Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kaskaaa1502
Aktywny ✽✽✽
Posty: 622
Rejestracja: 13 maja 2014, 19:50
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: kaskaaa1502 » 13 gru 2014, 21:20

obyty.z.cu, zgadzam sie z toba w 200%. i dodam tylko od siebie, ze dieta nie oznacza rezygnacji z ulubionych potraw. trzeba tylko nauczyc sie przyrządzać je w inny, zdrowszy sposob. ale to jest tak, ze dopoki dolegliwosci po złym jedzeniu nie utrudniaja normalnego funkcjonowania trudno jest sie przestawic. potrzeba sporo silnej woli i samozaparcia. ale przede wszystkim checi.
A jak się przewrócę, to się podniosę. A jak się nie podniosę to sobie poleżę i ...uj :P

Awatar użytkownika
Ona30l
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 12 gru 2014, 18:21
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: Ona30l » 13 gru 2014, 21:21

Teraz to pojechałeś :wink:
Nigdzie nie znalazłam,że choroby przewlekłe jelit są od diety.
Zaparcia biegunka to owszem, ale CU,CD,NZJ ?
Wiadomo ,że nikt sobie nie pomaga jedząc śmieci, ale też bez popadania w paranoje,że od dziś tylko zdrowe bo inaczej to SOR itd.
Trzeba mieć umiar i zdrowy rozsądek w zjadaniu dań niezdrowych.
Mój to mnie na izbę przyjęć psychiatryka zawiezie jak wpadnę w szał zdrowego odżywiania :D
Może więcej będzie dań z piekarnika kosztem wyższego rachunku za prąd, ale cóż...

Co do przetworów to po coś jest przydomowy ogródek z eko warzywami i owocami :D
Lepsze to niż ze sklepu owoce, warzywa, przetwory pełne ulepszaczy i lub cukru.

Jestem ciekawa jak większość z was się odżywiała przed diagnozą, że tyle tu schoowanych jelitek :?:

Proszę o szczerość :)
A może napisze mi ktos z was na priv swoje zmagania z chorobą?
Nie,że bym była ciekawa, ale taki kubeł zimnej wody się przyda...

Ps. Miło,że tak się troszczycie o moje jelita... wstyd że bardziej niż ja :oops:

Awatar użytkownika
kaskaaa1502
Aktywny ✽✽✽
Posty: 622
Rejestracja: 13 maja 2014, 19:50
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: kaskaaa1502 » 13 gru 2014, 21:32

Ona30l, nikt nie twierdzi ze te choroby sa od diety. ale jak juz jest sie chorym i stosuje sie odpowiednia diete ( dostosowana do wlasnego organizmu, bo wg mnie nie ma jednej diety dla wszystkich ) mozna w znacznym stopniu złagodzic objawy. oczywiscie mowie za siebie. ktos w remisji zje fastfooda i nic mu nie bedzie, ktos inny (czyt. JA) dostaje bolesci, ze bez srodka przeciwbolego sie nie obejdzie. chociaz tez nie mowie o wszystkich fastfoodach. moge sie mylic, ale wg mnie zasada nr jeden w naszym żywieniu to poznac swoj organizm. wiedziec co nam szkodzi, a co tolerujemy.
A jak się przewrócę, to się podniosę. A jak się nie podniosę to sobie poleżę i ...uj :P

Awatar użytkownika
Karolka91
Początkujący ✽✽
Posty: 123
Rejestracja: 21 sty 2014, 19:37
Choroba: CD
województwo: śląskie
Lokalizacja: Sosnowiec
Kontakt:

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: Karolka91 » 13 gru 2014, 21:44

Ja poza stanami skrajnymi staram się jeść normalnie. Choroba na tyle przykra, że jeszcze katować się dietą byłoby nieludzkie. Nie mówię, że jem bądź co... dużo gotowanego wcinam, nie wcinam frytek i pizzy co drugi dzień, ale jak widzę maminy bigos raz na jakiś czas czy zachce mi się szklanki coli to powiedzmy szczerze... jak jest remisja to nic się nie stanie, a jak jest gorzej... to już niewielką robi różnicę czy następnego dnia odwiedzę toaletę 8 czy 10 razy. Dolegliwości bólowych szczęśliwie nie mam mimo nieładnego zaostrzenia, więc może dlatego chojraczę trochę ;)

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: chrzanovy » 13 gru 2014, 21:50

