Strona 3 z 3

Re: Książki o wzjg

: 29 gru 2014, 14:11
autor: chrzanovy
tak zgadzam się z przedmówcą w zupełności. w polandzie jest też kwestia zacofania cywilizacyjnego, która pewnie jeszcze zakorzeniona jest w pereelu, tzn papier bez pieczątki jest nieważny... do cholery z tym. Przykladem jest glupie zwolnienie do zus, jak mam l4 i wypelniam deklaracje do zus to musze jako prowadzący działalnosc przybić pieczątką i za każdym razem księgowa do mnie o to - ale to pewnie bedzie problem bo nie ma pieczątki . Ja specjalnie nie mam chociaz wiem ze to koszt pewnie 10zł i pisze na tym papierze nie posiadam pieczątki :). te baby w zusie chociaż wiedzą że nie ma obowiązku pieczątkowania odkąd sie nie podpisuje faktur to i tak wolą mieć z pieczątką. to walka z wiatrakami ale jak coraz wiecej ludzi będzie kontestowac system papierolubków to powolutku sie to kiedys zmieni w całkowity online tak jak na zachodzie. System telemedycyny pewnie jest zduszony nonsensami podobnej treści. Tzn wszystko mozna juz robic i badac na odleglosc itd, ale co z tego jak recepta musi miec pieczatke i podpis lekarza... no i dupelek ;)

Re: Książki o wzjg

: 29 gru 2014, 14:42
autor: obyty.z.cu
michal_mg pisze:wielomilionowe, choć wrzucanie danych na serwer i logowanie się aby mieć do tego wgląd to zasada niewiele różniąca się od logowania na forum, więc koszty mogą być niewielkie....
nie jestem informatykiem (syn jest między innymi),ale to nie tak,to dane bardzo wrażliwe a i podawanie swoich danych to zupełnie inna sprawa niż forum.
Wielkie firmy mają super fachowców i super zabezpieczenia a i tak są hakowane,więc nie opowiadaj ...
Dysponując takimi danymi można zrobić wiele złego,no i nie wszyscy ludzie rozumieją zasady bezpieczeństwa w necie.
chrzanovy pisze:w polandzie jest też kwestia zacofania cywilizacyjnego, która pewnie jeszcze zakorzeniona jest w pereelu, tzn papier bez pieczątki jest nieważny...
to pewnie się zmieni dopiero jak wymrze moje pokolenie i moich dzieci,dopiero wnuki są z epoki internetu i nie znają innego świata.Internet w Polsce jest dopiero 20 lat ...
chrzanovy pisze: system papierolubków to powolutku sie to kiedys zmieni w całkowity online tak jak na zachodzie.
tu akurat "biurokracja" polega na tym,że urzędnik jak nie ma kompetencji -to sobie je stworzy, aby udowodnić swoją potrzebę pracy,taka nadgorliwość.
Nikt nie szkoli urzędników i są oni brani z łapówki ...niestety najczęściej w rodzinie czy towarzystwie.To i efekt taki...Tak jest na całym świecie.
Zmienić się to może dopiero wtedy, gdy kryzys minie i nowe miejsca pracy będą atrakcyjniejsze,wtedy w urzędach pozostaną tacy, którzy faktycznie będą wiedzieli co i jak.Opowieści o "komunie" czy "Peerelu" są bez sensu,bo to najczęściej ludzie w wieku zaczynającym pracę już w nowej Polsce !!.
Jest kultura i sztuka,tak i w urzędzie ..u mnie w Miejskim Wydziale Komunikacji sprawy załatwia się w 20 minut,te same sprawy w Powiatowym Urzędzie Komunikacji załatwia się po pobraniu numerka i czekaniu,czasem 2 dni !!
To ludzie nie system...urzędników z czasów komuny już dawno tam nie ma.

