Strona 7 z 8

Re: Mój przypadek

: 25 wrz 2019, 19:33
autor: agnieszkad
Jeśli nie masz możliwości diagnostyki w tym momencie,to może porozmawiać z lekarzem pierwszego kontaktu może właśnie xifaxanem przeleczyć i zobaczyć. Ja przyjmowałam wiele razy, nie pomógł, diagnostyka w kilku miejscach jednocześnie i nie wiem na co choruję.

Re: Mój przypadek

: 26 wrz 2019, 02:08
autor: masterdark
Porozmawiam o tym xifaxanie

Możliwość diagnostyki, to nie wiem, czy kiedyś będę miał. Właśnie przeczytałem, że poradnia, do której się (na razie wstępnie) zapisałem, ma bardzo złe opinie. W innych poradniach terminy na lato, no a w tej wcześniej, bo na wiosnę. Jeszcze będę trochę szukał, może coś wynajdę "ciekawego".
No chyba, że mi gastrolog z pakietu medycznego powie, że minął odpowiedni czas i mi przysługuje ponownie skierowanie na diagnostykę na NFZ do szpitala. Jeśli takie skierowanie przysługuje raz na rok, no to mam szansę.

Jak mi rodzinny przepisze ten xifaxan i razem z enterolem uspokoją wszystkie moje dolegliwości, to chyba dam sobie spokój z gastrologiem NFZ, bo w sumie nie ma gdzie iść. A jeśli to będzie tylko tymczasowy spokój, no to będę odświeżał co jakiś czas u rodzinnego xifaxan no i już.

Re: Mój przypadek

: 26 wrz 2019, 19:34
autor: masterdark
Zajrzałem do wyników badań krwi z zeszłego roku.
Pisałem tu o wynikach gastroskopii i kolonoskopii, a o krwi jakoś nie. Napiszę te wyniki, co wyszły jakieś odchylenia.

bazofile - 1,6% (norma 0-1%)

Prokalcytonina - 0,38% (norma 0,17-0,35%)

czas protrombinowy - 13,5 sek (norma 9,4-12,5 sek)

aktywność protrombinowa - 76% (norma 80-120%)

immunoglobina A - 660 mg/dl (norma 70-400 mg/dl)

sód - 129,3 mmol/l (norma 136-146 mmol/l)

chlorki - 94,8 mmol/l (norma 96-106 mmol/l)

Re: Mój przypadek

: 28 wrz 2019, 12:46
autor: masterdark
Zajrzałem do opisu gastroskopii z 2015 i 2016 roku. W 2015 roku były tylko drobne zmiany w żołądku, w dwunastnicy bez zmian, 8 miesięcy później duże zmiany w żołądku i średnie w dwunastnicy.
Wynik badania endoskopowego jest tak naprawdę krótko ważny. Strzelałbym, że kilka miesięcy po kolonoskopii zmiany w ileum terminale przeszły w makroskopowe, stąd nastąpiła zmiana objawów.

Re: Mój przypadek

: 29 wrz 2019, 15:06
autor: masterdark
Chyba się domyślam, czemu gastrolog, u którego byłem w zeszłym roku prywatnie przepisał mi asamax, a nie xifaxan czy pentasę. Sprawdziłem właśnie ulotki tych leków, istnieją potencjalne przeciwwsakazania do brania pentasy czy xifanaxu w moim przypadku, natomiast do asamaxu nie.

Re: Mój przypadek

: 30 wrz 2019, 21:45
autor: masterdark
Pojawiła się pewna opcja, być może będę mógł zrobić badania prywatnie. Zrobię chyba te, co zalecił mi gastrolog (były to różne badania kału i coś tam z krwi też chyba było; muszę znaleźć tą listę), u którego byłem w zeszłym roku (no i raz w tym roku kilka miesięcy temu i te badania zalecił w tym roku, asamax też przepisał w tym roku po pogorszeniu stanu, ale go wtedy nie wykupiłem).
Wezmę od lekarza rodzinnego nową receptę na asamax i za miesiąc-dwa pójdę do tego gastrologa (bo tylko on chciał zlecać więcej badań); w międzyczasie zrobię te badania, nie mówił nic, że asamax może przeszkadzać w wynikach badań.
Następne w kolejności byłyby gastroskopia i enterografia, o czym mi wtedy wstępnie powiedział. Ale to i w ogóle dalsze postępowanie pewnie będzie zależeć od wyników tych badań, które będę robił najpierw.

Re: Mój przypadek

: 03 paź 2019, 01:35
autor: masterdark
Zacząłem asamax testowo, kupiony oczywiście na 100 procent, no ale trudno. Wracam do gastrologa, który mi go przepisał, więc muszę go wypróbować. Gdy u niego będę, będę miał wyniki tych badań, co mi zalecił, więc być może będzie bardziej wiadomo, jaki lek powinienem brać.

Re: Mój przypadek

: 06 paź 2019, 01:54
autor: masterdark
Jeśli by wziąć pod uwagę miejsca, gdzie odczuwam dolegliwości, to wskazywałoby to na problem z jelitem grubym. Może rok temu były jakieś zmiany mikroskopowe akurat tam, gdzie nie pobrano wycinków (czyli zstępnicy lub poprzecznicy), a później te zmiany rozprzestrzeniły się bardziej po jelicie grubym i przeszły w makroskopowe.