Ona30l pisze: Jestem ciekawa jak większość z was się odżywiała przed diagnozą, że tyle tu schoowanych jelitek :?:
Nie,że bym była ciekawa, ale taki kubeł zimnej wody się przyda...
Ps. Miło,że tak się troszczycie o moje jelita... wstyd że bardziej niż ja :oops:
W skrócie wielkim jadłem normalne domowe jedzenia plus z 2-3 razy na tydzien kebaby, pizze, kfc i inne syfy, Ale nie to typuje jako winowajcę choroby u mnie jestem pewien ze się jakoś to zaaktywowało przez stres w robocie, a historia pełna tutaj http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.ph ... 5&start=15
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: obyty.z.cu » 14 gru 2014, 00:00

Ona30l pisze:Teraz to pojechałeś
jeśli ktoś z czytających się nad tym zastanowi,to było warto :wink:
Ona30l pisze:Nigdzie nie znalazłam,że choroby przewlekłe jelit są od diety.
Zaparcia biegunka to owszem, ale CU,CD,NZJ ?
jak na razie nie wiadomo skąd te choroby..mówi się cywilizacyjne.W Afryce prawie nie znane.
Więc wydaje się ,że jedzenie śmieciowe może być z jedną z przyczyn.
Ale ...pisząc o jedzeniu pisze o objawach o których wspominałaś.
Sama się przypisujesz do tych chorób,a póki nie ma diagnozy...to gdybanie.
Lepiej nauczyć się reagować na kłopoty w jelitach zawczasu,a już co najmniej nauczyć się tak odżywiać.
Ona30l pisze: kosztem wyższego rachunku za prąd
piekarnik był tylko przykładem,czytając Twoje posty jestem pewny że znajdziesz odpowiednie wyjście.
Może rękaw w mikrofali,a może grill w ogródku..coś tam wymyślisz.
Ważne że będzie Ci się tak chciało przemyślec co by zmienić.

Z innej strony,to np. mój syn miał wiele problemów jelitowych,do czasu aż namówiłem go na kolonoskopie i kilka innych badań.Padła diagnoza że to nadwrażliwe jelita i ..
W każdym razie od tego czasu u niego gotuje się inaczej,do pracy chodzi z pojemnikiem jedzenia z domu,na wycieczki też podobnie.
Efekt u niego jest taki,że nie ma już problemów,gdyby tak jeszcze stres "kasy" i liczenia rachunków jakoś znieść = byłby całkiem zdrowy
:lol: czyli to działa.

Kiedy Ja zacząłem chorować to pracowałem na okrągło,więc i z jedzeniem różnie bywało.
To stare czasy,wtedy było inaczej,teraz ludzie są już świadomi,więc mają wybór !!
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

irek
Początkujący ✽✽
Posty: 175
Rejestracja: 04 sty 2014, 08:22
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Piotrków Tryb

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: irek » 14 gru 2014, 08:52

Ona30l pisze: Jestem ciekawa jak większość z was się odżywiała przed diagnozą, że tyle tu schoowanych jelitek :?:
Rano kawa. Pierwsze śniadanie kawa często słodkie bułki ,pączki.Nieraz ,jak się zapamiętałem w pracy ,to zapomniałem o jedzeniu.Później na szybkego pętko kiełbasy bułka pomidor.Jak trzeba było zostać dłużej a brakowało energii,to jakaś pepsi.W domu po robocie gotowane ,ale do oporu.Po obiado –kolacji piwo0,6 litra.Czasem zdarzało się ,że wnocy robiłem napad na lodówkę.
Z czasem zaczeły się pojawiać problemy z zębami.(Przy tej okazji pare razy antybiotyki)
Parę razy dałem się też namówić na szcepienia przeciw grypie.I to tyle ,czy zapracowałem na chorobę myślę ,że tak.

Awatar użytkownika
kaskaaa1502
Aktywny ✽✽✽
Posty: 622
Rejestracja: 13 maja 2014, 19:50
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: kaskaaa1502 » 14 gru 2014, 09:57

Jestem ciekawa jak większość z was się odżywiała przed diagnozą, że tyle tu schoowanych jelitek :?:

