Wyniki i prośba o radę :)

Nie mam diagnozy.

Moderatorzy: Anette28, Moderatorzy

ODPOWIEDZ
GloomyJack
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 15 sie 2013, 18:48
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: Zawadzkie

Wyniki i prośba o radę :)

Post autor: GloomyJack » 15 sie 2013, 19:05

Witam,
jestem tutaj nowy i od razu uprzedzam, że możliwe że piszę w złym miejscu :P.
Opiszę krótko swoją sytuację:
Jakoś w wieku 14-15 lat (aktualnie 21 lat) zacząłem miewać problemy z żołądkiem. Z początku były tylko sporadyczne biegunki, wzdęcia i nic co konkretniej mogłoby wskazywać na poważniejszą chorobę. Później doszły do tego nieustające nudności, trwające już wiele lat, od rana do nocy... Jedzenie stało się koszmarem, zbierająca się wydzielina w gardle, zgaga, suchy kaszel, wymioty, wzdęcia występowały praktycznie bez przerwy, nie zależnie od jedzonych potraw. Miałem robioną gastroskopie już jakoś 5 razy. Wykryto mi refluks żołądkowy, helicobacter pylori (wyleczone) a w późniejszych gastroskopiach przepukline rozworu przełykowego. Brałem tabletki na żołądek jednak żadne objawy nie minęły. Miałem operację na przepuklinę około 2 lata temu, myślałem że nudności znikną, jednak nic nie pomogło (minęła jedynie zgaga)... Także ,wykończony już psychicznie i fizycznie, postanowiłem zrobić kolonoskopie, bo może to coś z jelitami (chociaż nie wiem czy może to powodować nudności) i niestety (a może stety) wyniki skierowały mnie na to właśnie forum :).

Wyniki z kolonoskopii wyglądają następująco:

Endoskop wprowadzono do kątnicy i do końcowego odcinka jelita krętego. W jelicie cienkim śluzówka w końcowej części nierówna ziarniakowata, a w części dalszej od Bauchina wygładzona z cechami zaniku kosmków - zmiany podejrzane o chorobę Leśniowskiego-Crohna. Pobrano wycinki do badania hist.. W esicy błona śluzowa miejscami zaczerwieniona pobrano wycinki do badania hist.. Poza tym błona śluzowa jelita grubego gładka, lśniąca o wyraźnie widocznym rysunku naczyniowym. W odbytnicy błona śluzowa plackowato zaczerwieniona z kilkoma linijnymi drobnymi wrzodami. W kanale odbytu drobne zmiany żylakowe.

A wynik badania wycinka wygląda tak:
1. Błonda śluzowa z nasilonym naciekiem zapalnym, przeważnie limfocytarnym, spłaszczenie kosmków. Nie można wykluczyć choroby Leśniowskiego-Crohna.
2. Colitis chronica minoris gradus.
3. Proctitis chronica activa. Widoczna pojedyncza grudka chłonna.

Dodam, że nie miewam bólów brzucha, nie licząc, rzadko kiedy, kłócia po lewej stronie pod żebrami (raczej trzustka). Nigdy nie miałem krwi w stolcu.

Objawy które mnie męczą do dziś to:
-straszne nudności
-non-stop zbierająca się wydzielina w gardle (wypływająca z żołądka/przełyku)
-wzdęcia
-biegunki
-biały nalot na języku o nieprzyjemnym zapachu
-ogólne złe samopoczucie

Przepraszam, że tak się rozpisuję ale naprawdę nie mam już sił ani pojęcia co mi może dolegać :( lekarze coraz częściej rozkładają ręce, już raz mnie do psychiatry wysłali mówiąc, że sobie wmawiam wszystko i mam już tego serdecznie dość.

Z tego co tutaj wyczytałem to choroba Leśniowskiego-Crohna jest dosyć poważna. Każdy tu piszę że ma już dość życia, albo jest już pokrojony totalnie po wielu operacjach itd. co mnie dobija strasznie, jednak wolałbym już mieć pewność co mi dolega. Czytając jednak ciężko mi stwierdzić, że jestem właśnie na to chory gdyż nie mam strasznych bólów ani niczego takiego jak tutaj większość ludzi piszę.
Będę bardzo wdzięczny za zainteresowanie i pomoc.

GloomyJack
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 15 sie 2013, 18:48
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: Zawadzkie

Re: Wyniki i prośba o radę :)

Post autor: GloomyJack » 15 sie 2013, 19:52

Z badań na pasożyty to miałem tylko pobierane wycinki z przełyku, żołądka i wymazy z nosa i gardła, wykryto gronkowca złocistego i helicobacter pylori, oba zostały wyleczone (nie było żadnej różnicy przed i po wyleczeniu). Nigdy nie robiłem posiewu kału, ponieważ u nas tego nie robią i musiałbym jechać parenaście kilometrów żeby zawieść próbkę (a sam niestety nie mam prawa jazdy z powodu choroby). Jak już chciałem zrobić badania na pasożyty i radziłem się lekarki, to mówiła że wtedy musiałbym się FATALNIE czuć, a aż źle jeszcze nie jest więc odwlekałem badanie... A jeśli jest szansa że może to być spowodowane pasożytem to bardzo bym prosił o radę na co konkretniej skierować posiew (z tego co mi wiadomo to trzeba powiedzieć w laboratorium na co mają wykonać badanie).