Telemedycyna to byłaby fajna sprawa,ale jak znam życie pójdzie o kasę,czyli prywatnie tak,NFZ nie...choć akurat to wiele by zmieniło w kolejkach do lekarza.
Przykładem my z przewlekłymi chorobami,gdybyśmy mieli netowy kontakt z gastroenterologiem, ile byśmy zaoszczędzili i jego i naszego czasu,a reakcja na zmienne stany chorobowe jelita byłaby od ręki,czyli i leki mniejsze i szybsze wychodzenie z tego..czasem wystarczyłoby tylko mailowe dyspozycje,czasem choćby na Skype 5 minut rozmowy ..bajka..
ale Minister Arłukowicz,zresztą jak i inni ministrowie wolą występować w TV i opowiadać o % podwyżek w systemie,
a w ogóle to lekarze i chorzy są winni tego że...chorują :wink:

Re: Książki o wzjg

: 29 gru 2014, 15:37
autor: chrzanovy
obyty.z.cu pisze:my z przewlekłymi chorobami,gdybyśmy mieli netowy kontakt z gastroenterologiem, ile byśmy zaoszczędzili i jego i naszego czasu,a reakcja na zmienne stany chorobowe jelita byłaby od ręki,czyli i leki mniejsze i szybsze wychodzenie z tego..czasem wystarczyłoby tylko mailowe dyspozycje,czasem choćby na Skype 5 minut rozmowy
no i znowu sie kłania przykład z anglii, leczony w klinicie gastro na crohna masz tam dostęp do pielegniarki IBS czy jak to tam zwał, poprostu dzwonisz mówisz dzieje sie teraz tak a tak i za godzine ona po konsultacji z twoim lekarzem oddzwania i mówi to prosze zrobic to i to albo zmieniamy leki albo ustawia na ostro wizyte emergency bez kolejki a recepta pocztą idzie..nie trzeba znowu telemedycyny - tylko kontakt chory - lekarz, a czy to sie zrobi satelitą, internetem, kwantowym przekazem telemetrycznym ( nie wiem czy cos takiego jest ;)) to nie ważne

ps. o prlu pisze jako przykłąd z tamtąd się przecież wywodzi rozdmuchana biurokracja. Ale ten post nie jest o narzekaniu, więc nie poruszajmy tego już

Re: Książki o wzjg

: 29 gru 2014, 19:38
autor: michal_mg
cena oprogramowania nie jest gwarantem jakości i zapór nie do złamania.

Re: Książki o wzjg

: 04 sty 2015, 23:14
autor: Orzelek
Jako, że temat brzmi "ksiązki o wzjg", w związku z tym mam prośbę do władzy moderatorskiej o zmianę tematu na "ksiązki o NZJ" i lekkie posprzątanie w temacie :roll:

Jako, że Mikołaj był dla mnie bardzo hojny, pod choinką obdarzył mnie specjalistyczną książką: "Stomia - prawidłowe postępowanie chirurgiczne i pielęgnacja" - praca zbiorowa pod redakcją Profesorów Banasiewicza, Krokowicza i Szczepkowskiego, wydawnictwo Termedia :roll:

Jest to stomijne kompendium wiedzy od a do z. Od wyłonienia, po pielęgnację aż do usunięcia (odtworzenia ciągłości). Do tego powikłania, trochę o sprzęcie stomijnym, diecie.

Sądzę, że każda wiodąca klinika chirurgiczna specjalizująca się w wyłanianiu stomii oraz oddziały gastroenterologiczne powinny mieć co najmniej jeden egzemplarz do poczytania na miejscu dla pacjentów. Po lekturze tylko podstawowych informacji o stomii ( nie całej książki, bo jest zbyt długa), pacjent może mieć większy ogląd sytuacji i wiedzieć więcej. Gdybym przeczytał ją kilka lat temu, to łatwo byłoby mi zaakceptować stomię (zresztą i tak szybko to zrobiłem).

Spis treści: http://www.termedia.pl/f/books/198_toc. ... 7e43b3a798

Re: Książki o wzjg

: 15 sty 2015, 19:35
autor: emalkadream
http://ukryteterapie.pl/#/strona/uterapie czy ktoś z Was natknął się na tą książkę, może ktoś posiada?