ja sie odzywialam normalnie (jak wiekszosc ludzi) ani wyjatkowo zdrowo, ani nie bardzo nie zdrowo. ze wzgledu na dziecko w domu krolowaly zupy. jesli chodzi o drugie dania to schabowy zdarzał sie bardzo rzadko (nie cierpie schabowych). gotowaniego mięsa nienawidze wrecz, ale piecone, duszone- uwielbiam. wiec tak na dobra sprawe w moim przypadku nie musialam jakos radykalnie diety zmieniac... kiedys lekarz powiedzial mi, ze faktem jest przczyczyny choroby nie sa znane ale na logike; kiedys warzywa i owoce mozna bylo nazwac zdrowymi- teraz tak nie jest. wszedzie jest chemia. chemiE jemy, chemią oddychamy. srodowisko, gleba, powietrze zanieczyszczone. i nie ma mozliwosci zeby spoleczenstwo tego nie odczulo w jakos sposob. My odczulismy w taki sposob, ze dopadło nasze przewody pokarmowe... kogos innego, mimo ze nogdy nie palil papierosow dopadl rak pluc... i niestety nie zanosi sie na poprawe w tej kwestii
A jak się przewrócę, to się podniosę. A jak się nie podniosę to sobie poleżę i ...uj :P

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: patkaas » 14 gru 2014, 11:40

Ona30l pisze:Nigdzie nie znalazłam,że choroby przewlekłe jelit są od diety.
Zaparcia biegunka to owszem, ale CU,CD,NZJ ?
Wiadomo ,że nikt sobie nie pomaga jedząc śmieci, ale też bez popadania w paranoje,że od dziś tylko zdrowe bo inaczej to SOR itd.
Trzeba mieć umiar i zdrowy rozsądek w zjadaniu dań niezdrowych.
Mój to mnie na izbę przyjęć psychiatryka zawiezie jak wpadnę w szał zdrowego odżywiania
Ja osobiście się z tym zgadzam. Nawet wczoraj na Dniach Edukacji w Krakowie lekarze mówili, że dieta ani nie powoduje nzj, ani nie przynosi cudownie remisji. To skomplikowana reakcja układu autoimmunologicznego, który wciąż jest wielkim znakiem zapytania. Zaostrzenie jak ma przyjść to przyjdzie mimo super odżywiania, to niezależne od nas, chyba że sami przestaniemy brać leki, to wtedy mamy to jak w banku. Dieta ma łagodzić objawy. Zgadzam się, że przy mocnym zaostrzeniu trzeba przejść na restrykcyjną dietę, bo tylko będziemy sobie pogarszać objawy, jelito bardzo cierpi już samo, więc lepiej go nie katować wtedy podwójnie. Ale gdy czujemy się dobrze po co się ograniczać? Oczywiście wszystko w ramach dokładnie zdrowego rozsądku. Nie przejadać się, bo wszystko w dużej ilości obciąża. Raz na jakiś czas(ale nie często!) można sobie pozwolić na tą pizzę, schabowego etc. Nie mówię tu oczywiście o takiej codzienności, bo nawet zdrowi daleko nie zajadą ciągle mając takie rzeczy na talerzu. Jeśli nasz organizm dobrze reaguje, to czemu nie? Jeśli jest odwrotnie i natychmiastowo chce się tego pozbyć, to wówczas rzeczywiście lepiej z tego zrezygnować. Samemu trzeba próbować, metoda prób i błędów - to jest Twoja dieta. Warto się wybrać do dietetyka po ogólne wskazówki, a potem samemu sobie być najlepszym dietetykiem, bo tylko my sami wiemy co możemy zjeść a co nie. Trzeba się pogodzić z taką chorobą i może rzeczywiście zmienić parę nawyków żywieniowych. Ale żadnych skrajnych diet. Forma zrobienia ma tu do znaczenia, tak. Schabowy smażony na głębokim tłuszczu Ci szkodzi? Spróbuj upiec go w piekarniku. O to tu chodzi. Z tłuszczy warto postawić na oliwę z oliwek, która jest świetnym źródłem kwasów omega 3, które podobno zbawiennie działają na nasze schorzenia. Takich "zbawiennych" jest sporo i warto tego wprowadzić po prostu więcej w swoje życie i wspomagać(nie leczyć!) terapię farmakologiczną. Tak samo z częstszym jedzeniem tego, co ma w sobie witamy i składniki mineralne, które z nas tak szybką przez chorowanie uciekają. Ja zjem coś smażonego i nic mi nie jest, a jak sięgnę po kiełki, które są bogate w żelazo i wiele witamin, to wychodzą ze mnie jak przyszły w gwarantowanie dobrym tempie. Zjem zapiekankę z kukurydzą i nic, wszystko ładnie się strawi. Trochę koperku, który też jest źródłem żelaza i przyprawą lekkostrawną i zielenina wraca tak samo. Wniosek? Chyba nie muszę pisać :)

ps. moja historia tu: http://crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=16758
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek miesiąca w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: chrzanovy » 14 gru 2014, 13:56