Najbardziej mnie te nudności męczą, bo to jest istny koszmar. Dziennie muszę łykać aviomarin, albo cokolwiek innego co hamowałoby odruchy wymiotne.
Jest jakaś szansa że jest to spowodowane problemami jelit, albo pasożytami w tamtych okolicach?? Bo że tak powiem "górną część ciała" miałem przebadaną już na wylot i pozostaje mi już tylko nadzieja w tych jelitach...

GloomyJack
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 15 sie 2013, 18:48
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: Zawadzkie

Re: Wyniki i prośba o radę :)

Post autor: GloomyJack » 15 sie 2013, 20:16

No właśnie tak myślałem, że zbyt tanie to to by nie było, a wydobyć od lekarza skierowanie na posiew (o ile takie coś jest możliwe) to nie lada wyzwanie (przynajmniej u mnie). Wyniki są dość świeże, dlatego na wizytę musze czekać do przyszłego czwartku. Wolałbym jednak wiedzieć o co go mogę spytać i na jakie badania go nakierować, żeby uzyskać skierowania. Sam fakt że na wynikach "podejrzewają" Leśniowskiego-Crohna mi wiele nie daje :-P dlatego spróbuję jeszcze go namówić na dokładniejsze przebadanie mnie tylko muszę się oprzeć na tym co piszecie, żeby wiedzieć co by tu jeszcze mogłoby być przyczyną takich objawów.
Wiem, że muszę czekać do tego czwartku i potem dowiem się co będzie dalej ale ciągle mam uczucie "wyroku" na siebie tą chorobą Leśniowskiego-Crohna. Jak czytam o tych operacjach jelit, pozajelitowym wypróżnianiu się po wycięciu czegoś tam to aż ciarki przechodza, że mogłoby mnie to czekać :P. W pewnym sensie przybyłem tu po pocieszenie, hehe.
Dziękuję za zainteresowanie i jeśli macie jeszcze jakieś pomysły na co mógłbym się przebadać to bardzo proszę o radę! Dla mnie to bardzo wiele znaczy, ponieważ chciałbym (jak i wy wszyscy pewnie) prowadzić już normalne, zdrowe życie :)

Awatar użytkownika
And360
Początkujący ✽✽
Posty: 111
Rejestracja: 28 lip 2013, 11:15
Choroba: CU
województwo: małopolskie
Lokalizacja: Kraków

Re: Wyniki i prośba o radę :)

Post autor: And360 » 15 sie 2013, 20:43

GloomyJack, Witaj , na wstępie powiem ci ze nie ma co się załamywać. Co do wyniku to trzeba iść do dobrego gastrologa i jak najszybciej zacząć leczenie(nie u wszystkich ludzi występuje te same objawy).Nie powiem ci w prost cz to 100% CD bo u mnie zdiagnozowali CU po 1,5 roku męczarni.

Naprawdę nie możesz się załamywać:):)Musisz być silny bo wtedy organizm jest mocniejszy:) Trzeba działać dobry Gastrolog ,leczenie ,badania kontrolne i powinna byc poprawa:) Grunt to żeby się nie załamywać:)

I tak jak _Ray_ pisze nie którzy lekarze "sami powinni iść do psychiatry. "

Trzymaj się i nie poddawaj:)

GloomyJack
Debiutant ✽
Posty: 4
Rejestracja: 15 sie 2013, 18:48
Choroba: w trakcie diagnozy
województwo: opolskie
Lokalizacja: Zawadzkie

Re: Wyniki i prośba o radę :)

Post autor: GloomyJack » 15 sie 2013, 23:05

Ok :) dziękuję wszystkim za podtrzymanie na duchu i za szybkie odpowiedzi, bardzo sie przydadzą przy dalszym leczeniu. Teraz wiem mniej więcej na czym stoje i na co zwracać uwagę :-). Wątek jeszcze odświeżę po konsultacji z lekarzem prowadzącym, bo może ktoś jeszcze ma podobny problem i temat może się przydać (chociaż pewnie jest tutaj bardzo dużo podobnych:)).
Jeszcze raz dziękuję! :)

Awatar użytkownika
grzes
Debiutant ✽
Posty: 21
Rejestracja: 10 sie 2013, 21:56
Choroba: CU
województwo: łódzkie
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Re: Wyniki i prośba o radę :)

Post autor: grzes » 16 sie 2013, 06:32

Moim zdaniem zrób tak: znajdź prywatnie dobrego gastroenterologa, który położy Cię do szpitala i zleci wszystkie potrzebne badania. Z wypisem i diagnozą szpitalną żaden inny lekarz nie mrugnie, albo możesz mu publicznie zarzucić niekompetencje... :)
Ja tak trafiłem na oddział jednej z lepszych klinik w Polsce. Zrobili mi wszystkie możliwe badania różnicujące CD i CU. Na szczęście (?) to CU. Straciłbym majątek. Sama kolonoskopia to 500PLN.

Nawet lekarz 1-go kontaktu powiedział mi, że z taką diagnozą nikt mi trudności robić nie będzie... :)


PS: Mój stary kumpel, jeszcze na studiach (medycyna!), jak dopiero powstała ta instytucja, opowiadał mi dowcip, który opowiadali chętnie sami wykładowcy...

"Są trzy rodzaje białej śmierci: sól, cukier i lekarz pierwszego kontaktu"...
Pozdrawiam.
Grzegorz

ODPOWIEDZ

Wróć do „Izba Przyjęć - Nie Mam Diagnozy”