Diagnoza - trudna sprawa?

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
flo
Debiutant ✽
Posty: 12
Rejestracja: 17 paź 2014, 13:48
Choroba: niesklasyfikowane NZJ
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Olkusz

Diagnoza - trudna sprawa?

Post autor: flo » 17 paź 2014, 14:47

Witam! Dopiero dzisiaj natknęłam się na to forum. W życiu codziennym nie spotkałam osoby, która ma problemy takie jak ja dlatego chciałam napisać o moim "problematycznym - felernym"? diagnozowaniu. Może miał ktoś podobne objawy bo już wiem że praktycznie każdy organizm przechodzi chorobę inaczej.

U mnie zaczęło się w 2010 roku. Zaczęły boleć mnie stawy. Straszne bóle stawów (wszystkich) : palce, nadgarstki, barki, żuchwy, stopy -dosłownie wszystko co się zgina i rusza. Poszłam do reumatologa, który się zasugerował chorobą RZS (reumatoidalne zapalenie stawów). Zanim trafiłam na oddział przepisywał mi tylko leki niesteroidowe przeciwzapalne oraz zastrzyki żebym mogła przespać chociaż 4h w nocy. Mój organizm przestał przyswajać jakiekolwiek leki przeciwbólowe i wtedy wystąpiły bolesne wypróżnienia z krwią. Po dwóch pobytach w szpitalu na oddziałach reumatologicznych lekarze stwierdzili że to nie jest żadna choroba reumatyczna.( Przeszłam 3 kolonoskopie w ciągu 2 lat, w których żaden lekarz nie chciał postawić 100% diagnozy) Przepisał mi doktor Metypred i Sulfosalazyne i wysłał do gastroenterologa. Gastroenterolog wymyślił że może jest to Yersinia (po zrobieniu badań wyszło że mam te bakterie w organizmie) i dalej przyjmowałam leki, po około 8 miesiącach wszystkie bóle, dolegliwości przeszły. Powtórzyłam badania i diagnoza że jestem osobą zdrową ze skłonnościami do zapalenia stawów. Minęło parę miesięcy i zaczęły się pojawiać bolesne wypróżnienia z krwią. Myślałam że to przez nieprawidłowe diety, niestety zaczęły się na nowo bóle stawowe. W ciągu paru tygodni tak zaostrzyły się bóle że przestałam praktycznie chodzić. Poszłam prywatnie do gastroenterologa innego niż poprzednio i on stwierdził że najprawdopodobniej mam CU albo Crohna a te bakterie się przyplątały przy okazji. Biorę 13 tabletek dziennie,2X Asamax 500, Sulfosalazyne 3x2 500, Encorton łącznie 50mg. Fakt przeszły bóle stawowe, natomiast cały czas odczuwam bóle brzucha i zawroty głowy. W grudniu idę na 4tą kolonoskopię do Wojewódzkiego Szpitala w Sosnowcu.

Opisałam w dużym skrócie jak długotrwałe jest u mnie diagnozowanie. Boję się że może znowu jakiś lekarz się czymś zasugerował. Proszę napiszcie czy mieliście może podobne objawy i czy też u Was tak długo trwało diagnozowanie.
flo

Mamcia
Specjalista od Spraw medycznych
Posty: 10316
Rejestracja: 04 mar 2004, 16:08
Choroba: CD u dziecka
województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Diagnoza - trudna sprawa?

Post autor: Mamcia » 17 paź 2014, 22:13

Sosnowiec to dobry adres, ale pamiętaj, że wycinki pobrane w trakcie poprzednich kolonek możesz wysłać do innego histopatologa. Czy swoje wyniki konsultowałaś z kimś myślącym??
Przyłacz się do Towarzystwa J-elita. Działamy dla waszego dobra, ale bez Waszej pomocy niewiele zrobimy.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”