Czytając wasze posty w tym wątku nachodzi mnie pewna refleksja. Wszyscy przeszli nie mało, gdy tak czytam wasze historie bo na forum jestem niedługo to widzę jak zmieniało się nastawienie do choroby, od początkowego strachu i wielkiej niewiadomej po pogodzenie się z chorobą i przejściem do aktywnej akcji obronnej. Niewątpliwie stało się tak w wielu przypadkach dzięki samo edukacji czy to na podstawie rad innych forumowiczów czy poprostu dzięki wsparciu innych chorych, albo lekarzy na dniach edukacji. Stawiam taką tezę że bez samo-akceptacji choroby i bez własnej inicjatywy bardzo daleko do stanu remisji. Ironicznie ja tak naprawde zrozumiałem to dopiero gdy o mało co się nie przekeciłem. Gdybym wtedy się nie zaparł sam w sobie ze CHCE wyzdrowiec, to nie wiem czy bym byl dzisiaj w tak dobrym takim staine jak jestem. Po latach wspominjąc to wszystko rozmawiałem z koleżanką chirurgiem który przytoczyła taką to historię - młody chłopak miał resekcje i ostry stan, operacja przebiegła pomyślnie, ale z nim nie było kontaktu zamknął się w sobei załamał, że to koniec po nim, nie wiem czy miał stomię zakładam że tak, powiedziała że po kilku dniach zaczęło się wszystko chrzanić, goiło się kiepsko i coś tam jeszcze doszło i on zmarł po jakimś czasie ale nie był to nowotwór. Poprostu to sie nie chciało zagoić, nie chciał jesć, nie był zainsteresowany współpracą z lekarzami, Z jej punktu widzenia gojenie się jelita to o wiele trudniejsze niż np gojenie się ran w sercu bo to tylko mięsień. W jelicie jest więcej skomplikowanych zależności bo to nie tylko rura, Wierzę że nastawienie głowy ma decydujące znaczenie i bez tego o wiele trudniej do remisji. Podziwiam jak obyty miał siłę pisać pamiętnik zaraz po operacji i jak się z tego podniósł, mimo pierwszych postów na oddziale w tonie co najmniej niepewnym. Podziwiam siłę patkaas i Konraaada, tak krótko od diagnozy a taki power do działania i pomocy innym że to naprawde szok bo jesteście baaardzo młodzi a tacy dzielni. Sam się zastanawiałem czy będę miał siłę kolejny raz przez to przechodzić gdy nie będzie wyjścia, jakiś czas temu napisalbym że nie nie dam rady kolejny raz, ale po tych kilku tygodniach z wami i po kilku próbach podnoszenia ludzi na oddziale poprzez zwykłą ludzką rozmowę naładowałem się takim "światłem odbitym" że wierzę że dam radę. Dzięki wam jesteście wielcy
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
Maatylda
Znawca ❃❃
Posty: 2072
Rejestracja: 28 lip 2014, 23:44
Choroba: nie ustalono
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: ...

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: Maatylda » 14 gru 2014, 14:13

Podpisuję się pod każdym słowem chrzanovy. Nie wiem o co mi chodzi, ale się wzruszyłam.
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę!


by Rosomaki i Spółka :rockon:

Awatar użytkownika
chrzanovy
Znawca ❃❃
Posty: 2134
Rejestracja: 30 lis 2014, 13:44
Choroba: CD
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Głogów Młp/Rzeszów
Kontakt:

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: chrzanovy » 14 gru 2014, 14:20

Maatylda pisze:Podpisuję się pod każdym słowem chrzanovy. Nie wiem o co mi chodzi, ale się wzruszyłam.
ja kurcze też, poprostu się to ze mnie wylało ku pokrzepieniu serc wielu:)
Ogólnopolska Akcja Podnoszenia Wiary w Jednostkę

Oddział Podkarpacki zaprasza na grupę wsparcia Brygada-J w każdy ostatni wtorek mc w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie

Awatar użytkownika
patkaas
Koordynator
Posty: 1466
Rejestracja: 10 lis 2014, 17:31
Choroba: CU
województwo: podkarpackie
Lokalizacja: Rzeszów/Kraków
Kontakt:

