurom. Wyniki badań nie przypominają nic, co lekarze znają. Standardowe procedury terapeutyczne, jak kroplówki rozkurczowe, które dostaję na SORach pogarszają mój stan. Czego lekarze nie chcą przyjąć do wiadomości.

Z racji tego, że problem trwa długo, a ja jestem naukowce, myślę, że udało mi się go rozpracować. Czy ktoś z Was, kto miał silne owrzodzenie jelita cienkiego i/lub wysoką częściową niedrożność może to przeczytać i ocenić, czy ma to sens?

http://clareworkspace.000webhostapp.com ... horoby.pdf

8'ego idę na Wołoską i zweryfikowanie tej diagnozy może być ważne w dyskusji z lekarzami. Bardzo często wysunięcie jednej nietrafionej albo budzącej wątpliwości hipotezy zamyka dyskusję.

Dziękuję i pozdrawiam

Clare
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 10 lut 2020, 11:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

Post autor: Clare » 10 mar 2020, 16:44

Nikt nie jest w stanie porównać tych objawów do swojej choroby, czy nikomu nie chce się przeczytać 4'ech stron, żeby uratować drugiemu człowiekowi życie?

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 697
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

Post autor: atabe » 11 mar 2020, 17:07

Nie no, co Ty , czytamy . Ale zrozum nam też trudno coś doradzić konkretnie, jeśli sytuacja jest skomplikowana. Objawy masz ciężkie i mam nadzieję ,że w końcu uzyskasz pomoc . Nie można nie jeść , bo to do niczego nie prowadzi , osłabia tylko bardziej . Powiesz, żę łatwo powiedzieć . Trudno .
przeczytałam Twoją historię i powiem , że mnie zmroziło . Mam nadzieję ,że w końcu trafisz na mądrych lekarzy ,którzy Ci pomogą

Clare
Debiutant ✽
Posty: 6
Rejestracja: 10 lut 2020, 11:12
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: mazowieckie
miasto: Warszawa

Re: Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

Post autor: Clare » 18 mar 2020, 21:09

Nie trafię. Nie mam już czasu na trafianie. Nie mam już oszczędności, pracy, domu ani rodziny i jestem wyniszczona.

Człowiek, którego jedną operacją można by uratować za chwilę umrze, bo któryś z lekarzy musiałby nadstawić za jego życie karku.

Jedna operacja!

atabe
Aktywny ✽✽✽
Posty: 697
Rejestracja: 28 kwie 2010, 10:31
Choroba: CD
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: kobyla łąka

Re: Na skraju życia i śmierci. Prośba o pomoc

Post autor: atabe » 19 mar 2020, 19:31

Spróbuj skontaktować się z ludźmi z j-elity ,może z p.Mossakowską/mamcia/. Na ich stronie jest w kontaktach . Wiem ,że zna wielu lekarzy z tej dziedziny i pomogła nie raz . Kiedyś była bardzo aktywna na forum , teraz niestety nie. Spróbuj , nie poddawaj się

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”