W poniedziałek idę do lekarza rodzinnego po skierowanie na badania, które chcę od rodzinnego, no a potem prywatnie te od gastrologa.

Re: Mój przypadek

: 08 paź 2019, 00:43
autor: masterdark
Wygląda na to, że probiotyki po prostu powodują u mnie działania niepożądane, przechodzę na branie probiotyku w trybie doraźnym, gdy będzie to absolutnie konieczne.
Spróbuję z suplementami na wątrobę i trzustkę,, może to przez któryś z tych narządów jest nadmierna "produkcja" stolca.
Trzustka to akurat lubi się "ukrywać" z przewlekłymi chorobami, diagnostyka przewlekłego zapalenia trzustki tak jak diagnostyka crohna trwa w niektórych przypadkach latami. Jakiś czas temu poznałem osobę, która została zdiagnozowana, że to przewlekłe zapalenie trzustki dopiero po 8 latach chodzenia po gastrologach.

Re: Mój przypadek

: 08 paź 2019, 22:34
autor: masterdark
Zauważyłem, że od kilku miesięcy prawie nigdy nie odczuwam parcia, wcześniej zawsze odczuwałem parcie, gdy miałem potrzebę wypróżnienia. Teraz po prostu czuję rozdęcie w podbrzuszu, gdy mam potrzebę wypróżnienia. Przypuszczam, że to wina subniedrożności/pseudosubniedrożności powstałej w jelicie grubym, w wyniku czego stolec zatrzymuje się głębiej i nie napiera na odbytnicę.
Za tydzień usg brzucha, bardzo wątpliwe, aby usg coś wykazało, ale zrobić nie zaszkodzi.

Re: Mój przypadek

: 12 paź 2019, 16:14
autor: masterdark
A może gastrolog NFZ, u którego ostatnio byłem miał rację, podchodząc do mnie, jak do przypadku beznadziejnego. W tej chwili moja psychika podpowiada mi, że gastrolog ten miał rację, dając mi do zrozumienia, że mam raka i nic już nie da się zrobić.

Re: Mój przypadek

: 17 paź 2019, 02:15
autor: masterdark
Przeczytałem ostatnio o biegunce wysiękowej, która charakteryzuje się tym, że stolec pochodzi częściowo z wysięku zapalnego z jelita cienkiego i/lub grubego, stąd jest go wydalane bardzo dużo, nawet, gdy je się niedużo. To by mi wyjaśnia,lo, skąd tyle stolca we mnie.
Przy asamaxie jak na razie znacząco poprawiła się konsystencja stolca i nie są "ropośluzowe", nie ma też już jak na razie kilkunastu wypróżnień, dalej jednak w środku czuję, że "produkcja" stolca działa intensywnie.
Teraz w obecnej sytuacji, to najbardziej przeszkadza mi uczucie przewężenia jakby w esicy, dopóki nie będzie powtórki kolonoskopii, to się nie dowiem, czy faktycznie powstało przewężenie zapalne, czy to raczej coś w stylu pseudoniedrożności.
Mimo, że asamax coś działa, to dalej stawiam, że główna siedziba choroby jest w jelicie cienkim, a na jelito grube zmiany mogły zacząć się rozrastać, a teraz przy asamaxie cofają się z grubego (no oprócz tego czegoś w esicy).

Re: Mój przypadek

: 19 paź 2019, 23:55
autor: masterdark
Nawet jeśli kalprotektyna wyjdzie mi poniżej 50 (nawet jeśli zero), to i tak będę zdecydowanie uważał, że jest przynajmniej lekka aktywność zapalna. Bez zapalenia nie byłoby wysiękowej "produkcji" stolca. Czyli w zasadzie po posiewie kału będę już wiedział, czy mam infekcyjne zapalenie jelit czy nieswoiste.

W związku z tym, że wracam do gastrologa, który mówił, że do rozważenia jest enterografia, próbowałem trochę poszperać w sprawie swojego uczulenia na kontrast. Prawdopodobnie uczulony jestem na flurosceinę. Badanie, przy którym wystąpiła reakcja alergiczna na kontrast dożylny to była angiografia dna oka. W internecie pisze, że kontrast dożylny do angiografii oka to flurosceina. To (chyba) inny kontrast niż do TK/RM
Jeśli lekarz powie, że trzeba zrobić tą enterografię, wolałbym mieć ją na oddziale, chociażby z powodu tego, jak działało u mnie czyszczenie do kolonoskopii, gdybym nie miał kolonoskopii na oddziale, to nie dałbym rady dojechać. No chyba, że do enterografii nie ma czyszczenia jak do kolonoskopii.

Re: Mój przypadek

: 21 paź 2019, 20:46
autor: szukam.pomocy
A to usg o ktorym pisales na poczatku pazdziernika zrobione? Cos wykazało...????

Re: Mój przypadek

: 21 paź 2019, 21:16
autor: masterdark
szukam.pomocy pisze:
21 paź 2019, 20:46
A to usg o ktorym pisales na poczatku pazdziernika zrobione? Cos wykazało...????
Nie, prawie nic, jedynie prostata na pograniczu lekkiego rozrostu
Ale jelita to chyba w ogóle nie wyszły w tym usg, bo jak mi lekarz rodzinny czytał opis (bo opis był w komputerze u lekarza), to o jelitach w ogóle nic nie było. Było wszystko, oprócz jelit.
Zobaczę, co wykażą badania od gastrologa, będę je robił w listopadzie