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: patkaas » 14 gru 2014, 14:55

chrzanovy, Maatylda, miło czytać takie słowa, dziękuję! Co tu wiele mówić, psychika jest najważniejsza. Nasz układ odpornościowy na stres, nerwy, nie mówiąc już o depresji, reaguje jak byk na czerwony kolor. Poddać się to najgorszy wybór. Czy w chorobie, czy w życiu, zawsze trzeba być dobrej myśli i wierzyć, że będzie tylko lepiej. Nadzieje umiera ostatnia. Jeśli będziemy myśleć, że nic nam nie pomaga, to tak też będzie. Jeśli zapomnimy na chwilę o bólu, to będzie on mniejszy. Pozwolę sobie stwierdzić, że nasza psychika działa jak placebo. Pozytywne nastawienie i akceptacja to klucz do sukcesu. Od mojej diagnozy krótko owszem, nie ukrywam, że z początku było ciężko się pogodzić. Ale głównie dzięki J-elicie zrozumiałam, że z tym da się żyć i nie warto się poddawać. Jestem w takim wieku, że gdybym postawiła na przegraną nie miałabym nic. Chcę skończyć studia, znaleźć wymarzoną pracę i pokazywać codziennie innym chorym, że wszystko się da, mimo przeciwności losu. Warto docenić życie i zmienić pewne priorytety, bo... "Poczucie zdrowia zdobywamy tylko przez chorobę." Zbyt często zdrowy nie potrafi zrozumieć chorego, dlatego tak ważne jest nasze wzajemne wsparcie :!: W ciągu tych paru spotkań z forumowiczami, członkami J-elity, chorymi poznałam wielu wspaniałych ludzi. Nie będę wymieniać, bo po prostu wszyscy są wspaniali i bez nich mogłoby nie być tak łatwo.

btw. brytyjskie stowarzyszenie osób chorych na CD i CU zrobiło świetną społeczną akcję z okazji tygodnia świadomości tych chorób. #BeCrohnsAndColitisAware - tak się nazywa, a polegała na wysyłaniu zdjęć przez chorych ludzi z całego świata trzymających kartkę z diagnozą i własnym dopiskiem, który okazał się kopalnią pozytywów. Gdy czytam te kartki strasznie mnie to podbudowuje, nie jesteśmy sami, o tym trzeba pamiętać. Link do galerii: https://www.facebook.com/media/set/?set ... 717&type=3 Swoją drogą ciekawe czy taka akcja wypaliłaby w PL? Byłoby to coś niesamowitego!

Awatar użytkownika
Ona30l
Debiutant ✽
Posty: 17
Rejestracja: 12 gru 2014, 18:21
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: pomorskie
Lokalizacja: Gdynia

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: Ona30l » 14 gru 2014, 15:43

Dzięki wielkie za wasze wpisy, uwagi <3

Jeśli psychika ma takie duże znaczenie to :oops:
Puki co ja żyje nadzieją,że to tylko zaparcia, zmiana diety i będzie ok.
Nie dopuszczam do siebie innej możliwości, zwłaszcza po przeczytaniu kilku waszych tych cięższych czy drastyczniejszych historii. W sumie każda z histori w której udział ma CU czy CD jest trudna...

U mnie psychika jest sporym utrudnieniem.
Zaburzenia adaptacyjne + zaburzenia lękowo - depresyjne :/
Ciężko było by zaakceptować chorobę na przewlekłą...

Awatar użytkownika
obyty.z.cu
Doradca CU
Posty: 7789
Rejestracja: 28 lis 2008, 13:48
Choroba: CU
województwo: wielkopolskie
Lokalizacja: wielkopolska- Leszno

Re: Czy to CU/CD/NZJ? Colitis chronica activa :/

Post autor: obyty.z.cu » 14 gru 2014, 19:35

Ona30l pisze:Ciężko było by zaakceptować chorobę na przewlekłą...
w sumie to ..czemu ?
Jeśli jesteś chora przewlekle to jesteś i tyle,nie ma wpływu na to Twoja akceptacja...
Wpływ za to akceptacja ma na codzienne życie i na patrzenie w przyszłość !

Lepiej iść z uśmiechem przez życie niż ciągle się wkurzać na wszystko.
No i do tych uśmiechniętych uśmiechają się inni i w ogóle robi się ciekawiej.
Do tych zamkniętych w sobie ,z negatywnym nastawieniem pozostaje ..obojętność innych,tak na wszelki wypadek,no bo ludzie nie wiedzą czego sie wtedy oczekuje,więc na wszelki wypadek udają obojętność.
„Przytulanie jest zdrowe. Wspomaga system immunologiczny, utrzymuje człowieka w dobrym zdrowiu, leczy depresje, redukuje stres, przywołuje sen, odmładza, orzeźwia, nie ma przykrych skutków ubocznych, jest więc po prostu cudownym lekiem ..."Każda droga zaczyna się od pierwszego kroku" . https://senmaluszka.pl

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”